Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Lęk przed mężczyznami. Przez wujka!

Autor: Jagodaa
Odsłony: 9655
Data: 7-09-2007
Już od dłuższego czasu czytam arty na tej stronie i w tym dziale. Większość z nich dotyczy gwałtów czy innego rodzaju zbliżeń fizycznych wbrew woli dziewczyny. Postanowiłam, że opiszę tu moją historię, która na zawsze we mnie utkwiła. Mój art również będzie o niechcianym zbliżeniu, a może raczej niechcianym dotyku, ale nie przez chłopaka czy jakiegoś mojego rówieśnika. Człowiekiem znienawidzonym stał się dla mnie mój wujek! Ale od początku...

Miałam wtedy 9 lat (byłam w 3 klasie podstawówki).Tego dnia rodzice wcześnie rano musieli iść do pracy, więc nikt nie mógł odprowadzić mnie do szkoły. Sama nie mogłam iść, bo był to spory kawałek i kilka ulic do pokonania. Zostało ustalone, że rano (ok. godz. 8) przyjedzie do nas mój wujek, aby zaprowadzić mnie do szkoły. Jeszcze wtedy jako dziecko nie wiedziałam jakie przyniesie to konsekwencje...

Wujek ten miał na imię Leszek. Mówiłam mu zawsze po imieniu. Był po 30stce.Nie miał i nie ma do tej pory dzieci ani żony. Lubiłam go. Zawsze jak do niego przyjeżdżałam z rodzicami przedrzeźniał się ze mną i był nawet zabawny.

Ranek. Rodzice wyszli już do pracy, a Leszek już przyjechał do naszego domu. Ja zamknięta w swoim pokoju smacznie spałam nieświadoma, co się zaraz stanie... Bezpiecznie wtulona w swoją cieplutką kołderkę i pogrążona w śnie nagle poczułam, że jakaś dłoń
dotyka mojej nogi. Dotyk zaczął się od stopy poprzez łydkę, kolano, udo kończąc na…Jako zaspane dziecko nie miałam nawet siły otworzyć oczu. Myślałam, że mi się to śni. Ale otrzeźwiałam, gdy poczułam jak jego palce rozchylają moją pochwę i łapią za łechtaczkę... Tak. To był on - Leszek. Nie wiedziałam, co mam zrobić. Nie otworzyłam oczu... Bałam się... Co miałabym mu powiedzieć? Jak na niego spojrzeć? Odetchnęłam więc głośniej. Wtedy Leszek się przestraszył. Wyjął rękę spod kołdry i uciekł z mojego pokoju bojąc się, że zaraz się obudzę. Kiedy tylko usłyszałam, że wyszedł otworzyłam szeroko oczy i nie mogłam uwierzyć w to co się stało! Leszek! Mój wujek! Jak on mógł! Czemu mnie tam dotykał? Nic nie rozumiałam. Nagle usłyszałam zbliżające się kroki do mojego pokoju. Wraca, pomyślałam. Szybko zamknęłam oczy i udawałam, że wciąż śpię. Wszedł. Odsłonił kołdrę...Wtedy przekręciłam się na bok. Szybkim krokiem wyszedł z pokoju.

Zbliżała się godzina, kiedy musiałam wstać i szykować się do szkoły. Wciąż w wielkim szoku, ale nic nie rozumiejąc ubrałam się i wszyłam z pokoju zjeść śniadanie. W kuchni siedział Leszek i dopijał kawę. Jak gdyby nigdy nic powiedział: "Cześć Jagódka. Już wstałaś? Na którą masz do szkoły?". Zniechęcona odpowiedziałam, że na 9, a jest już po 8. Nie miałam odwagi spojrzeć mu w oczy.... O nic go nie pytałam, ale czułam jego wzrok na moim ciele. Zjadłam śniadanie w innym pokoju. Nie jadałam w kuchni. Bałam się Leszka. Potem odprowadził mnie do szkoły. Na przerwie chciałam całe zdarzenia z rana opowiedzieć moim koleżankom z klasy (!) wiadomo jak to dzieci... Niczego przed sobą nie ukrywają i się nie krępują. Ale jednak coś mnie powstrzymało (na szczęście) przed opowiedzeniem historii z moim wujkiem.
Po południu ze szkoły odebrała mnie mama i wróciłyśmy do domu. Leszka już nie było. Pojechał do swojego domu. Nic nie mówiłam rodzicom o całym zajściu. Krępowałam się i wstydziłam. Nie wiedziałam jakich mam użyć słów... Cały dzień myślałam o tym dotyku. Dotykał moich intymnych miejsc...Zamknęłam się w sobie. Rodzice pytali o co chodzi, ale nie chciałam im nic powiedzieć, więc pomyśleli, że w szkole pokłóciłam się z jakąś koleżanką i teraz jestem taka smutna, a jutro na pewno mi to przejdzie.
Po pewnym czasie nie myślałam o tym zdarzeniu. Ale kilka razy zdarzyło się tak, że gdy pojechałam do Leszka (z wielką niechęcią) z rodzicami i zdarzył się moment, kiedy zostałam z nim sama w pokoju, on próbował się do mnie dobierać. Całował moje kolano i gładził po nodze. Gdy coś do mnie wtedy mówił przyciszonym tonem, czułam w jego głosie pożądanie i napalenie. Jak najszybciej wychodziłam wtedy z pokoju.

Potem, gdy miałam jakieś 10-11 lat dowiedziałam się z TV, że istnieje coś takiego jak pedofilia. Pomyślałam wtedy, że Leszek jest pedofilem. Ale teraz już sama nie wiem, bo on nadal szuka bliskości z moim ciałem, a raczej z moją ci*** chociaż mam już 17 lat! Oczywiście nie pozwalam się mu dotykać oraz nigdy nie zostaję z nim sama, ale np. gdy przyjeżdżamy do niego, a ja jestem w krótkich spodenkach lub w miniówce to widzę jak patrzy…To ohydne! Nie wiem, co mam wtedy robić! Przez niego mam lęk do starszych facetów. Nawet teraz, gdy zostaję z ojcem sama w domu, czuję się jakoś nieswojo, chociaż dobrze wiem, że mogę mu ufać na 100% i nie zrobi mi krzywdy. Jednak istnieje jakaś bariera w mojej głowie i nie mogę się odblokować...

To co się zdarzyło tego feralnego ranka na zawsze zaciążyło na mojej psychice... Boję się, że gdy założę w przyszłości rodzinę i będę miała dzieci, to będę się bała zostawić je z ich ojcem... A to wszystko przez niego! Nienawidzę go! To przez niego te leki! Zboczeniec! Przecież miałam dopiero 9 lat, a już doświadczyłam dotyku przez mężczyznę. Jeszcze nic nie rozumiałam., bezbronne dziecko.

O tej całej historii nikt nic nie wie, nawet moi rodzice, których tak bardzo kocham i mam z nimi bardzo dobry kontakt. Nigdy im o tym nie opowiem. Co by to dało? Litowaliby się nade mną i rozpaczali! Leszkowi i tak by nic nie zrobili. Gdyby moi znajomi dowiedzieli się o tym, co mi się zdarzyło w dzieciństwie, chyba nigdy by w to nie uwierzyli... Jagoda? Wesoła, optymistyczna, uśmiechnięta dziewczyna. Chłopcy za nią przepadają, a ona jest wielką flirciarą! Nie widać, że ma jakiś problem z chłopakami. Tak by powiedzieli. Z chłopakami może i nie, ale z facetami tak!

Myślę, że ten lęk już nigdy nie minie, a mojej tajemnicy nigdy nikomu nie wyjawię....

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...
Login:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta? Przypomnij hasło

Komentarze

Userpati29: 15-06-2010 22:17
moja koleżankię zgwałcił ojciec gdy miała 7 lat:(

trzymaj się
UserMajaaa92: 13-05-2010 22:56
Przykre ale prawdziwe!! trzymaj sie
Userhiszpanczyk: 29-08-2009 00:37
Twój przypadek jest bardzo trudny... ale boję się, że sama sobie z tym nie poradzisz! Nie ma sensu ciągle się okłamywać i ukrywać.

Jeśli nie czujesz się na siłach porozmawiać o tym z rodzicami, z mamą, tatą, rodzeństwem może? To rzeczywiście powinnaś skorzystać z pomocy psychologa.
Nie zrozum tych wskazówek źle, ale z własnego doświadczenia wiem, że jest on w stanie pomóc, a przy tym nie musisz się obawiać jakiejś niedyskrecji, gdyż obliguje go tajemnica zawodowa i to, o czym będziecie rozmawiać nigdy nie wyjdzie poza mury jego gabinetu.

Jeśli sprawia Ci problem np. umówienie się na wizytę czy w ogóle dostanie się do tam - poproś o pomoc np. wychowawcę albo pedagoga. Nie musisz mówić mu, o co chodzi, tylko że po prostu potrzebujesz tej wizyty. Szkoły mają ułatwiony dostęp do placówek psychologiczno-pedagogicznych.

Powodzenia życzę - wszystko na pewno się ułoży, tylko nie zostawiaj siebie samej z tym problemem!
Userklaudia33954: 27-08-2009 19:26
Ja mialam podobny przypadek tylko ja dlatego nic mamie nie mówie bo sie wstydze a ja mam 14 lat moj wojek jest w moim wieku i mieszka razem ze mna i wtedy mielismy po 8 lat.
UserM@ro: 26-08-2009 11:14
Uaażam, że powinnaś o tym powiedzieć rodzicom.
Usermycek89: 30-06-2009 13:57
zaje**ł bym dziada
UserKlaudia2222: 13-05-2009 22:10
omg! :( to jest straszne jak mógł Ci coś takiego zrobić! ja bym już nigdy do niego nie jeździła i nie chciała nim utrzymywać kontaktów.
współczuje Ci
Pozdrawiam :***
Userdaga2897: 7-05-2009 17:31
Moim zdaniem powinaś powiedzieć komuś to jednym słowem mówiąc wyżalic się . A najlwpiej gdybyś poszła do psychologa. I powiedziała o tym rodzicą.
Userdaved92pol1: 3-05-2009 19:01
uuu.. jeszcze nigdy nie spotkałem się z taka sytuacja.. współczuje Ci <br>
porozmawiaj z rodzicami na ten temat w łagodnym i spokojnym czasie
UserWolf93: 31-03-2009 14:25
Moim zdaniem powinnaś powiedzieć. Nie rodzicom ale np. pedagog w szkole itp. Nie mów o sobie tylko o twojej koleżance... Bardzo współczuję Mam nadzieje że "umrze w męczarniach",
UserSylwia1559: 23-03-2009 22:37
Twój wujek postąpił wobec Ciebie bardzo niestosownie
Gdyż nie miał żony brakowało mu bliskości ale to go nie usprawiedliwia od panowania nad sytuacją w której się znaleźliście
Usergrzebyk15: 3-02-2009 17:42
Bardzo mi smutno z tego powody;( radzę ci zebyś nawet w tajemnicy przed rodzicami poszła i porozmawiała o tym z psychologiem
UserCzArNa199026: 1-02-2009 20:25
Wiem co czujesz.. przeżyłam coś podobnego.. Miałam ok 7-8 lat i chodziło o mojego dziadka. Powiedziałam to tylko mojej przyjaciółce, dziadek zmarł a ja na jego pogrzebie myślałam tylko ,,o tym", miałam nawet z tego powodu wyrzuty sumienia. Może to nie identyczna historia jak Twoja, ale bardzo podobna... i też mam z tego problemy teraz, chociaż mam 19 lat:( Chcę zapomnieć, ale nie umiem
Userkamilos2904: 6-01-2009 00:20
Pedofile to najgorsi ludzie nienawodze ich jak bym przyłapał pedofila to niewiem co by z nim bylo w szpitalu an pewno by wylądował
User^^ViNi^^: 2-12-2008 08:55
Smutne jest to co opisałaś :(
Co do tych ludzi (o ile można tak ich nazwać) to powinni ich kastrować, albo od razu pozbywać się ze społeczeństwa... Moja ukochana również miała taki problem (parę razy została zgwałcona przez kochanka matki) i mnie to boli że niewinna dziewczyna teraz ma uraz do mężczyzn, a żeby jej udowodnić że nie mam złych zamiarów musiałem jej udowadniać przez długi okres tak więc naprawdę współczuje wszystkim wszystkim dziewczynom/kobietom które spotkało takie nieszczęście i wstyd mi za tych przez których to się stało.
UserKamil85: 5-10-2008 19:43
Ściema, nie ściema. Takie sytuacje się zdarzają, mogę się założyć. Niemożna czegoś takiego lekceważyć.
UserFasa: 7-08-2008 17:21
Tajemnice nam wyjawniłaś.. :D viki5: twoi rodzice o wszsystkim wiedzą mimo to jeszcze się z nim spotykają.
Ludzie ja nie wierze w to co mówicie to jest zwykła ściema :/
UserTellMeAngel: 22-10-2007 20:39
Aż Brak mi Słów. Jak Można Robić Coś Takiego... na Dodatek Rodzinei... :** Trzymaj Sie;*
Userviki5: 8-09-2007 21:20
Dobrze wiem co czujesz bo sama przeżyłam coś bardzo podobnego tyle ze mój wujek miał wtedy jakieś 70lat... I byłam nawet młodsza od Ciebie bo miałam niecałe 8 lat... Tyle ze moi rodzice o wszystkim już wiedzą i nie zmuszają mnie żebym jechała z nimi jak jada do niego wręcz chcą żebym została w domu... Pozdrawiam serdecznie :**
Userrosella: 7-09-2007 20:14
To co tu napisałąś jest przerażające i smutne. Wyrządził Ci wielką krzywde :( Sama nie wiem jaką kare powinno sie takim wymierzac zeby byla to kara która da im do zrozumienia jaką krzywde wyrządzili komuś ,
Pozdrawiam Cie gorąco ;**