| Czy seks jest ważny w związku? |
|
Autor: Fantazja
Odsłony: 8266
Data: 12-09-2009
|
|
|
|
|
Czym jest tak naprawdę seks? Czy można uprawiać seks - od razu kojarzy mi się to z uprawianiem ogródka - czy można się jedynie kochać? Czy seks jest potrzebny, czy po prostu człowiek zrobił z seksu coś niezbędnego? Czy kobieta, która idzie z mężczyzną do łóżka na pierwszej randce, jest dziwką, czy po prostu lubi dobrą zabawę? I czy seks jest dobrą zabawą?
Milion pytań w jednej nastoletniej głowie. Każdy z nas to miał. Każdy myślał o tym, czym jest seks i co czujemy, kiedy zbliżamy się do partnera. Wyobrażaliśmy sobie, że pierwszy stosunek będzie magiczny, z romantyczną muzyką, przy przygaszonym świetle, pełno zapachowych świeczek i płatków róż, a do tego pościel z satyny i ten jedyny. O dziwo, pierwszy raz wygląda tak samo jak każdy następny. Mogą być róże, mogą być subtelne dźwięki, może być nawet drogie wino w kieliszkach, jednak seks będzie tym samym. Pierwszy raz niczym nie różni się od kolejnych. Może jedynie tym, że gdy zbliżasz się pierwszy raz do swojego partnera, nie wiesz co robić, jak wygiąć się i co powiedzieć, czy możesz krzyczeć, czy jedynie piszczeć w poduszkę. Jedną dziewczynę niemiłosiernie boli, druga jedynie zakrzyczy i przyzwyczai się do pieczenia, następne zaś mogą powiedzieć, żeby mężczyzna wyszedł, bo już nie chcą. Jest tyle wersji ile kobiet, jednak kiedy zgramy się z partnerem, każdy kolejny raz jest taki sam.
Seks. Jaki jest dla osoby, która go uprawia? Normalny, potrzebny, wspaniały. Seks jest potrzebny tak samo jak jedzenie ulubionej potrawy, daje nam przyjemność. Poznajemy całego partnera, jego dotyk i czułe pocałunki w czoło tuż po zbliżeniu. Tylko nadal pytanie brzmi, czy seks jest odpowiedzialny za to, czy związek będzie udany czy nie? Otóż, uważam, że tak. Gdy seks jest udany, wtedy para coraz bardziej się do siebie zbliża. Jednak, gdy seks przestaje przynosić satysfakcję, powstają problemy i w życiu codziennym. Dochodzi do kłótni, następnie nowa kobieta/nowy mężczyzna i nowe życie. Można rozmawiać, ba, należy rozmawiać, jednak czasami rozmowy do niczego nie prowadzą, seks jest nieudany i tyle.
Teraz zastanówmy się nad faktem, kiedy poznajemy mężczyznę i poznajemy jedynie jego charakter, seks zostawiamy dopiero, jak będziemy mieli na palcu obrączkę. Dochodzi do pierwszego stosunku, do kolejnego i kolejnego i, o dziwo, mężczyzna jest cudowny z charakteru, a w łóżku potrafi jedynie tyle co nic. Żyjemy w tej frustracji jakiś czas i albo męczymy się dalej, albo składamy papiery rozwodowe. Tylko, że w małżeństwie nie jest już tak prosto. Dzielimy się dziećmi, majątkiem, domem, samochodem, wychodzą największe brudy tego świata i wszyscy wiedzą, że Państwo K. właśnie się rozwodzą. Czy nie łatwiej dopuścić do siebie partnera przed ślubem i zobaczyć, czy tak samo jest dopasowany do nas psychicznie jak i fizycznie? Albo poznamy partnera od razu, albo będziemy na to czekać i możemy – nie mówię, że musimy – niemiło się rozczarować. Jednak przed małżeństwem wszystko jest łatwiejsze, a na pewno rozstanie.
Czyli seks jest ważny w związku? Moim zdaniem bardzo ważny. To on albo łączy albo dzieli partnerów. To tylko od nich zależy, czy dowiedzą się tego na początku czy dopiero kiedy powiedzą "tak".
| Średnia: 4.1/5 Oceniony 91 raz(y). |
Pokaz arty autora
|
|
|
Komentarze
Routine: 24-03-2010 08:00 Ta. Co z osobami aseksualnymi?
| humoongus: 2-12-2009 00:29 są chyba ważniejsze rzeczy w związku? jak bradzo zbliżylabyś sie do idioty z którym nie ma o czym gadać ale super rucha? ja tam bym nie przeceniał wagi seksu tylko dlatego ze z każdej strony krzyczą że tak trzeba
| sorensis: 24-10-2009 08:00 Argument z niedopasowaniem seksualnym jest stary, nudny, przejedzony i mało oryginalny - w dodatku w tekście został użyty w taki sposób, który wręcz namawia do zdrady. Jedyne, co mi się wydaje sensowne, to jeszcze większe zbliżenie się do siebie dwójki ludzi - o ile prócz seksu jest też mowa o miłości.
| magge69: 18-09-2009 21:14 zgadzam sie z Tobą doskonale, nie jestem za dziewictwem do ślubu bo to bez sensu. Skoro Bóg kazał sie kochac dlaczego nie ammy tego robić wtedy kiedy kochamy. Nie mówie tu o seksie kiedy ledwo kogoś znamy. Jednak jeżeli dziewczyna wskakuje po 1 spotkaniu komus do łozka to prawie każdy ją oceni doskonale. Mam kogoś, jest moim pierwszym w łózku i jak mówiłaś seks strasznie przywiązuje, raz sie nie ma ochoty, raz sie tego pragnie:P może sie łatwo znudzić, jednak nalezy dbac o inne elementy tego aktu .
| sunshine: 16-09-2009 23:09 Tak! I to właśnie miałam na myśli pisząc o tym myciu włosów - że seks jest dla ciebie codziennością, podobną co inne czynności. Nie, że nudny - tego nie napisałam. Sorry że tak się rozbijam z tymi komentami, ale to dlatego, że temat istotny. Żałuję tylko, że tak mało uplastyczniony (dane liczbowe to nie jedyny sposób na urozmaicenie artykułu).
| Fantazja: 16-09-2009 19:33 uzależniona? heh. jestem jedynie od papierosów, kakała i czekolady truskawkowej. bez seksu przeżyję.
Po prostu seks nie jest wylotem na Księżycem tylko czymś normalnym w życiu każdego człowieka.
Nie chciałam pisać suchych faktów, typu ile osób uprawia seks na świecie, bo myślę, że to bez sensu.
Hm, uważam, że seks jest ważny dla każdego - oczywiście są osoby, które uważają seks jedynie jako sposób do rozmnożenia.
Nie, seks nie jest jak mycie włosów, ale tak samo potrzebne. Żeby było zrozumiałe, bo widzę, że nie. Nie jest tak nudne jak mycie włosów [chociaż ja to lubię], ale tak samo potrzebne - bo włosy w końcu myć trzeba.
| sunshine: 16-09-2009 16:20 BabyGiRL: - nie marudzę i nie jestem pesymistką. Piszę wszystko, co mnie boli i zawsze jestem realistką.
Fantazja uzależniona? Nie sądzę. Po prostu zwraca naszą uwagę na coś istotnego w jej życiu.
| BabyGiRL:: 15-09-2009 23:30 jest wazny, ale bez przesady..
czyzbys byla uzalezniona? ej, ale z ciebie sunshine, marudzisz, ze masakra. zawsze cos pesymistycznego;P.
| sunshine: 13-09-2009 22:34 Przeczytałam artykuł i mną nie wstrząsnęło, nie powaliło na kolana, nie kopnął mnie prąd, ani nie dostałam pierdolca. Co prawda, poruszyłaś ważny temat, jednak w sposób sztywny i niefachowy. Jak dla mnie, za mało faktów i dowodów potwierdzających wspaniałość aktu płciowego, za mało też emocji. Czyli tekst jest nieco suchy. Zbyt często wymieniasz słowo "seks", tak jakby nie miało ono żadnych zamienników.
Ujmujesz też zbyt ogólnikowo sprawę. Poznając kogoś/chodząc z nim nie od razu ciągniemy go do łóżka w celu uprawiania stosunku. I odnoszę wrażenie, że pojęcie "seks" sprowadzasz tu jedynie do wkładania penisa do pochwy/odbytu/ust. Zamknęłaś to w takim malutkim kręgu, nie widać rozszerzenia tematu, przez co artykuł nie wnosi w mój światopogląd nic nowego, aniżeli tylko suchy fakt, że dla ciebie współżycie jest niezmiernie ważne.
Ale oczywiście szanuję twoje poglądy i upodobania i rozumiem, że po długim czasie praktyki kochanie się staje się tak powszednie, że aż oczywiste, jak śniadanie czy mycie włosów.
| Fantazja: 12-09-2009 23:55 Meretete, tak, masz rację, są różne 'odmiany' seksu, jednak seks zbytnio nie różni się od siebie, każdy kolejny jest taki sam - emocje są tylko inne/samopoczucie czy zamierzenie samego seksu. Jednak tak naprawdę czy fizycznie seks zmienia się od tak po kilku dniach? Nie. Jeśli już ktoś dopasuje się fizycznie do partnera to seks jest taki sam. Oto mi chodzi - myślę, że zrozumiane ;)
| Buk: 12-09-2009 22:55 To "dopuścić" to mi zabrzmiało tak po zwierzęcemu.
Jest ważny. Ludzie mają do siebie pasować, nie chciałąbym miec za męża faceta który by chciał raz na ruski rok, po ciemku i w pierzynie jakiejś.
| MIkusss07: 12-09-2009 19:55 Seks wcale nie jest w życiu ważny ....
| Meretete: 12-09-2009 16:34 Dziwię się że to Ty wyuzdana Fantazjo napisałaś ten art:)
I od razu muszę się nie zgodzić. Gdyby każdy seks był taki sam (a mam i miałam tylko jednego faceta w łóżku) to musiałabym chyba stać się Caritasową prostytutką.
Każdy seks jest inny i dlatego jest rewelacyjny i nieśmiertelny. Jest seks spontaniczny, wesoły, melancholijny, jest seks na odczep się i seks który prosi szantażem. Ale nigdy nie jest taki sam.
Jest seks z orgazmem i bez. Jest seks z orgazmem jak piorun i seks z orgazmem który po prostu nazywamy spełnieniem. Jest zły seks bez orgazmu ale i dobry bez orgazmu który daje satysfakcję.
Gdybym teraz rzuciła swojego faceta i spotkała innego to najpierw poszłabym z nim do łóżka, żeby sprawdzić jak to jest z innym Bo seks jest ważny, tak dla mnie jak i dla Ciebie. Ale nie zapominajmy że są ludzie dla których seks jest męczarnią i którym nigdy nie włożymy do głowy jaką czerpiemy z niego satysfakcję.
| maciekwik: 12-09-2009 12:23 Podoba mi się twój artykuł.
|
|
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...
|