Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Kiedy Urwie Ci Się Film...

Autor: Nieznany
Odsłony: 1387
Data: 3-09-2004

Gwałt. Co to właściwie jest? Możemy o nim mówić tylko w przypadku wymuszonego stosunku, czy może już w chwili jakiegokolwiek wykorzystania pod względem erotycznym, dla zaspokojenia własnych potrzeb? Gdzie zaczyna się ta jakże delikatna granica?

Impreza sylwestrowa. Domówka u Marka. Z początku zapowiadało się na świetną zabawę. Z każdego kąta słychać było wybuchy śmiechów i podniesione głosy, zabarwione podnieceniem i oczekiwaniem na „środek nocy”. Została otwarta pierwsza flaszka, poszła pierwsza kolejka. Drinki, bez popity- jak kto woli. Nie każdy pił czystą... Niektórzy zaopatrzyli się w bardziej złożony asortyment- tacy odbywali rytuał kosztowania i delektowania w mniejszym gronie. Jedno jest pewne, piła każda osoba w obrębie nastawionego na szampańską zabawę M4 kolegi. Dobra atmosfera sięgnęła zenitu. Jednak takowa, wywołana przez alkohol, najczęściej nie trwa zbyt długo. Szczególnie, kiedy się przesadza z ilością procentów w krwiobiegu...

Nie będę ukrywać- natura nie obdarzyła mnie zbyt mocną głową. Do godziny 12 byłam już nieźle wstawiona, a później tradycja nakazywała odrobinę zakropić ten Nowy, lepszy Rok szampanem. Uczyniliśmy to na podwórku, beztrosko rzucając się śnieżkami (oczywiście Ci, którzy byli w ogóle w stanie wyjść).
Następnie przyszedł czas na noworoczne życzenia, przeważnie kończone ostentacyjnym rzucaniem się w ramiona.
Przyszła kolej na Kamila. Dobrego zresztą kolegę. Objęta jego ramionami poczułam nagle na swoich pośladkach jego ręce. Byłam na tyle trzeźwa, żeby się odsunąć gwałtownie od niego i odejść. Na tyle pijana, żeby nie zwrócić mu przy tym uwagi.
Szampan uderzył w szare komórki. Czarno...
...
Leżałam. Pokój Marka, jego łóżko. Znowu towarzyszyło mi to uczucie. Ktoś mnie dotykał tam, gdzie nie powinien. Czynność się powtarzała i powtarzała.
Obok mnie leżał Kamil. Ostatkiem woli zaczęłam odciągać jego ręce i prosić, żeby przestał. Mój głos przypominał raczej jęk niż zdecydowany i przepełniony złością dźwięk, jaki zamierzałam z siebie wydać. Alkohol stopił całą moją siłę- zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Cholerna bezsilność. Kamil nie przestawał. Całe moje wnętrze krzyczało, a ja nie potrafiłam zrobić nic, poza wydobyciem z siebie zduszonego i słabego „nie”. Pojawiła się pierwsza łza- bezsilności. Jakiekolwiek odciąganie jego rąk nie miało sensu. Był silniejszy, kompletnie pijany i nieziemsko nachalny.
Ręka zazwyczaj wędrowała w okolice krocza. Płakałam, raz po raz powtarzając czynności obronne i błagając, żeby przestał. Koszmar trwał nadal. Czarno.
...
Szum, zamieszanie. W ramionach qmpeli, prowadzona do wyjścia. Droga do jej domu nienaturalnie się ciągnęła. Drzwi, klucze, pokój, łóżko- sen! Czarno.
...
Wszystko wiruje. Lewa powieka siłą woli została nieznacznie uniesiona do góry. Prawa nie pozostała w tyle. Ja latam! A raczej sufit lata, okno lata, szafa lata... Do pani Głowy zawitał gość- przedstawił się jako Ból. Kac morderca zaczął swą pracę, sprowokowany przez wczorajsze litry alkoholu.
Kiedy doszłam już, gdzie się znajduję, delikatnie starałam się włączyć ‘replay’ w mojej pamięci. Przypomnieć sobie jakiś szczegół chociaż.
Wesoły początek, beztroski śmiech, głośna muzyka- podążałam dalej tym tropem, nieświadoma zaskakującego zakończenia.
Witanie Nowego Roku i tarzanie się w śnieżnobiałym puchu. Zerowanie szampana. Noworoczne życzenia. Kamil.
Koszmar minął, bezsilność wróciła. W stokrotnym nasileniu. Nie pamiętałam zbyt wiele, co mi wtedy robił. Tylko ten wyżej opisany urywek. Reszty mogłam się jedynie domyślać i mieć nadzieję.
Czułam ogromny żal- głownie do siebie, że na to pozwoliłam. Że doprowadziłam się do stanu, w którym można mi zrobić wszystko. Czułam obrzydzenie. Znowu łza spłynęła ociężale po moim policzku...

Prysznic... strugi wody zmyły wszystko. Nocne wydarzenia były jak urywki jakiegoś filmu zgrozy. Do tej pory, o takiej niemocy mogłam jedynie oglądać w telewizji. Tylko łzy i Kamil. To mi się utrwaliło najbardziej.

Nie życzę takiej bezsilności nikomu.

Teraz już właściwie zapomniałam o całej sprawie. To raczej zakodowało się w mojej psychice jak złe wspomnienie, niż uraz psychiczny. Jednak mam w sobie barierę, kiedy jakiś chłopak dotyka choćby wewnętrznej strony moich ud. Czuje zdenerwowanie, bynajmniej nie wywołane podnieceniem. Na szczęście tylko na początku, później to mija.

Przesłanie: nie przesadzaj z alkoholem. To grozi dyskomfortem ciała i zranieniem duszy.



Średnia: 2.9/5 Oceniony 7 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Jak dodać własny artykuł?
Komentarze
skryta_panna15-09-2004 21:13
panowac nad soba i umiec sie powtrzymac w piciu bo to chyba nie jest smieszne gdy roba z toba co chca a ty n
ad tym nie panujesz a nwet nie pamietasz obrzydliwe czasem...

skryta_panna15-09-2004 21:10
wspolczuc ze sie wydarzylo ale tez przynzac ze mialas szczescie ze tego nie pamietasz osoby tak dotkniete na Trzezwo przez cale swe zycie nie zanaja spokoju.. nic nie usprawiedliwia jednak kamila choc on tez bym zalany jejku co zrobic na takich imprezach ..bez picia..ha ha kto wytrzyma nie mozliwe...a wiec co zrobic by byc bezpiecznym?

ailuja5-09-2004 19:28
Ja tylko raz się tak mocno ja ty napiłam. Nic nie pamiętam, tyle, że piłam, bo miałam doła. Dużego, nie wytrzymałam. Nie mam mocnej głowy, wcale. Po szklance i 8 łykach wódki nic nie pamiętałam, wszystko się kręciło. Nie pamiętałam, że wyszłam z domu... Nic. Dzięki koleżance nic mi się nie stało. Wie o tym cała była klasa, ich rodzice, cały blok koleżanki, pół osiedla, szkoła, przyjaciele...

Wtedy obiecałam sobie, że nigdy więcej z własnej woli nie wezmę do ust alkoholu. Przez tydzień czułam na ustach ostry smak wódki, bolał mnie brzuch, głowa nie. Już teraz, nie tak dawno po tym co się stało, wiem, ze nie dotrzymam obietnicy danej przeciez Bogu...

Niby wszystkiego w życiu trzeba spróbować, spróbowałyśmy - to taka nauczka, bo nie można się uczyć na cudzych błędach. Niestety - trzeba używać własnych...

Di@niz@s5-09-2004 13:19
gwałt to tylko seks z niewłaściwą osobą, a nastawienie psychiczne sprawia, że jest odbierany przez wiele kobiet tak okrutnie.
Są kobiety, które po gwałcie nie mają najmneijszej traumy i nie ma to nic wspólnego z nieszanowaniem się, po prostu stało się i nie ma co nad tym mędrkować.
A do wszystkich - każdy pije tak jak lubi. Jedni mało, drudzy dużo, inni wcale.

Czaderka4-09-2004 22:53
,,Nie bedę ukrywać natura nie obdarzyła mnie zbyt mocna głową,, no to chyba wiedziała, że alkohol jej szkodzi prawda? Więc nie musiała kozaczyć przy wszystkich co to nie ona i wszystkivh przepije. Po drugie pije się z osobami które się zna i wrazie czego Cię przypilnuja lub pomogą. Zresztą co w tym fajnego, ze się najebała i nie wiedziała co się w okół niej dzieje i nawet nie widziała fajerwerkóe :p rozumiem, że można wypić dla dobrego humorku wyluzowania ale nie po to by byc nieprzytomną. :|

dragonfly4-09-2004 21:32
"dyskomfort ciała"??? gwałt nazywasz "dyskomfortem ciała"??? to tak wygląda jakby całe to zdarzenie nie wywołało u Ciebie większego wrażenia... trochę łez a potem zapomnieć...:/ zreszta przedostatni akapit w pewien sposób to potwierdza: "jakiś chłopak"... "później to mija".. Boshe... ciekawa jestem tylko ile Ty masz lat dziewczyno....? ludzie dajcie spokoj...:/

Pietrano4-09-2004 21:16
mam małe pytanko do autorki... co daje czlowiekowi (hm a wlasciwie Tobie) picie duzych ilosci alkoholu...? przeciez to jakis nonsens. pare piwek, pare kielonow =dobry humor, a picie na umór?! daje Ci kaca na drugi dzień i "daje" Ci brak kontroli nad własnym ciałem, a nawet umysłem. Proponuje zastanowic się i jesli jeszcze kiedys zdecydjesz sie pić tyle alko to po pierwsze w odpowiednim towarzystwie, a po drugie zawsze z workiem speeda w kiermanie:D pozdro 600

Mojzi4-09-2004 15:13
pij pij bedziesz chetna

pij pij nie bedziesz mogl

;c

Nieznany4-09-2004 12:55
Moim zdaniem, jeśli ktoś chce iść pić to przede wszystkim powinien wiedzieć z kim idzie. Jak ma zamiar bawić sie maksymalnie i nie oszczędzać sobie procentów to powinien takie imprezy obchodzić ze znajomymi których DOBRZE zna.

Nieznany4-09-2004 12:49
Fajne rady dajecie:) Tyle, ze to nie zostalo napisane dla rad. Tak sie sklada, ze czlowiek najlepiej uczy sie na wlasnych bledach, wiec teksty typu :"trzeba bylo tyle nie pic" sa dla mnie smieszne:) No ale kazdy ma prawo do wlasnego komenta.
Szkoda, ze nie tylko ja zdaje sobie sprawe z konsekwencji picia dopiero, kiedy cos sie wydarzy, bo w brew pozorom (i komenatrzom) jest bardzo duzo takich ludzi. Natura ludzka bywa zaskakujaca.
Pozdrawiam all

Prayer4-09-2004 12:22
trzeba było nie pić, zresztą skoro ty o 12 już nie wiesz gdzie jest sufit a gdzie podłoga i chcesz witać nowy rok to faktycznie jest z tobą niedobrze...

Czaderka4-09-2004 00:05
-----> Mustach to jak nie zna dziewczyna umiaru to niech nie chodzi na takie impry i nie pije.jasne i proste. Napisałam to co ja sadzę....po to sa tu te forum chyba do jasnej cholery nie?

Mustach3-09-2004 23:11
wy działacie na zasadzie skopiuj to co ktos napisał. ktos rzuci temat ze za duzo wypiła to jak papugi powtarzacie (smieszne to jest). A mało jest ludzi którzy potrafia pic i umiec pic zeby pic codziennie jedno pifo i zeby czuc na nowe ciagle jego smak. Wiec spadjcie od kwesti picia. A gwałt ogólnie to pojecie wzgledne czasem wyglad moze być nawet gwałdtem ale nie wiem czy Wy to zaczaicie

MASTER3-09-2004 22:46
Co niektórzy mnie tu rozwalają...oczywiście laska ostro przesadziła z piciem,te koleś pewnie też do najtrzeźwiejszych nienależał ale niestety z piciem to już tak jest.Albo nie pijesz prawie wcale albo chlejesz ze wszystkimi i potem ponosisz konsekwencje(albo pomagają Ci osoby,które tak chętnie pomagały Ci pić). Imprezy = picie...jeśli tak to może odpuścić sobie wogóle picie i imprezy. A co do tego kolesia,to pewnie uważał Cię za taką imprezową,najebaną suczke,nadającą się w zasadzie tylko do jednego,pomylił się,to go nieusprawiedliwia,ale kiedy chodzi się na takie imprezy to trzeba się z tym liczyć.

accord3-09-2004 18:06
he.... szkoda mi cię dziewczyno i tyle moge napisać, może po za tym że takie rzeczy dzieją się na wielu imprach. po co się nawalać czymkolwiek? co?

Anonimek3-09-2004 16:28
Skoro się uważasz na tyle dorosła aby pić alkochol... to i powinnaś umieć za siebie odpowiadać:) Ja nie chcę w ten sposób usprawiedliwiać Kamila (chociaż sam jestem facetem wiec męska solidarność powinna być), ale chodzi mi o to że powinnaś pić tylko do takiego stopnia kiedy jesteś w stanie dokładnie panować nad sobą:P Bo załużmy byłabyś mniej najebana, może dałabyś radę krzyczeć albo walnąć go po mordzie i nie byłoby sprawy... a tak sama zawaliłaś

Ajsza3-09-2004 16:00
ładnie napisany art ale moim zdaniem to trzeba troche kontrolować sie w piciu w każdym razie współczuje Ci i pozdrawiam!

Czaderka3-09-2004 15:50
Przesłanie - dziewczyna pijana dupa sprzedana. Jak wiedziałaś, że masz słabą głowe to było tyle nie pić.

Di@niz@s3-09-2004 15:43
Świetnie napisany tekst, tylko mam wrażenie że to przesłanie na końcu troche go spłyca. Ale i tak ładnie opisane.

Nieznany3-09-2004 15:42
Ehh niezbyt przyjemna historia. No i zgadzam sie z przeslaniem ;)

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...