wiktus: 5-09-2004 21:26 no nie wiem nie mozna sie co chwilę uśmiechać po wygląda sie wtedy jak dziecko z porażeniem.nie uwarzm też że grożne spojrzenie odtrąca ludzi,wręcz przeciwnie zlewcze spojrzenie działa bardzo manipulacyjnie
|
skryta_panna1: 5-09-2004 21:05 ludzi nie ocenia sie po wygladzie ale kto tego n e robi to tylko tresc teoretyczn sami nie wiedzac o tym gdy kogos poznajemy patrzymy na osoby ladnijesze i te ktortre nam sie podobaja sama jestem temu przeciwna bo to przeciez bezensu ludzie to ludzie przeciez opakowanie sie nie liczy.. kiedy to naprawde przejdzie w czyn ? Naprawde dobry art!!
|
kasia_k: 5-09-2004 11:14 "ludzi nie ocenia sie po wygladzie"-ta zasada przekazywana jest nam od wieków...Ale autorka arta ma racje -ale to nie filozofia stwierdzic ze czlowiek ktory sie usmiecha i wyglada sympatycznie przyciaga bardziej a nizeli ten ktory wciaz marudzi;)
POZDRAFFFIAM.
|
Dobrawka: 5-09-2004 07:20 No cóż usmiech w życiu jest bardzo ważny... Ale nie da się uśmiechać na siłę.
Na pierwszych spotakniach z ludźmi (jakich kolwiek) zazwyczaj najbardziej liczy się tzw. pierwsze wrażenie, czyli wygląd zewnętrzny. Dopiero po jakimś czasie schodzi on z pierwszego planu. Dlatego uważam, że trzeba być zadbaną no i rzecz jasna uśmiechniętą!
|
kwiatek1000: 4-09-2004 23:07 ide teraz do nowej szkoły i zależy mi żeby mnie polubili tylko jak?? może mam coś w sobie odpychajćego?? zresztą to racja ja na początku zawsze zważam na wygląd
|
ewelina: 4-09-2004 21:50 Duzo osob mowi mi, ze jestem ladna i ze wzbudzam zaufanie. Lubie sie usmiechac do innych i lubie gdy ktos odwzajemnia mi usmiech. Jednak moim problemem jest to, ze jestem niesmiala i dopiero po jakims czasie znajomosci sie rozkrecam na dobre.;)
|
Dredi: 4-09-2004 21:18 Thix flash-ras:) Zapamietam tą życiową zasadę!!!
|
flash-ras: 4-09-2004 18:17 Jesli jestes Rasta (wnioskuje z tego ze masz dready) to zyciowa strategia powinno byc odnajdywanie we wszystkim dobrych stron (słodkie cytryny) i dziekowanie Bogu za wszystko. Ja siebie osobiście za Rasta uwazam, jak tylko mi podrosna wlosy robie dredy. Zawsze staram sie byc usmiechniety bo tak sie zyje weselej i lepiej i dluzej. Keep cool!
|
Prayer: 4-09-2004 16:32 Dredi oczywiście, że nie. Mnie z reguły człowiek, z którym rozmawiam nie interesuje jak wygląda. Nielicząc dresiarzy, bo ci są na wstępie skreślani.
|
Dredi: 4-09-2004 14:13 Prayer - wiem że każdy ocenia się po wyglądzie i wcale się z tym nie kłóce bo to rzecz ludzka, ale to ze ktoś ubiera się inaczej niż wszyscy lub trochę inaczej wygląd nie znaczy że musi zostać skreślony na samym początku za powierzchowność!!!
|
nysia: 4-09-2004 13:15 ludzie mowia ze mam zajebisty usmiech oraz ladne spojrzenie ..... i zgadzam sie z nimi, wiem ze to moje atuty i wykorzystuje to ..... jednak ci ktorych spotykam po raz pierwszy uwazaja ze jestem bardzo zarozumiala ..... nie dogaduja mi tylko dlatego ze boja sie ze "odpalce im" ..... a co do chlopakow to niby wokol mnie jest ich mnostwo, lecz to tylko kumple- boja sie do mnie zarywac bo sadza ze och odrzuce albo znajde sobie bardzo szybko innego, lepszego ..... no coz wychodzi na to ze mam bardzo podobny problem do sad_angel
|
Prayer: 4-09-2004 12:15 Ech, ktoś tu się naczytał głupot w kolorowych pisemkach i w nie uwierzył. Po pierwsze to pierwsze wrażenie w 55% zależy od mimiki, gestów i mowy ciała (czyli dla mniej pojętnych możemy nazwać to wyglądem). Po drugie to puenta tego artykułu jest niezwykle błyskotliwa. Wydaje mi się jednak, że nie jesteś w stanie konkurować z wykształconymi psychologami i socjologami, którzy "zasady wywierania dobrego wrażenia" chyba nie wzięli z sufitu, prawda ? Każdy za pierwszym razem ocenia ludzi po wyglądzie.
|
Dredi: 3-09-2004 20:06 Niektórzy z was nawet nie przeczytali arta do końca a go skomentowali. Co do tego czy mój uśmiech jest sztuczny - nie wymuszam go, po prostu staram się myśleć o rzeczach przyjemnych i śmiesznych, wtedy usmiech sam wciska się na twarz. A być moze teraz więcej się uśmiecham bo moja "inność" stałasię wreszcie mocną stroną. Teraz gdy od roku mam dredy i kolczyka w brodzie jestem równiez inna od wszystkich i lubię to! Mam w dupie to że ludziom to przeszkadza, a arta napisałam bo sama wiem najlepiej jak ludzie są podatni na wygląd. Od kiedy zmieniłam image ludzi nie obchodzą moje krzywe spojrzenia a nawet podchodz,ą do mnie w szkole na przerwach by się zapoznać. Jestem pozytywnie nastawiona do wszystkich i tryskam szczęściem. Wiem tez jak trudno jest takim szarym, nieśmiałym, podatnym na ludzkąwredotę ludziom bo sama to przechodziłam, i wiem że trudno się usmiechac gdy każdy cię jedzie bez powodu tylko dlatego ze nie ubierasz się tak jak rówieśnicy. Nikt z nas nie będzie "szary" jeśli w każdej złej rzeczy będzie potrafił odnaleźć coś dobrego. W arcie nie wyraziłam do końca tak na prawdę tego co chciałam i nie wiem czy udało mi się teraz ale może niektórzy z was będą wiedzieć o co mi chodzi...
|
contrasst: 3-09-2004 19:34 Dowiedziono, ze najwazniejsze w kontaktach miedzyludzkich jest pierwsze wrazenie, ktore wyrabimy sobie w 2-4 sek poprzez kontakt wzrokowy. Do tego dochodza nastepnie kolejne odczucia, np. w przypadku rozmowy, które utrzymuja sie na szkielecie pierwszego wrazenia, które bardzo ciezko jest zatrzec. To jest taka nasza wizytowka w kontaktach miedzyludzkich - nie zawsze własciwa...
|
Anonimek: 3-09-2004 16:21 Tak tylko że ten twój uśmiech jest SZTUCZNY!! Nie robisz tego sama z siebie, musisz sie zmuszac do usmiechu a nie smiejesz sie dlatego ze jestes zadowolona... wiec:) a z resztą nie bede Ci mówił co mam do powiedzenia bo się możesz zdołować... śmiej się dalej i mniej jak najwiecej z teog pożytku:P
|
beata132: 3-09-2004 16:13 lipa!!!zrób sobie operacje plastyczna!radze ci mała 3maj sie
|
Czaderka: 3-09-2004 15:36 No może poprostu wrednie patrzysz na innych tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy.
|
Nieznany: 3-09-2004 15:14 sad angel: Nie zgadzam sie z tym, że uroda i pogodny wyraz twarzy są przekleństwem. Owszem nie uważam sie za super pienką, jednak akceptuje siebie. Wiele ludzi mówiło mi już, że mam miły wyraz twarzy. Nie zauważyłam, aby obcy ludzie patrzyli się na mnie jak na jakąś inną, a do uśmiechów 40-latków przyzwyczaiłam sie. Czasem sama odpowiadam uśmiechem. W końcu to kwestja wychowania i nie uważam tego za cos obrzydliwego.
Co do tekstu to zgadzam sie, że ubiór robi pierwsze wrażenie. Uśmiechaj sie dużo bo znacznie łatwiej nawiązać kontakt z wesołym człowiekiem niż z zamkniętym w sobie mrukiem ;)
|
asiazlosnica: 3-09-2004 14:55 A wiesz co mi się przytrafiło w tamtym roku na wakacjach... poznałam tam taką kosmicznie fajną Martusie( pozdro dla Martulki), i ona mi powiedziała jak już sie lepiej poznałyśmy, że myślała ze jestem całkiem inna, a mianowice: zarozumiała, umalowana blondi...(co to nie ona). Wytrzeszczyłam na nią gały i zaczęłam się smiać, ale teraz jesteśmy najlepszymi kumpelkami mimo iż mieszkamy daleko od siebie. w tym roku w wakacje sie nie widziałyśmy ale w przyszłym już na pewno:). Ja tez robie inne wrażnie na ludziach, jedni właśnie mówią, że jestem wredna inni mściwa jeszcze inni że jeszcze tam jakaś. Zmieniają zdanie jak mnie poznają:). Może nie sam ubiór robi piersze wrażenie, ale mimika ciała, twarzy:)
|