Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Krzyczące wyznanie

Autor: Nieznany
Odsłony: 975
Data: 4-09-2004

Żyła sobie kiedyś dziewczyna, a właściwie to już kobieta, chociaż była jeszcze dziewicą. Była ona w sumie zwykła, ale okazało się, że to tylko pozory. W jej głowie działo się coś niedobrego. Na pozór była nawet spoko, może trochę dziwna, nie przez wszystkich lubiana, ale była przyzwyczajona do tego, bo sama siebie nie umiała i nie mogła zaakceptować. Będą jeszcze młodą dziewczynka, w zasadzie była dzieckiem - nie miała problemów, albo nie potrafiła, bądź nie chciała ich dostrzec.

Zaczęło się to, gdy miała zaledwie 8 lat. To nie jest ani dużo, ani mało. Są tacy, którzy w wieku 8 lat żyli sobie beztrosko, bez problemów, ale znajdą się również tacy, którzy przeżyli piekło. Sama dokładnie nie wiedziała dlaczego tak jest, dlaczego to się wydarzyło, dlaczego właśnie w jej rodzinie?! Początkowo obwiniała o to swojego ojca, ale z biegiem czasu zaczęła patrzeć na to zdarzenie z innej perspektywy. Już wtedy znienawidziła ICH - swoich starych, przez nią. To była ona, kochanka ojca. Wszystko było jej winą. Byłą dziwką. Dziewczyna szybko zaczęła zauważać zło, które czaiło się wokół niej. To zdarzenie zmieniło całe jej życie. Odbiło się na jej psychice.

Zaczynało się od małych kłótni, kończyło się na "wojnie". trzaskanie drzwiami, talerzami i w ogóle wszystkich co znajdywało się w danym momencie pod ICH ręką. To stawało się być czymś normalnych w jej nienormalnym domu. Później było coraz gorzej. jej ojciec zaczął bić jej matkę, ale mimo wszystko byli razem. Było czasami dobrze, udawali szczęśliwą rodzinkę, ale w jej głowie pojawiały się obrazy wspomnień tych wszystkich kłótni. Już wtedy chciała się targnąć na swoje życie. Bała się, więc tego nie zrobiła. Z biegiem czasu awantury były już codziennością, ale to już nie między jej starymi- to ona miała wieczne konflikty z matką. Nie wiedzieć czemu to z ojcem miała lepszy kontakt, a przecież to dzięki jego skokowi w bok miała zmarnowane życie, nienawidziła.

Skończyła podstawówkę z przyzwoitą średnią- nagroda, pasek , wszystko super, ale jej było coraz gorzej. Ona sama była coraz gorsza. Pierwsze próby alkoholu, papierosów...lubiła to, podobało się jej. Była bardzo wulgarna jak na swój wiek, ale nie oskarżała o to ICH. A tak naprawdę to z dnia na dzień była gorsza i gorsza.

Później nastąpił kolejny etap jej życia. Poszła do gimnazjum. to już katastrofa. zaczęła buntować się na nauczycieli, pyskowała im, chodziła notorycznie na wagary, paliła dość często i przyszła pierwszy raz w swoim nędznym życiu pijana do domu. Zabronili jej zadawać się z jej kumpelami bo byli przekonani, że to coś da, ale dziewczyna stawała się taka jak ONI. Marnie skończyła gimnazjum, ale skończyła i cudem dostała się do liceum. Kończąc szkołę miała nowe obrazy w pamięci jak jej ojciec uderzył ją dwa razy w twarz i jak katował jej matkę.

Już wtedy nikt jej nie cierpiał. Cała rodzina miała jej dość. Babcia nie mogła wytrzymać z nią przez miesiąc wakacji. Dziewczyna się zakochała, ale babcia nie umiała tego zaakceptować, twierdząc że to za wcześnie na uczucie. A ona żyła tą miłością, była szczęśliwa jak nigdy. Mimo tego szczęścia, zakazy babci nasilały jej złość. Cięła się bo to jej pomagało, koiło jej ból. W ten sposób chciała zwrócić na siebie ICH uwagę, ale te 3 szramy , nie zostały przez nikogo zauważone. Brała też tabletki, ale nigdy nie wzięła takiej ilości, żeby przedawkować, a tak o tym marzyła, chciała żeby zauważyli, że sobie ze sobą nie radzi.

Miała grono przyjaciół, znajomych, którzy lubili ją a nawet kochali. Nie wierzyła w to. Miała wrażenie, że gdyby jej nie było nikt by nawet nie zauważył. Znajomi zadawali się z nią tylko z litości, przynajmniej dziewczyna tak sobie to tłumaczyła. Często trafiała na ludzi, którzy jak się okazywało wykorzystali jej naiwność. Wiele razy tak było, ale nie wiedzieć czemu, nie uczyła się na swoich błędach.

Mimo, iż była nieszczęśliwa miała też marzenia. Ale to tylko marzenia, które zapewne się nie spełnią, ponieważ miała słomiany zapał, a poza tym miała też zbyt wygórowane ambicje, którym nie umiała sprostać. Milion pomysłów na sekundę, których nigdy nie zrealizowała albo nie doprowadziła do końca, do ostatecznego rozwiązania. W połowie drogi traciła nadzieję, pewność siebie, załamywała się, ale to było zasługą jej matki, która ją szmaciła i wyzywała. Jej matka dużo piła, bez względu na dzień czy godzinę. Piła od rana wiedząc, że musi iść na noc do pracy.

Dziewczyna nie cierpiała swojego życia, nie umiała zaakceptować siebie. Była tłusta jak świnia i brzydka jak noc- nie obrażając nocy. Nie miała rodzeństwa, a jej starzy nie pozwolili jej nawet mieć rybki w pokoju. Czuła się jak wyrzutek społeczeństwa. Przeżywała częste załamania psychiczne z różnych powodów.

Co jej pozostało? Żyć dalej- życiem pełnym nienawiści, a może postarać się zmienić, być kimś innym- co może być dla niej naprawdę bardzo trudne. Sądzę, że ona wybierze prostszą drogę i będzie coraz gorsze, twierdząc, że w ten sposób otworzy IM wszystkim oczy. To będzie jej wołanie o pomoc. Wołanie o pomoc do ludzi, których kocha i na których jej zależy. To będzie jej KRZYK - PROŚBA O ZAUWAŻENIE...

Średnia: 3.6/5 Oceniony 7 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Jak dodać własny artykuł?
Komentarze
kate.dg9-09-2004 20:04
nio chciałam tylko zauważyć że ta historia jest autentyczna, ale troszkę wyolbrzymiona- tio jest historia pewnej dziewczyny którą znam, a nie moja. dziękuje za wszystkie negatywne jak i pozytywne komentarze pozdrawiam :)

przytul.mnie9-09-2004 14:29
zgadzam się z Pestką i kasią_k beznadziejnie piszesz, choć pomysł fajny by był po zmodyfkkowaniu... pozatym każdy wyolbrzymia swoje problemy...

AGATA-GUTKIN6-09-2004 17:19
Nudne to troche i zgadzam sie z ypowiedzią Pestki:-)pozdro dla wszystkich zimków szczególnie ze Śląska:-)

Niteczka46-09-2004 11:04
Art Fajny
Jednym zdaniem artykuł jest fajnie i prosto napisany, daję dużo do myślenia i porusza pewien problem.
Pozdrowionka i pochwałka :)

MASTER5-09-2004 11:44
Art napisany nieźle,ale czytając go słuchałem meidenow,to pewnie dlatego wyszedł na ciekawszy,choć tak naprawdę jest tu parę niedociągnięć.
Chciała zwrócić ICH uwagę robiąc rózne rzeczy,ale ja się pytam po co?Po co próbować zwracać akurat ICH uwagę,skoro jest to niemożliwe i w sumie także niecelowe? Może gdyby przyszła do domu ze skrzynką wódki to jej stara by się ucieszyła,że ma co pić, ...i na tym koniec. Lepiej niech zrobi coś dla siebie,a raczej swojego przyszłego życia.Jej starzy i tak się już do niczego nie nadają(brutalne,ale prawdziwe),może kiedyś ,jak zostaną sami,przypomną sobie o niej. A narazie to powinna zająć się sobą i pier******* starych.Zmienić może niektórych znajomych,zacząć się uczyć,schudnąć i zdbać o siebie.
Pozdro

Nieznany5-09-2004 11:26
Art fajny jednak nie podoba mi sie sposób w jaki został napisany.



kasia_k5-09-2004 11:00
To jest fajne napisane-nie podoba mi sie...strasznie prostacko-ze az za prostacko-dennie się to czyta nie ma tu akcji ani jej zwrotu...no ale napewno bedzie lepiej-nie zalamuj sie;)

Di@niz@s5-09-2004 10:36
Nawet w fajnym stylu napisane, choć jest sporo niedociągnięć.

pestka5-09-2004 10:24
zwrocic uwage rodzicow lykajac tabletki? idiotyzm...dla mnie to poprostu zalosne. watpie ze naprawde nie byla zauwazana jesli jej starsi bali sie o to ze pijana do domu wrocila... nawpier..sie tabletyek.. ehh nio fajny sposob zeby uwage zwrocic. a jesli nie wyjdzie to co? zacisnac sobie sznur na szyji? taa mzoe starsi zauwaza patrzac czy ma lekcje odrpobione.. porazka ciela sie.. nio ok moze i jej ulzylo.... :/ a jesli tak bardzo zle te gimnazjum ukonczyla to jak niby sie do liceum dostala? cudem do ogolniakow sie nie wchodzi..... :/

Dobrawka5-09-2004 07:16
Atykuł też mi się podoba :o). Jeżeli tak historia jest prawdziwa, to ta dziewczyna powinna przejść pełną metamorfozę, znaleźć nowych przyjaciół, a nie dążyć do próby smaobójczej, która miałaby na celu zwrócić uwagę rodziców i otoczenia...

Czaderka5-09-2004 00:09
Fajnie napisany art podoba mi się. Ale dziewczyna jest w takim wieku, że sama powinna pomysleć o swojej przyszłości... nie przychodzić nawalona, chodzić do szkoły zdawać co roku. Twoi rodzice jesli tego nie zauwazyli to daj sobie spokój i nie zgrywaj męczennicy...wiem napewno nie jest Ci łatwo ale... pomysl o swoim życiu i spróbuj je zmienić aby nie wyglądał tak jak np. Twojej mamy. Chyba tego nie chcesz.ale jak będziesz dalej odwalała takie maniany to jestes na dobrej drodze do dna.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...