| Pożegnanie... |
|
Autor: Mychaa;**
Odsłony: 1248
Data: 8-03-2010
|
|
|
|
|
Mamusiu! Tatusiu!
Przepraszam. Za wszystko Was tak bardzo przepraszam. Ja nie chciałam być zła. Ja pragnęłam być dobrym człowiekiem. Ale teraz jest już za późno. Nie smućcie się, że mnie z Wami nie ma. Musicie się cieszyć, radować, bo ja zawsze z Wami będę, tylko, że patrzeć będę z góry.
Przepraszam. Wiem, że to co jest teraz, to tęsknota i ból. Nie smućcie się, ja zrobiłam to, bo musiałam. Żaden chłopak mnie nie rzucił, nie byłam w ciąży, po prostu. Nie czułam się światu potrzebna. Myślałam o chorobach np. anoreksji, ale śmierć wtedy byłaby strasznie długa, a ja cierpieć nie chciałam.
Przepraszam. Za te dwóje i jedynki, które czasem wpadły do dziennika przy numerku „7”. Przecież zwykle dobrze się uczyłam, tyle, że czasem już nie mogłam.
Przepraszam. Przepraszam za to, że byłam często pyskata, że czasem Was okłamywałam, że nie byłam najlepsza zawsze, kiedy chcieliście. Ale byłam przecież tylko człowiekiem!
Przepraszam. Za to, że do tego doprowadziłam. Że pozwoliłam znaleźć swoje ciało. Przecież mogłam się utopić, wtedy mielibyście chociaż nadzieję. Również za to, że winę bierzecie na siebie, przecież to była moja i tylko moja decyzja.
Przepraszam. Przepraszam za to, że kiedy Wam się śnię, budzicie się zlani potem, jak gdyby to był jakiś koszmar. Ale to tylko ja - Wasza zmarła córeczka, która popełniła samobójstwo.
Przepraszam. Za to, że kiedy odwiedzacie ten wieżowiec, macie strach w oczach i zadajecie sobie pytanie: „Jak ona musiała być zdesperowana, aby skoczyć z dziesięcio-piętrowego budynku>”. Tylko, że to nie była desperacja. To był przymus usunięcia się z Waszego życia.
Chciałam tylko, abyście mnie zauważyli, a nie, abym zawsze żyła w cieniu siostry - siostry, która ładniejsza, o lepszej prezencji, zawsze dostawała to, czego chciała.
Wiecie, teraz to już nie przepraszam... Bo tak naprawdę to mnie się należą przeprosiny. Ale ich teraz nie otrzymam. Jest za późno. Więc teraz chcę pamiętać tylko najpiękniejszy dzień w moim życiu - dzień, w którym skoczyłam z wieżowca, dzień, w którym się wyzwoliłam. Dzień, w którym od Was uciekłam.
|
Średnia: 4.4/5 Oceniony 42 raz(y). |