Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Ich Niespełniona Miłość.

Autor: BabyGiRL:
Odsłony: 1847
Data: 8-09-2009
Zrobiła wszystko, by nie być z kimś, kogo szczerze kochała. Czy to był dobry wybór?...

Ona: Niska, drobna brunetka o ciemnej karnacji. Z reguły spokojna, inteligentna. Za bardzo przejmująca się innymi. Nie pali, rzadko pije.

On: Wysoki brunet o jasnej cerze. Silny, wysportowany i zwariowany. Zawsze w centrum uwagi, potrafiący jednak dopiec. Szczery. Pije, pali, bierze.

Któregoś jesiennego dnia do szkoły przyszedł nowy chłopak. Nazwijmy go Remik. :P

Spokojny, uczesany, porządny ponad normę. Od początku wydawał mi się idealny dla... nazwijmy ją Marta.

Jednak ona zawsze zaprzeczała, przez te trzy lata od poznania zaprzeczała.

Remik wpadł w nieodpowiednie towarzystwo naszych sławnych ćpunów. Stał się częścią ''świętej trójcy''. I to właśnie chyba to o wszystkim przesądziło...

Pisali ze sobą nawet po osiem godzin, tematy im się nie kończyły. Zawsze w nocy. I nawet kiedy on potrzebował zapalić, odpuszczał sobie dla niej, dla Marty. Żeby nie przerywać rozmowy... Bo powiedzmy sobie szczerze, była dla niego cenna. Nie tylko rozmowa.. ; ]

Zapytał kiedyś, czy spędziłaby z nim wakacje. Czy pojechałaby z nim na festiwal reggae w Bielawie. Zapytał, czy chce z nim chodzić. Pytał 4 razy. Odpowiedzi domyślcie się sami...

Dlaczego nie odpuszczał? Dlaczego nie wkurzał się, nie załamywał, tylko zostawali przyjaciółmi?

Nic się nie zmieniało między nimi. Myślę, że za bardzo mu zależało.

A ona?... Chciała powiedzieć ''Tak, chętnie pojadę.'' ''Tak, chcę z tobą chodzić.'' ''Tak... Bardzo!''

Tyle, że nigdy tego nie zrobiła... A miało być tak pięknie? Cholera, to aż mnie boli. Mówiła ''nie'', wiedząc że go rani. Ale tylko po to, żeby sobie nie robił nadziei...

I chciałabym, żeby wiedział, że to jego wina. Gdyby nie te ćpuny, wszystko wyglądałoby inaczej...

Aż trudno uwierzyć w przeznaczenie. Ale... trudno?...

Do szkoły nie chciało mu się chodzić, powiedział, że cokolwiek się stanie... zawsze będzie ''uśmiechnięty''. Niczego się nie wstydził, lubił po prostu brać i jarać, bić się... i cieszyć życiem, choć nieraz miał problemy przez te swoje znajomości i ''wybryki''.

Miał ogromną wyobraźnię.

Potem zniknął, kontakt się urwał. Wyjechał, miał trochę kłopotów z policją. Kiedy wrócił, znalazł sobie dziewczynę. Taką suczkę na kilka razy, i nawet myślałam, że o to chodzi, dopóki nie dowiedziałam się, jak po niej płakał... A teraz? Są przyjaciółmi. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to- LOL.

Może po Marcie też tak płakał? A może chciał po prostu wzbudzić jej zazdrość, a wciągnął się w to? Nigdy się nie dowiem, prawda? Można się tylko domyślać.

A ta mała cholera cierpiała przez te 3 lata w ciszy. Kiedy on krzywdził ludzi... A może, Marto, zmieniłabyś to? Tego też się nie dowiemy, i stawiam, że... dobrze zrobiła. Dlaczego? Może on sobie zda z czegoś sprawę, z tego, kogo stracił? A może nic się nie zmieni i będzie ciągnął to bagno do końca.

Szkoda cierpienia, ale może w związku z tym człowiekiem byłoby jeszcze gorzej?

Teraz to i tak już nie ma znaczenia.

A ile jeszcze takich zakochanych ludzi, którzy chcą, a nie mogą być razem...?


Z dedykacją dla M.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...
Login:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta? Przypomnij hasło

Komentarze

Userasiunia177: 17-09-2009 18:56
Jestem z facetem 2 lata, on rzucił dla mnie ćpanie, znajomych. zaczął zdawać prawko, znalazł pracę. a To wszystko dlatego, że pokochałam go na zabój. Mam 17 lat, on 21 i on mi dzisiaj mówi, że zmieniłam jego życie i że go uratowałam. Warto walczyć o miłość i ratować ludzi, których się naprawdę kocha.
pozdrawiam:))
UserBabyGiRL:: 12-09-2009 23:02
aah, no wiem, ze mi nie wyszlo. nie marudzic xD spoko, urozmaice ah, mialam 4.8, a teraz mam 4.5 :( przez was !.;p
Userendriu: 11-09-2009 09:47
"a moze poprostu jak sie pisze prawde, to nie brzmi ciekawie"


tematyka jest w porządku, chodzi o formę... :p
Usersunshine: 10-09-2009 23:27
"Chcą, a nie mogą" - to stwierdzenie kojarzy mi się tylko z ru*chaniem :D:D:D


Szczerze? JA bym nie przyjęła. Bez ładu składu, zmieniasz formy, raz zwracasz się prosto do Marty, innym razem piszesz w osobie trzeciej. Jednym słowem - nie postarałaś się. Popracuj nad stylem, słownictwem - może uda ci się jakoś urozmaicić następne arty?
Userdarr: 10-09-2009 14:52
art mi się nie za bardzo spodobał. gdyby ta dziewczyna tak bardzo cierpiała to za którymś razem powiedziała by "tak". trzeba było się zgodzić.o.!
UserBabyGiRL:: 9-09-2009 22:56
chyba nie az taki kiepski, skoro przyjeli;);P a moze poprostu jak sie pisze prawde, to nie brzmi ciekawie
Userendriu: 9-09-2009 22:03
dziewczyny, Wy naprawdę sądzicie, że laska może zmienić chłopaka ot tak? jesteście naiwne...

facet by się raczej nie zmienił dla Marty.


artykuł niestety kiepski. próbowałaś go przeczytać przed wysłaniem? ;)
UserEdzion25101994: 9-09-2009 16:23
noo Marta faktycznie mogła walczyć..Może by Go zmieniła na lepsze..ale jeśli nie chciała.? No cóż, jej strata..i jej cierpienie..Tylko po co cierpiała?? przeciez mogla nir cierpiec..i sprobowac z Tym chłopakiem..
Usermagge69: 8-09-2009 22:05
marta była głupia, że nie walczyła o to, ON mógl sie dla niej zmienić ! wydaje mi sie, że nawet chciał. Ludzie doceniają coś po stracie.

Ja wiem, że przeznaczenia sie nie oszuka, miłości nie zabije a szczęścia nie kupi ...