Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Dość mam już pustych dni...

Autor: niespokojna dusza
Odsłony: 1713
Data: 11-03-2010

Chciałabym podzielić się z wami historią, jaka mi się przytrafiła. Może to nic wielkiego, ale nie potrafię już normalnie żyć, codziennie zadręczam się myślami i pytaniami, dlaczego tak wyszło. Ciężko mi z tym, nie rozumiem wielu rzeczy...

Wszystko zaczęło się jakieś pół roku temu. Nie wiem, kto pierwszy zwrócił na kogo uwagę. Wydaje mi się, że ty na mnie. Ja nie zwracałam na ciebie uwagi, byłeś mi obojętny, może też przez to, że słyszałam wiele plotek na twój temat. Jednak po jakimś czasie zrozumiałam, że zależy mi na tobie, z każdym dniem bardziej. Później hmm... Wszystko się skomplikowało. To ty słuchałeś kłamstw na mój temat. Nie rozumiem tylko jednego: jak można tęsknić za kimś, kogo się nie zna? Nie było dane nam poznać się lepiej. Może była to miłość, taka, na jaką czeka się całe życie? Czułam to, że byliśmy dla siebie stworzeni, wiem, że wielka miłość zdarza się nam tylko raz... My już się nie dowiemy, czy by nam wyszło. Dlaczego nam nie wyszło? Dobre pytanie. Myślę, że stało nam na drodze wiele osób, które koniecznie nie chciały, żebyśmy byli razem. Czy cię kocham? Myślę, że kochałam i to bardzo, ale pogodziłam się z tym, że już nigdy nie będziemy razem. Bolało bardzo, strasznie się czułam, ale myślę, że dobrze, że tak wyszło, ponieważ wiem, że prawdziwa miłość boli. Może później cierpiałabym bardziej. Może już nigdy nie spotkam kogoś takiego jak ty. Nie rozumiem, dlaczego tak wyszło, nic się nawet nie zaczęło, a już się skończyło. Może to ja powinnam dalej walczyć? Tylko o co? Starałam się jak mogłam, aż w pewnym momencie brakło mi sił... Kim ja dla ciebie byłam? Zabawką? Żartem? Czy zależało ci na mnie choć trochę? Czy kochałeś mnie? Niby tak, tylko, że mi tego nie powiedziałeś, a wiem to od innych osób. A więc czemu nie walczyłeś o mnie? Bo taki jesteś? Tak bywa, wiem... Życie zaskakuje nas codziennie. Brakowało mi ciebie, ale pogodziłam się z losem, zniszczyłam w sobie to uczucie, zapomniałam, staram się zapomnieć. Może kiedyś zapomnę, a może wydaje mi się tak tylko, może się oszukuję. Dla mnie już nie istniejesz, zaczynam nowe życie, w którym nie ma i nie widzę ciebie. Mam nadzieję, że ułożysz sobie życie z kimś innym, być może lepszym ode mnie. Kiedy myślałam, że już o tobie nigdy nie zapomnę, że nigdy nie spojrzę na innego chłopaka tak jak na ciebie, zdarzył się cud. Poprosiłam kiedyś Boga, aby zabrał ode mnie te uczucia, bo nic mi one nie dały, tylko ból i rozpacz. Prosiłam Go też, abym w końcu spojrzała na innego chłopaka i żeby mi się spodobał tak jak ty, a nawet bardziej.

Pewnego pięknego dnia zwróciłam uwagę na kogoś innego, sama byłam w szoku i strasznie cieszyłam się z tego powodu. Ta osoba podoba mi nadal, moje myśli krążą wokół niej, o tobie już nie myślę. Czy to tylko zauroczenie, a ty jesteś moją miłością? Czy to ty byłeś zauroczeniem, a to jest miłość, na którą musiałam czekać? Najgorsze jest to, że nie zwracałam na tego chłopaka żadnej uwagi, bo wtedy tylko ty się dla mnie liczyłeś. Dawał mi znaki, które widzę dopiero teraz. Nie wiem, czy mam u niego jeszcze jakieś szanse, może to teraz on mnie odrzuci. Myślę o nim coraz bardziej i boję się. Strasznie żałuję tego, że nie zwróciłam na niego wcześniej uwagi. On na mnie zasługuje, nie jest taki jak ty, może ty nie posiadasz żadnych uczuć... Dlaczego Bóg płata nam takie figle? Gdyby mi ktoś powiedział, że coś do niego poczuję, wyśmiałabym go, bo wtedy nie widziałam nikogo innego oprócz ciebie. A chyba go kocham... Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Dość mam już samotności. Przyjaciele nie zastąpią nam miłości, każdy marzy o idealnej miłości. O takiej osobie, która nas zrozumie, pocieszy, przytuli i będzie kochała pomimo wszystko.

Wszystkim życzę takiej miłości, na jaką trzeba czekać całe życie. Niektórzy nie doświadczą jej wcale, a inni doświadczą tylko przez chwilę... Nie chcę żałować, że czegoś nie zrobiłam w życiu, albo zrobiłam. Chcę być szczęśliwa. Słyszałam, że jeśli jesteśmy dla siebie stworzeni, to będziemy kiedyś razem... Może dorośniemy do tego...

Zabiorę Cię właśnie tam...


Średnia: 3.8/5 Oceniony 20 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Komentarze
kanonierka13-03-2010 12:28
czytałam Twój artykuł z niejakim wzburzeniem. Nie mieszaj w to Boga, to nie Jego, tylko Twoja wina, że cierpisz! a na prawdziwą miłość najwidoczniej musisz poczekać.

she.extraordinary11-03-2010 17:44
tamtego tak strasznie kochałaś a nagle teraz tego kochasz? nieznając go w ogóle? jakoś to trochę dziwne..
ale bardzo mi się podoba stwierdzenie, że "coś jeszcze się nie zaczęło, a już skończyło" ;) sama swego czasu miałam okazję się o tym przekonać i często te słowa siedziały w mojej głowie.. słowa żalu..
życzę Ci tej jedynej, prawdziwej, wartej czekania miłości

BezbleAmencholijna11-03-2010 17:31
Hm... Nie zachwycił mnie ten artykuł, jest całkiem przeciętny. Mam na myśli formę. Bo przekaz niewątpliwie trafny i ciekawy. ;)

pozdrawiam

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...