Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Nie wiem, jak o nim zapomnieć!

Autor: bella<3
Odsłony: 974
Data: 2-07-2010

Cześć, jestem Paulina. Opowiem wam historię, bo muszę komuś się wygadać.

Pewnego dnia przed moimi imieninami napisał do mnie chłopak - Piotrek. Wysyłał mi buziaczki itp. Na początku nie myślałam o tym, że mogę się w nim zakochać. Pisałam z nim na różne tematy, strasznie fajnie mi się z nim pisało. Z czasem coś do niego poczułam.

On miał dziewczynę, której nie kochał (tak mi mówił). Pisał mi, że jestem fajną i ładną dziewczyną, ale na razie, dopóki jest Ola (jego dziewczyna), nie będziemy mogli ze sobą być. Ja to zrozumiałam, bo wiedziałam, że musi z nią skończyć, zanim ze mną będzie.
Gdy jednak chciał z nią zerwać, ona zagroziła mu, że się powiesi. On spanikował, powiedział, że boi się ją zostawić, bo może sobie coś zrobić. I kiedy mi to napisał, nie pisaliśmy przez tydzień. Aż pewnego dnia mi napisał, że zerwał dla mnie. Poczułam, że on może być tylko mój. Ucieszyłam się.

Postanowiliśmy się więc spotkać. Kiedy nadszedł ten dzień, nie mogłam się doczekać, a z drugiej strony się bałam, czy mu się spodobam. Mimo to zaryzykowałam i doszło do tego spotkania. Całowaliśmy się, rozmawialiśmy, obiecał mi, że będzie ze mną. Jednak gdy wróciłam do domu, poczułam się dziwnie, bo nie znałam go tak dobrze, a całowałam się z nim. Może jest to nienormalne, ale naprawdę się w nim zakochałam.

Następne dni pisaliśmy, aż napisał o swojej byłej. Ona dzwoniła do niego, prosiła, żeby jej nie zostawiał itp. Napisałam mu, że musi postanowić, z kim tak naprawdę chce być.

I zdecydował. Wybrał ją, której „niby” nie kochał. A mnie „niby” kochał.

Zawalił mi się świat. Tak bardzo go kochałam, ale jakoś żyłam dalej. Gdy już byłam na dobrej drodze, by o nim zapomnieć, znów powróciło to uczucie. Spotkałam go przypadkowo na mieście. On napisał mi potem, że mnie widział, a ja mu odpisałam, że ja jego też. Zapytał, czy jestem na niego zła. A co on myśli, że nie? On jednak wiedział, że tak. I pisał mi, że chciał ze mną być, ale nie chciał mnie ranić, więc postanowił się ze mną w ogóle nie wiązać. Pisał, że nie ma dziewczyny i nie ma zamiaru mieć.
Nie wiem, czy mu wierzyć. Już potem do mnie nie pisał. W głębi duszy chciałabym mu się rzucić w ramiona i go przytulić. Ale czy on by tego chciał? Nie mam pojęcia.

Moje uczucie do niego powróciło. Nie wiem, jak sobie teraz poradzę, czy zdołam zapomnieć. Tak bardzo mi go brakuje :(

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...
Login:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta? Przypomnij hasło

Komentarze

Usertakiezycie: 9-07-2010 17:35
miałam dośc podobną sytuację... Z początku ON miał dziewczynę... Powiedział mi, że jej nie kocha, że woli mnie... Mowił, żebym czekala, aż wszyscy zobaczą, że z nią zerwał... i CO ? zbędne złudzenia, zostawił mnie dla niej. To jego PEZYZWYCZAJENIE. Dlugo się nie odzywaliśmy. Kiedy zobaczył, że zaczęło mi wychodzic w życiu (ze tak to ujme) zawodowym, odezwał się... Ze niby myślal o mnie (bla, bla...) Zgodzilam sie z nim być. Po prawie 3 miechach dowiedzialam sie, ze spotyka sie z inna laska... Ja najwyrazniej zwodzil w ten sam sposob... wmawial, ze nic do mnie nie czuje. Mi choc powtarzal, ze jestem dla niego wszystkim, nagle napisal, ze nic do mnie nie czuje, nie czul. Dalam sie nabrac... a teraz minelo juz pare miesiecy, zaczelo mi sie jeszcze lepiej ukladac. meczylam sie przez 2 lata z "miloscia" do niego... i powiem Ci, ze teraz zaluje. zaluje, ze wyplakalam tyle lez przez takiego frajera. Olej gościa! Faceci nie są warci naszych lez. Mowia jedno, a robia drugie ! Musisz znac swoja wartosc. Jesli dasz soba pomiatac, to facet nigdy nie bedzie Cie szanowav.
Usersoundofsilence: 3-07-2010 23:21
Kolejna, która zakochała się przez smsy. Świat schodzi na psy, bynajmniej w moim przekonaniu.
Userrekluma: 3-07-2010 12:25
Jakby naprawdę Cię kochał to by z Tobą był. Tego kwiatu jest pół świata. Masz szczęście, że go codziennie nie widujesz, bo wtedy byłoby gorzej. Znajdź sobie nowy obiekt westchnień :)
Userpannamigotka51: 2-07-2010 14:03
Że tak zapytam, ile masz lat?
bo z twojego opowiadania sądzę, że zupełnie niewiele.
Miłość to nie pisanie na gg, to może być jedynie FASCYNACJA. Urzekł Cię swoją rozmową, wspólnymi tematami.
Ale miłość moja droga to nie internetowa czy telefoniczna wymiana zdań, ale wspólne problemy przede wszystkim i ogromna siła, by je razem pokonać. Żeby kochać kogoś naprawdę, trzeba z tą osobą zjeść przysłowiową beczkę soli.

Myślę, że przesadzasz. Powinnaś być troszkę bardziej dojrzała i nie załamywać się, bo w gruncie rzeczy Ty go nawet nie znasz...