Przedpremierowa recenzja: „Proroctwo sióstr” – Michelle Zink

„Proroctwo sióstr” autorstwa Michelle Zink to pierwsza część trylogii, wprowadzająca czytelnika w mroczne klimaty oraz świat ciemnej magii i niewiarygodnych mocy.
Już samo rozpoczęcie powieści rysuje przed naszymi oczyma niezwykle tajemniczą aurę ponurej, deszczowej jesieni, która towarzyszy nam przez cały czas spędzony z książką, z krótkimi tylko przerwami na bardziej przyziemne sprawy i codzienne obowiązki bohaterów.
Narratorką jest główna bohaterka, młoda dziewczyna, jedna z bliźniaczek, które niedawno straciły ojca. Wkrótce po pogrzebie Amalia dowiaduje się o przepowiedni oraz roli, jaką zostało jej dane w niej odegrać. Obowiązek odnalezienia listy, brakujących stronic księgi i rozwiązania wielu zagadek stawia ją na początku bardzo długiej drogi, a także wystawia na próbę jej miłość do najbliższych.
O fabule można powiedzieć wiele rzeczy, ale na pewno nie to, że jest monotonna czy nużąca. Dość gwałtownie następujące po sobie zdarzenia, szybko nawiązujące się przyjaźnie oraz dynamiczne dialogi przyciągają czytelnika i sprawiają, że ciężko jest mu się oderwać choć na chwilę od lektury. Jednakże ta wartkość akcji może nieść ze sobą pewne nieprawdopodobieństwa, jak na przykład: nieustannie doskonałą siłę psychiki bohaterów mimo niekończących się problemów, stosunkowo szybką akceptację własnej roli (którą, notabene, niemal każdy ma od razu przypisaną), czy też natychmiastowe odnajdywanie się w kryzysowej sytuacji.
Nowoczesny język towarzyszący dialogom, przeplatany z opisami XIX-wiecznych zabudowań, strojów i dworskich klimatów, nadaje niepowtarzalny charakter każdemu wydarzeniu. Jednocześnie jednak zauważam drobny konflikt pomiędzy tą prostotą języka a wytwornością i staroświeckimi zwyczajami. Gdyby nie świadomość czasów, w jakich toczy się akcja, można by ulec wrażeniu, że opisywany zabytkowy dwór to w rzeczywistości zwykły, najnormalniejszy duży dom, taki w jakim wielu z nas dzisiaj żyje, z dopływem prądu oraz wody. Niemniej jednak porównania obserwowanych przez główną bohaterkę miejsc, przedmiotów i sytuacji są abstrakcyjne oraz interesujące. Również bogactwo opisów przeżyć i emocji pozwala nam na dokładną analizę psychiki narratorki oraz wysnucie wniosku, że jest to niezwykle spostrzegawcza i mądra osoba.
Każda wypowiedź bohaterów jest, wedle mojej opinii, jak gdyby dokładnie przemyślana, ostrożna, rozważna. Czasem daje się zauważyć powtarzanie pewnych pojęć, jak by zabieg ten miał służyć utrwaleniu w pamięci czytelnika najistotniejszych kwestii jako kluczowych części całej układanki. Wysoki poziom dyskusji, właściwy dorosłym ludziom, w opinii niejednego z nas może się wydać zbyt poważny jak na szesnastolatki, jednak nie brak jest młodzieńczego entuzjazmu charakterystycznego dla dziewcząt znudzonych wpajaniem stosownych nawyków przez zgorzkniałe, zmanierowane stare panny.
Każde miejsce, w którym następuje nowy epizod, jest przedstawiane zwięźle, aczkolwiek na tyle jasno, że czytelnik bez trudu może przenieść się w nie myślami. Zachwyca mnie również drobiazgowość opisów skomplikowanych czynności i rytuałów w Pozaświatach, wykonywanych przez duszę tuż po opuszczeniu ciała.
Choć nie jestem zagorzałą fanką powieści fantastycznych, a już z pewnością nie tych w klimacie gothic, mogę gorąco polecić lekturę wszystkim maniakom spragnionym przygód, nieprzewidywalności, magii, grozy i przerażających wydarzeń. Jestem przekonana, że propozycja ta świetnie sprawdzi się w obecnej porze roku, zapełniając długie jesienne wieczory i dostarczając wielu niezapomnianych wrażeń.
sunshine
Książka do nabycia na: WWW.TELBIT.PL od 21 października 2009
Zapraszamy również na stronę domową trylogii: www.proroctwo.net
Komentarze (5)
Fajna recenzja, zachęciła mnie. W góle jak tylko zobaczyłam okładkę, to coś mnie w tej książce przyciągnęło i miałam ochotę ją przeczytać, a ta recenzja dodatkowo motywuje.
Juś
Recenzja wspaniała. Zachęca czytelnika i wzbudza w nim potrzebę przeczytania. W najbliższym czasie kupię książkę.
Dobra recenzja. To druga recenzja, która zachwala tę powieść pierwszą czytałem tutaj:
http://stacjakultura.pl/1,1,1305,Michelle_Zink-_Proroctwo_siostr__recenzja_ksiazki,artykul.html
Ja ostatnio przeczytałam Pamiętnik Nastolatki. Fantastyczna książka. Już dawno nie czytałam nic tak prawdziwego, realnego. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że można napisać tak szczerze książkę. Nie ma tam wydumania, sztucznych wstawek, moralizowania. Nie wiecie, czy autorka Beata Andrzejczuk ma córkę? Mam podejrzenia, że ta książka powstała na faktach autentycznych i dlatego jest taka PRAWDZIWA. Jak coś wiecie albo macie jakieś podejrzenia to dajcie znać. Ciekawa jestem. No i gorąco polecam te książkę. Nie ma nic lepszego na jesienne wieczory. Proroctwo sióstr tez zamierzam przeczytać.
Weronika , Beata Andrzejczuk to matka trójki dzieci: Krzysztofa, Dominika, Martynki