Integracja w Warszawie – 23.07.2010
Integracja rozpoczęła się o... siódmej rano! Otóż, z przyczyn takich iż Elżbieta nie mogła jechać, Maciek (Emwu) przyjechał dwie godziny szybciej. Z Fencisem (dalej Rafał) jakoś wstaliśmy i nawet zrobiliśmy Maćkowi kawę. Łał. Usiedliśmy na tarasie i zaczęliśmy poranne dyspu

