Ostatnio mnie to zastanawiało i biorąc pod uwagę swoje przemyślenia doszedłem do pewnych wniosków. Zaczęło mnie zastanawiać skąd biorą się tacy ludzie. Nie mam na myśli tego, że są gorsi albo nienormalni, tylko po prostu coś musiało w nich wytworzyć specyficzne zachowanie, poglądy oraz dać bezpieczeństwo, satysfakcję. Wszystko to powoduje, że nie zmieniają swoich poglądów, tudzież ich nie rozwijają. Odpowiedzią na to, co jest tym elementem sprawczym jest jedno słowo: BLOKOWISKO… Chociaż nie zawsze, czasami to jeden pojedynczy blok, a czasami nawet dzielnica "białych domków".
Sprawa wygląda w gruncie rzeczy prosto. Nasze Blokowisko, nie jest bogate i nowe lecz przeważnie stare, ubogie. Wiadomo - tanie lokum kupują ludzie, którzy niestety nie mają dużo pieniędzy. W dużej mierze są to rodziny (ludzie młodzi, którzy właśnie założyli rodziny), gdzie wykształcenie ich członków nie jest wysokie i tym samym zarobki niższe. Ludzie Ci po prostu trafiają na Blokowisko. Jest to efekt wielu aspektów, gałęzi ekonomicznych, społecznych, a czasem to sam głupi przypadek tym rządzi. Tak czy inaczej nasze Blokowisko zaczyna żyć, a właściwie się powiększać, rodzą się dzieci…
Wychowywane razem od wieku przedszkolnego, z tego samego podwórka, z tej samej piaskownicy, tworzą grupy, bardzo mocno ze sobą scalone. Tworzy się społeczność, mała społeczność jakiegoś obszaru. Z wiekiem dzieci zaczynają chodzić do szkoły, gdzie spotykają różnych rówieśników, ale i tak zawsze wracają na "stare miejsce zabaw" czyli nasze Blokowisko gdzie i tak ciągle spotykają się z tymi samymi znajomymi. Wytwarzają się zżyte grupy, brnące z okresu dzieciństwa w okres nastoletni oraz dorosłości. Dla wszystkich tych ludzi pojawiają się możliwości rozwoju i wyboru swoich dróg życiowych.
Jednak konsolidacja ze specyficznym miejscem zamieszkania, sprawia po pierwsze, że wybieramy tak, aby upodobać się grupie. Po drugie, wiele czynników, niekoniecznie patologicznych, zamyka nam wiele dróg. Pozostają nam mniej więcej trzy perspektywy, a dokładnie abyśmy związali młodzieńczy wiek z trzema możliwościami. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że najpierw zakładamy, a później myślimy. Każdy z nas zapewne zna zdanie: "Mamo, bo ja chce mieć takie buty jak on." I mamy, mamy ciuchy, wyglądamy prawie tak samo, a jak nie to "szeleszczymy" tak samo. Kiedy już dostosowaliśmy się do środowiska, zaczynamy myśleć, czego potrzebujemy więcej. Dochodzi do nas myśl, że ludzie w około o czymś rozmawiają… Szukamy odpowiedzi i ją znajdujemy. Tworzą się grupy ludzi w dresach, blokersów i skinów (oczywiście nie tylko, ale to najczęstsze owoce "blokowisk").
Dres jest głupi – KŁAMSTWO! Sam mam znajomego, który cytuje z Nietzsche nawet „po pijaku”. Ludzie w dresach chodzą w nich, bo pewnie to lubią. Najprawdopodobniej przeceniają znaczenie marki, jej cenę nad gustem. Dresy są najgorszymi z możliwych owoców blokowisk. Są to ludzie, trudniący się przede wszystkim kradzieżami, rozbojami, pobiciami. Oni "zapoczątkowują" najniższy szczebel przestępczości w naszym kraju. Nie robią tego dla zabawy, robią to, bo nikt nie pokazał im innych możliwości. W przypadku spotkania człowieka wulgarnego, agresywnego, właściwie pozostaje nam tylko się bić. Za przeproszeniem, rzygam na rady psychologów, socjologów, którzy twierdzą, że z takim człowiekiem należy zacząć rozmowę na poziomie, w celu uniknięcia rozwalonego nosa. Nasz dres rozwali nam nos i jeszcze poskacze po klatce piersiowej, tylko po to, by pochwalić się później na osiedlu albo przed kumplami. Dodatkowo zabierze nam nawet buty, jeśli się mu spodobają lub uzna, że opchnie je gdzieś chociaż za pół ceny. Zostają nam dwie opcje: uciekać albo bić się. Postawa "zakładnika", "maczo", daje gwarancję rozbitego nosa, a nawet, obudzenia się w szpitalu. Dresa można poznać po chodzie. To właśnie oni "bujają się" po ulicy. I proszę aż tak nie wiązać tych ludzi z klubami i dyskotekami (do klubów nie zostaną raczej wpuszczeni).
Blokers – Ci poczęci budzą mój szacunek. Dlaczego? Hm… to ta ambitniejsza "bojówka" każdego osiedla i nie tylko. To ludzie wychowani razem, mający wspólne zainteresowania, podzielający pewne poglądy. Trzymają się razem, bo są z tej samej piaskownicy… Lokalny patriotyzm… Grupa ludzi się wspiera i stara się nie wypiąć na siebie. W swoich działaniach mają np. wspólne imprezy albo zdobycie kasy. Jak zdobyć kasę? Wpieprzyć frajerowi (czyli tak jak dres). Między innymi dlatego, mylimy jednych i drugich. Blokers nie chce źle, niestety w pewnym momencie odnajduje monotonię prowadzonego przez niego życia. Tak zwany "ból egzystencjalny" - patrzenie na to, że inni mają lepiej, bo obudzili się w czepku, a on przy bloku – wcale mu nie pomaga. Mimo to wytwarza się grupa, która nie tyle, co daje nadzieję, co chociaż na chwilę odwraca agresję i zamiast codziennie, to raz na rok, jakiś człowiek wyciągnie broń i zacznie strzelać do innych. Tutaj chciałbym zaznaczyć, że m.in. dlatego nie lubię Hip-Hopu. Może go nie czuję, ale uważam że jeśli mówi on o rzeczach prostych, podkreśla to, że mimo wszystko jesteśmy razem, ale i tak tkwimy w bagnie, to za bardzo jego wpływ nie jest pozytywny lecz negatywny. Blokers zawsze zada pytanie innemu człowiekowi (biorąc pod uwagę oczywiście stan materialny, czy też postawę): "Co ty wiesz o życiu?" I tutaj, Ci ludzie, niestety mają pecha. Aby wiedzieć dużo o życiu, wcale nie trzeba urodzić się w bloku i mieć przerąbane od początku życia. Czasami w jeden dzień można dostać "w dupę" bardziej, niż przez kilka lat. Kwestia tego, co, kto, kiedy i jak nam zrobi.
Skin - chyba najtrudniejszy do krótkiej charakterystyki. Dla fanatyków, to tak swoją drogą, pierwsi skini byli czarnego koloru skóry (paradoks nie?). W Polsce, skinem na początku nazywano wesołego człowieczka, lubiącego "bro", zabawę, który na dodatek szanował siebie i ludzi w koło. Niestety to zdanie ewoluowało, a dokładnie postać "wesołego człowieczka". Skini, uważający się za patriotów, walczący przeciwko temu, co niszczy ich kraj, zmienili swoje poglądy i zachowanie. Nie interesuje nas zawarty faszyzm, czy chociażby skrajności jak SHARP skin itd. Mówi o grupie i jej odzwierciedleniu w blokowisku, a nie o tym co "rasowacy" czy "pozerzy" sobą reprezentują. Nasz skin zaczyna myśleć jeszcze bardziej niż blokers, bo ten niestety trwa w tym co ma. Skin zaczyna chwytać agresora. Szuka winy, powodu dlaczego coś jest tak, a nie inaczej. Głębsza subkultura, nowa droga jaką daje nurt. Skinhead pozwala mu na nowe możliwości. I taka osoba przeistacza się dalej, łapie nowe środowisko i stara się dopasować, zgadzając się lub uczestnicząc, niekoniecznie we wszystkim, co jest z godne z jego sumieniem. W nagrodę mamy "awans społeczny"? Trudno stwierdzić. Osobiście uważam, że takie osoby zyskują, awans do grupy, która uważa niestety się tylko za mocniejszą/lepszą. Akcja rozgrywa się dalej.
Nasz skin samotny, rzadko jest mocny, ale zdarzają się hardcorowcy. Nasz skin przechodzi przez blokowiska, pozdrawia ludzi i uznaje, że może są ok. Mimo to, w jego głowie rodzi się przekonanie, że Ci ludzie, może nic nie robią, ale chociaż trzymają się razem. No cóż, nie zaatakuje ich, w końcu jesteśmy z tego samego blokowiska więc jesteśmy "razem". Nasz skin nocą spotyka dresów, którzy chcą go skroić, jednak tego nie robią, bo ktoś rozpoznaje naszego majstra, który zaraz ze stadium "frajer" otrzymuje status "kumpel z bloku". Co mądrzejszy skin myśli. Ci ludzie chcieli mnie okraść, okradają mój kraj, straszą obywateli, wprowadzają anarchię, nie liczą się ze współobywatelami, a mimo to, nie zrobię im nic, ponieważ są z tego samego blokowiska. Wychowaliśmy się przy jednym wiaderku z piaskiem...
I tutaj sprawa się komplikuje. Te trzy grupy się nie rozdzielą totalnie, gdyż są zżyte "lokalną społecznością". W pewnym sensie szanują się, a mimo to, pomysły dresów, by obrobić jakiegoś skina są realne. W końcu bluzę/dres z napisem "Polska" noszą wszyscy. Więc jak tu rozpoznać kto jest kto? Odpowiedzią na to jest zadanie pytania naszemu potencjalnemu oprawcy. Wspomniałem, że mało owocna jest dywagacja z dresem. I to jest fakt, jednak owocna jest odpowiedź dresowi, skinowi, blokersowi i wszystkim innym na pytanie: -Kim jesteś? -A Ty? (cokolwiek nie nastąpi warto stwierdzić) -Nie jestem frajerem, 200 metrów za mną szedł frajer, walnij jemu, ja idę do domu.
Po wielu przygodach takie stwierdzenie uratowało mnie w 70% przypadkach. Może coś się nie spodobało, może zadziałały inne czynniki, ale niestety musiały iść w ruch pięści, ciężkie przedmioty kamienie, a nawet plucie komuś w twarz własną krwią... Jednak to już inna historia.
Wszystkie trzy grupy, to ludzie, jakimikolwiek draniami nie są. Nie da się ich rozbić, zniszczyć, bo to ludzie... Myślę naprawdę, że należy uderzyć w tworzące się blokowiska, wyciągać tych ludzi z ławek między blokami (bo kiedy sami wychodzą już jest źle). "Zburzmy bloki", są tylko tanią alternatywą mieszkalną. Niech znikną zakamarki, piwnice i strach przed nocnymi spacerami.
Dodatkowo proszę aby nie mylić squatów z blokami Abstrahowania do ideologii. Tudzież do indywidualnych historii jak to mnie pobiła banda dresów. Chodzi o to, by pomyśleć przez chwilę, kto to był i jaki to człowiek! A nie wrzucać wszystkich do jednego kotła.
Tym bardziej, nie wyciągajcie fragmentów i ich nie komentujcie, lepszy będzie komentarz całości niż punktowanie zdań które komuś się nie spodobają.
Ludzie, co wy pier..licie.
Ktoś napisał głupotę o niechlubnym wycinku z życia młodzieży blokowisk, socjologowie i inni pożal się boże uczeni z dyplomem za "kase" zrobili z nich łachmytów i tak na każdej stornie, na każdym forum, blogu i innych czytam te same gówna :D
Mam już dość ! Oprzytomnijcie trochę, oczyśćcie swój umysł i napiszcie o czymś swoim zdaniem, a nie powtarzacie wciąż te same brednie. Wykształcenie ich nie jest wysokie. Chyba Twoje i Tobie podobnym. Zastanów się, blokowisko to wielka społeczność i mieszkają tam wszyscy, od dziadka z wykształceniem podstawowym bo mu wojna przeszkodziła w nauce, po profesora, któremu gówno płacą itd.
A młodzież? Jak kur...wa nastolatek ma być inżynierem? Zresztą jak wszyscy mieliby wykształcenie wyższe, to kto by pracował? Kto naprawiłby Ci samochód, upiekł chleb itd. Owszem, z reguły te osoby co mają niższe wykształcenie zarabiają mniej, ale jak można mówić o wykształceniu, kiedy wśród młodzieży jest ponad 40% bezrobocie i wszyscy mają to w dupie. Owszem, powiecie robota jest tylko.... To idźcie se kur..wa pracować do skurwiela (ci lepsi płacą lepiej, ale jest ich niewielu) przedsiębiorcy harować za grosze. Ja też wolę wypić wino, niż swoim garbem napychać kieszenie pojebanym biznesmenom. Każdy ma swoją godność!
Oczywiście tam gdzie jest skupisko ludzi, tam tworzą się grupy - na blokowisku, w szkole, obozie itp. Każdy z nas jest inny i normalne jest, że nawiązuje kontakty, tworząc odrębne grupy z sobie podobnymi. A co Wy roboty jesteście, samojebki samowystarczale? Natura ludzka jest taka, że walczy o swoje. Dlatego każda z utworzonych grup też broni swego zdania, terytorium itd. Jak walą Was w pysk, to nadstawiacie dupe? Nie, i to jest normalne, więc po co pisać brednie o agresji, zaczepkach i bijatykach, jak każdy, powtarzam każdy, znajdując się w takiej sytuacji broni swego, a czasami najlepszą obroną jest atak. Tak już jest, będzie i wątpię, czy kiedykolwiek się zmieni, bo podobno natury ludzkiej zmienić się nie da. Blokersi, Dresy i Skini jako przedstawiciele blokowisk. Zajebista brednia. Blokers i Dres nie jest subkulturą. Skin owszem, ale nie jest tylko przedstawicielem blokowisk. Tych pierwszych wymyśliły pojebane media, a zidiociałe społeczeństwo łyka każdą głupotę jaką media im wciskają. Zapraszam do mojego artykułu "Blokers kontra !"
Rozważania na temat Blokersa, Dresa i Skina poruszającego się po tej samej piaskownicy są po prostu głupie i tylko niedorozwinięty mózg może zastanawiać się dlaczego jest tak, a nie inaczej.
"Zburzmy bloki" Większej bredni nie słyszałem. Ludzkość liczy prawie 7 mld z przyrostem 1 mld na 12-15 lat, a Ty chcesz domki budować i każdemu działkę żeby przestrzeń miał. A powierzchnię i sponsorów na to znajdziesz? Zastanów się co piszesz.
Zgadzam się co do jednej rzeczy. Trzeba wyciągnąć "Tych ludzi z ławek", ale zauważ Rząd ma nas wszystkich w dupie i szybko się to nie zmieni.
Zresztą, blokowiska w Polsce są od lat 60, to z nich wyszli nasi rodzice, to z nich wyszło 60% Polaków, inżynierów, doktorów, biznesmenów i nie obawiaj się, tak będzie dalej. Nie oceniaj i nie gnoj ówczesnej młodzieży oszukanej, zdradzonej, wykorzystanej i wyrzuconej na śmietnik przez nasze kochane Państwo. Ale my jeszcze powstaniemy !
Chyba już mi przeszło.
Blokers z www.mojeblokowisko.pl
SkinheadGirl: wreszcie spotkałam tutaj tradycjonalistkę ;] dzięki ci za to ;p
Symarip cudne ska. Ja osobiście wybieram Laurel Aitken, zajeb.isty gość.
Tym właśnie zajmują się skinheadzi, prawdziwi skinheadzi! Tańcem, footballem, koncertami i ska.
WIdze, ze mieszkamy na zupełnie innych osiedlach haha. Na moim osiedlu są tylko kurduple, punki i żule. Dokładnie wczoraj wszedł na moje osiedle dres, który zaczął obrażać grupę punków więc oni mu z glana w piszczel. Ten się skulił i po jakimś czasie przeprosił.
Wiecie czego nie lubię najbardziej? Głupich ludzi co mają pustkę w głowie. Mustach wypowiadasz się ,że skinheads to nazizm i wyewoluowane ścierwo. Własie tacy jak ty i pan Orec16 robicie nam koło tyłka. Jedno gada od rzeczy a drugie nie wie nawet ,że jest boneheadem^^ LUDZIE! SKINHEAD TO NIE NAZISTA! SKINHEAD"S TO SPOSÓB ŻYCIA! ZAPRASZAM NA STRONĘ http://nasza-klasa.pl/profile/14412030
Komentarze, ludzie i ch poglądy. Nazisci? Wysmieją was.
Plecam Symarip. Naprawdę dobra nuta. Kochana przez Skinheadów:)
Śpiewa....MURZYN:) Pozdrawiam:)
niestety w bloku nie mieszkam ale znam i nawet kumpluję się z paczką `spod bloku`. Słuchałąm tego co mówią. Patrzą na świat inaczej. Bynajmniej ci których znam. Przedstawię to na banalnym przykładzie. Cytuję: idziecie sobie przez taki las. No fajnie drzewa, liśie i owady. Wy sobie nic z tego nie robicie. A my zastanawiamy się jak to powstało. Od rzeczy podstawowych. Bo każdy wie że najpierw było ziarenko. Ale skąd ono się wzieło??
Ludzie mają różne poglądy. Wolność słowa chyba też jest więc ja osobiście nie mam nic do blokersów, skinów itp.
co do skinow to rzeczywiscie przesadzony ten opis...znam dosc duzo skinow i nie mowie ze sa nad wyraz spokojnymi ludzi ale bija sie wtedy kiedy musza a nie jak im przyjdzie ochota...a moze to tylko w Twoim otoczeniu masz taki margines spoleczny? co do dresow i blokersow to sie nie wypowiadam bo nie znam zadnych...
to że młodzi ludzie mieszkają na blokowiskach są uznawani przez grupę społeczną "niewychowani" (chodzi mi tu o... plotkary), które bez powodu wzywaja na nas policję. ja tego nie rozumiem. przeszkadza im to, że mieszkamy koło nich? widocznie tak, bo nie zajmujemy się takimi bzdurami jak one. a może pop orostu zazdroszczą, że mamy wsród nas przyjaciół i jesteśmy młodzi.
Angelika, 18 lat. Koszalin
ja jestem skinheadem NR i nigdy jakoś nie miałem kłopotów ze strony blokersów ale art nawet spoko tylko troszeczke pofantazjowałeś z skinami a reszte dośc nieźle opisałeś
Ja mam tylko jedno małe pytanko:
Czy to że mieszkam na blokowisku,chodzę w dresach,jestem dość dużej postury i słucham hip-hopu oznacza że szukam dymu gdzie tylko się da??Ja na przykład chodzę w dresach bo jest mi wygodnie.I wcale nie jestem że ja tak powiem częstym gościem w skromnych progach komisariatu.wprawdzie jestem spisany raz czy dwa ale to za Parkour:):) Więc nie oceniaj z góry ludzi po tym w czy chodzą:):) pozdro :):)
od małego żyje na bwo(blokowisko). i nie zawsze jest jedna grupa od początku do końca. czasem kumple staja sie frajerami, i trzeba odbić, mimo to, że to z nim/nią zbierałeś kapsle tymbarka, czy naklejki z gum po 20gr. obecnie nie długo skończe 16 lat:)) i dobrze mi na osiedlu. ale to na osiedlu PRAWIE wszystkiego się spróbowało. a czego jeszcze nie przeżyłam to przeżyję. w piwnicy, na ławce, albo w mieszkaniu:) kocham i nienawidze bloków. betonowe domy. Rap nie zawsze jest nagatwny - często dzięki tej muzyce popraiwa mi sie humor. albo freestyle na ławce:P
dres - też fajny człowiek. blokers - jeśli nie zamulasz na bwo to też jestes blokersem wg wielu. skinhead - zawsze dobrze znać takich typków:P
,,mówi on o rzeczach prostych, podkreśla to, że mimo wszystko jesteśmy razem, ale i tak tkwimy w bagnie" - Przestawiłeś kolejność, to idzie tak- ,,Tkwimy w bagnie ale i tak jesteśmy razem" ,,SLU to szacunek naszych ludzi, ludzi z ulicy którzy musieli się natrudzić by wyjść na powierzchnie, poczuć powietrze żeśkie!" - Rychu Peja. Nawet jeżeli nie czujesz Hip-Hopu to spróbuj poczytać pare tekstów jego piosenek bo słabo ci poszło. ,,Życie kurewskie jeszcze nie jedno Ci pokaże".
A dlaczego nie mogę skomentować zdania wyciągniętego z całości? wolno mi.
"Niech znikną zakamarki, piwnice i strach przed nocnymi spacerami."
musiałam ten fragment wyciąć. co nie oznacza, że mi się nie spodobał. po prostu zniknięcie piwnic nie jest możliwe. to raczej niech te "elementy" całej tej układanki skinów, dresów i blokersów znikną (nie wrzucając wszystkich do jednego kotła).
na początku artykuł zapowiadał się ciekawie, później zaczął trochę mniej do mnie docierać. choć rzeczywiście, sporo jest tu prawdy.
mnie zawsze dresy bija ^^
znaczy w autobusie wykrzykuja satanistka brud dziecko kwiat. [ciekawe polączenie]
a raz dostalam ze znicza zapalonego [i ja jestem satanistka?] i w łeb z bara :D
oł je.
i jestem babą XD
Dobry art :) U mnie raczej nie ma 'blokowisk', ale dresów nie brakuje ;/ Nie potrafię scharakteryzować poszczególnych subkultur więc nie będę oceniać ;)
Nie wiem jak to jest na blokowiskach.. bo niestety nie mieszkam w mieście. Ale tekst bardzo mądry :) I znam kilku ludzi dla których liczy sie tylko dres i bicie się. Pozdrowioonka :)
Powiem tylko ze wiem cos o tym..art mi sie podobał bo jest tak jakby z 'mojego zycia' od 16 lat mieszkam na pewnym blokowisku... były 2 bloki, pozniej 3 teraz jest około 15 heh.... wszystko sie rozrosło...a na poczatku były tylko 2 mierne bloczki... Kocham ludzi ktorych poznałam na paczatku.. oni dochodzili przez 5 lat ale od 12 jestesmy wszyscy razem... Kochamy sie i bedziemy kochac zawsze... fakt były takie 'bandy' i tdo teraz choc to mineło na nich patrzec nie moge... Tak od 12 lat razem... i tak bedziena wieki, choc kazdy za pare lat pojdzie w swoja strone nigdy ich nie zapomne... Ale nasze blokowisko raczej nie nalezy to 'dresow i blokersow.' raczej spokojne...
Dodaj komentarz
Komentarze
Ktoś napisał głupotę o niechlubnym wycinku z życia młodzieży blokowisk, socjologowie i inni pożal się boże uczeni z dyplomem za "kase" zrobili z nich łachmytów i tak na każdej stornie, na każdym forum, blogu i innych czytam te same gówna :D
Mam już dość ! Oprzytomnijcie trochę, oczyśćcie swój umysł i napiszcie o czymś swoim zdaniem, a nie powtarzacie wciąż te same brednie. Wykształcenie ich nie jest wysokie. Chyba Twoje i Tobie podobnym. Zastanów się, blokowisko to wielka społeczność i mieszkają tam wszyscy, od dziadka z wykształceniem podstawowym bo mu wojna przeszkodziła w nauce, po profesora, któremu gówno płacą itd.
A młodzież? Jak kur...wa nastolatek ma być inżynierem? Zresztą jak wszyscy mieliby wykształcenie wyższe, to kto by pracował? Kto naprawiłby Ci samochód, upiekł chleb itd. Owszem, z reguły te osoby co mają niższe wykształcenie zarabiają mniej, ale jak można mówić o wykształceniu, kiedy wśród młodzieży jest ponad 40% bezrobocie i wszyscy mają to w dupie. Owszem, powiecie robota jest tylko.... To idźcie se kur..wa pracować do skurwiela (ci lepsi płacą lepiej, ale jest ich niewielu) przedsiębiorcy harować za grosze. Ja też wolę wypić wino, niż swoim garbem napychać kieszenie pojebanym biznesmenom. Każdy ma swoją godność!
Oczywiście tam gdzie jest skupisko ludzi, tam tworzą się grupy - na blokowisku, w szkole, obozie itp. Każdy z nas jest inny i normalne jest, że nawiązuje kontakty, tworząc odrębne grupy z sobie podobnymi. A co Wy roboty jesteście, samojebki samowystarczale? Natura ludzka jest taka, że walczy o swoje. Dlatego każda z utworzonych grup też broni swego zdania, terytorium itd. Jak walą Was w pysk, to nadstawiacie dupe? Nie, i to jest normalne, więc po co pisać brednie o agresji, zaczepkach i bijatykach, jak każdy, powtarzam każdy, znajdując się w takiej sytuacji broni swego, a czasami najlepszą obroną jest atak. Tak już jest, będzie i wątpię, czy kiedykolwiek się zmieni, bo podobno natury ludzkiej zmienić się nie da. Blokersi, Dresy i Skini jako przedstawiciele blokowisk. Zajebista brednia. Blokers i Dres nie jest subkulturą. Skin owszem, ale nie jest tylko przedstawicielem blokowisk. Tych pierwszych wymyśliły pojebane media, a zidiociałe społeczeństwo łyka każdą głupotę jaką media im wciskają. Zapraszam do mojego artykułu "Blokers kontra !"
Rozważania na temat Blokersa, Dresa i Skina poruszającego się po tej samej piaskownicy są po prostu głupie i tylko niedorozwinięty mózg może zastanawiać się dlaczego jest tak, a nie inaczej.
"Zburzmy bloki" Większej bredni nie słyszałem. Ludzkość liczy prawie 7 mld z przyrostem 1 mld na 12-15 lat, a Ty chcesz domki budować i każdemu działkę żeby przestrzeń miał. A powierzchnię i sponsorów na to znajdziesz? Zastanów się co piszesz.
Zgadzam się co do jednej rzeczy. Trzeba wyciągnąć "Tych ludzi z ławek", ale zauważ Rząd ma nas wszystkich w dupie i szybko się to nie zmieni.
Zresztą, blokowiska w Polsce są od lat 60, to z nich wyszli nasi rodzice, to z nich wyszło 60% Polaków, inżynierów, doktorów, biznesmenów i nie obawiaj się, tak będzie dalej. Nie oceniaj i nie gnoj ówczesnej młodzieży oszukanej, zdradzonej, wykorzystanej i wyrzuconej na śmietnik przez nasze kochane Państwo. Ale my jeszcze powstaniemy !
Chyba już mi przeszło.
Blokers z www.mojeblokowisko.pl
Symarip cudne ska. Ja osobiście wybieram Laurel Aitken, zajeb.isty gość.
Tym właśnie zajmują się skinheadzi, prawdziwi skinheadzi! Tańcem, footballem, koncertami i ska.
Komentarze, ludzie i ch poglądy. Nazisci? Wysmieją was.
Plecam Symarip. Naprawdę dobra nuta. Kochana przez Skinheadów:)
Śpiewa....MURZYN:) Pozdrawiam:)
Ludzie mają różne poglądy. Wolność słowa chyba też jest więc ja osobiście nie mam nic do blokersów, skinów itp.
ile można?!
Angelika, 18 lat. Koszalin
Czy to że mieszkam na blokowisku,chodzę w dresach,jestem dość dużej postury i słucham hip-hopu oznacza że szukam dymu gdzie tylko się da??Ja na przykład chodzę w dresach bo jest mi wygodnie.I wcale nie jestem że ja tak powiem częstym gościem w skromnych progach komisariatu.wprawdzie jestem spisany raz czy dwa ale to za Parkour:):) Więc nie oceniaj z góry ludzi po tym w czy chodzą:):) pozdro :):)
dres - też fajny człowiek. blokers - jeśli nie zamulasz na bwo to też jestes blokersem wg wielu. skinhead - zawsze dobrze znać takich typków:P
"Niech znikną zakamarki, piwnice i strach przed nocnymi spacerami."
musiałam ten fragment wyciąć. co nie oznacza, że mi się nie spodobał. po prostu zniknięcie piwnic nie jest możliwe. to raczej niech te "elementy" całej tej układanki skinów, dresów i blokersów znikną (nie wrzucając wszystkich do jednego kotła).
na początku artykuł zapowiadał się ciekawie, później zaczął trochę mniej do mnie docierać. choć rzeczywiście, sporo jest tu prawdy.
znaczy w autobusie wykrzykuja satanistka brud dziecko kwiat. [ciekawe polączenie]
a raz dostalam ze znicza zapalonego [i ja jestem satanistka?] i w łeb z bara :D
oł je.
i jestem babą XD