Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Muzyczny kameleon

Autor: Nieznany
Odsłony: 1162
Data: 25-06-2003
Cześć. Mam 16 lat. Od kilku miesięcy mam dosyć poważny problem, z którym nie mogę sobie poradzić. Może wydać się on wam zupełnie błahy, a nawet beznadziejny, ale mimo wszystko zdobyłam się na napisanie arta i liczę na jakieś komentarze z waszej strony dotyczące tej kwestii. A więc, przechodzę do rzeczy.

Moja przygoda z muzyką zaczęła się w wieku 7 lat, czyli w I klasie podstawówki. Stylem muzycznym, z którym się zetknęłam i który pokochałam był hip hop. Jak się zapewne domyślacie, były to czasy, gdy na polskiej scenie hip hop-u królował Liroy. Codziennie słuchałam jego utworów i z niecierpliwością oczekiwałam każdej nowej płyty. I tak lata mijały... Gdy byłam w IV klasie, zaczęłam już "nosić się" jak hip hopówa: bojówki, oryginalne bluzy z kapturem, buty, plecaki itp. Wtedy wówczas zaczęłam także słuchać zagranicznego hip hopu, interesowałam się tym i przyznam, że jak na ten wiek (11 lat), byłam już bardzo w temacie i czułam klimaty hip hopu. Dwa lata później moda hip hopowa zaczynała się coraz bardziej rozpowszechniać. Polski hip hop zaczął piąć się w górę, coraz więcej ludzi zaczęło zakładać szerokie spodnie, bluzy itp. Ja także starałam się aktywnie uczestniczyć w kulturze hip hopowej. Zaczęłam uprawiać skating. Hip hopowy styl życia bardzo mi odpowiadał; odkąd pamiętam, zawsze więcej czasu spędzałam na ulicy niż w domu, czułam, że hip hop jest we mnie.

Skończyłam podstawówkę, poszłam do gimnazjum - całkiem nowej szkoły w innej części miasta. Tam panowały już odmienne klimaty. Hip hopowcy byli tam pojedynczymi jednostkami, po korytarzach szlajały się same "brudy" - jak to kiedyś ich określałam, wszelkiego rodzaju długowłosi metalowcy, hipisi, punki... Nie lubiłam ich, w klasie także nie byłam za bardzo akceptowana. Oni w koszulkach z "diabłami" sprawiali takie dziwne wrażenie i budzili we mnie niechęć. Pierwszy rok gimnazjum wspominam okropnie - samotność strasznie mi dokuczała, z bólem wspominałam czasy podstawówki, wtedy byłam duszą towarzystwa, a tu... odludkiem. Nie mogłam tego dłużej wytrzymać, chciałam zmienić szkołę, ale rodzice się na to nie zgodzili. Musiałam tu chodzić. Robiłam wszystko, żeby jakoś przypodobać się klasowej "elicie", jednakże moje działania nie odnosiły żadnych większych rezultatów. Wtedy też zrodził się we mnie pewien pomysł, coś podpowiadało mi "zacznij słuchać metalu", "wskocz w glany i czarne ciuchy", "to jest dla ciebie szansa". Biłam się z tymi myślami, ale niestety nie dałam rady. Rzuciłam hip hop, rzuciłam coś, co kochałam ponad wszystko, żeby tylko dostać się do klasowego grona. W ten oto sposób zostałam metalem... Osiągnęłam, co chciałam. "Wkleiłam" się do nich, dosyć szybko nauczyłam się grać na gitarze, czym mogłam nieźle poszpanować na wszelkiego rodzaju wycieczkach. Poznałam masę nowych ludzi, metalowców, punków, zaczęłam regularnie chodzić na koncerty, zloty i takie tam.

Szczerze mówiąc, tak jest do dziś. Hmm... do dziś ...? Może jednak niezupełnie. W mojej duszy znowu zaczynają rodzić się pewne wątpliwości. Stara miłość powraca... Coraz częściej zaczynam ubierać się "normalnie" i z wielką niechęcią zakładam czarne koszulki i glany. Skończyłam gimnazjum. Idąc do nowej budy, bardzo chciałabym powrócić do dawnych korzeni - hip hopu. Czuję, że to właśnie hip hop, nie metal, jest dla mnie! Ja do metalu nie pasuję! Mimo iż mam znajomych metali, to lepiej czuję się w towarzystwie skatów. Ostatnio nawet coraz częściej z nimi przebywam. Oni wiedzą, że "słucham" metalu, ale tolerują mnie i akceptują taką jaką jestem. Mało tego, chętnie się ze mną zadają, niestety nie wiedzą, że kiedyś ja także byłam hip hopówą. Z pewnością fakt, iż chcę się zmienić i że też mam pewne doświadczenie w klimatach hip hopu ucieszyłby ich, ale jak to im wyznać... Mam nieraz ochotę wykrzyczeć całemu światu "ludzie! Ja kocham hh, metal nie jest dla mnie, zapomnijcie, że kiedykolwiek założyłam glany!", ale brak mi odwagi. Czego ja się mogę bać ? Boję się tego, że gdy to wyrażę, wyjdę na głupią pozerkę (chociaż i tak nią jestem, ale nikt mi tego jeszcze nie powiedział wprost). Jest mi z tym źle, nie wiem zupełnie co robić. Czy jest jakiś sens tkwić w tym metalu ze świadomością, że to nie jest dla mnie? Czy nie patrzeć na nic, tylko zrobić to, co podpowiada serce, czyli oficjalnie przejść do klimatów hip hopu i żyć jak dawniej, w harmonii ze samym sobą? Jezu... Naprawdę nie wiem.

Wiem, że teraz albo mnie wyśmiejecie, albo wyzwiecie od pozerek, ale to, co teraz ujmiecie w komentarzach bardzo zaważy na tym, co zrobię. Napisałam tego arta, bo chciałam się przekonać jak otoczenie, a dokładnie ludzie w moim, mniej więcej, wieku odbierają takie osoby jak ja... Czy tępią, czy wyśmiewają... Zanim podejmę ostateczną decyzję, muszę zapoznać się najpierw z opiniami ludzi z internetu, dopiero potem z realnego świata.

To tyle.

Yo! ;)

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...
Login:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta? Przypomnij hasło

Komentarze

Userkirei: 11-05-2007 20:01
ja tam jestem brudem w klasie typu hh(byłem, skonczyłem już szkołe) i przyjemnośc mi sprawiała świadomość, żee mnie otoczenie nienawidzi za to kim jestem, a jeszcze wiekszą przyjemność, ze na mój widok bolała ich myśl że tacy ludzie są na ziemi. wiesz co, jakby wszyscy akceptowali mnie, toi mi osobiscie było by cholernie nudno tak, wszyscy sztucznie usmiechaja sie na Twoj widok, sraja razem z Toba przy reklamie tego co wszyscy lubicie, to wszyscy razem to paskudna rzecz, nawet dobre jest ze ludzie sie tak nie lubia, jest ciekawie
UserCzarna Mamba: 5-05-2006 15:12
Dziewczyno, Ty naprawdę na łeb upadłaś. Jeśli dobrze Ci było w hip-hopie, to po cholerę pozowałaś na metalówę? Co z tego, że Cię zaakceptowali? Czy to dało Ci jakąkolwiek radość, skoro i tak zadawałaś się ze skejtami i dobrze czułaś się w ich towarzystwie? Głupio zrobiłaś. Bardzo głupio. Hańbisz metal, naprawdę. Jak najszybciej wracaj do tego swojego hip-hopu i olej to, co pomyślą inni. Bo Twoje pozerstwo w końcu i tak wyjdzie. A kiedy w końcu będziesz sobą, to ludzie zaczną Cię szanować.
A tak na marginesie- chcę Ci powiedzieć, że mogłaś zachować się dużo lepiej, miałaś lepsze wyjście. Ja słucham metalu i rocka, ubieram się na czarno, itd. (naprawdę kocham tą muzykę i świetnie się z nią czuję!), a moja klasa to sami hip-hopowcy, dresy i różowe panienki-technówki. Jedyną osobą, którą akceptuję i która akceptuje mnie, jest moja przyjaciółka- punkówa. Reszta pała do mnie niechęcią, tak jak ja do nich. I wiesz co? Mam to gdzieś. A nawet mi z tym dobrze. Bo gówno obchodzą mnie debile, którzy wołają na mnie "brudas", chociaż mnie nie znają. I to wcale nie jest tak, że jestem samotna! Znalazłam znajomych z poza klasy (punki, metale i normalni, świetni ludzie) i dobrze mi z tym!
I Tobię też radzę- wracaj do swoich zanim będzie za późno. Pozdrawiam!
UserCzarna Mamba: 5-05-2006 15:11
Dziewczyno, Ty naprawdę na łeb upadłaś. Jeśli dobrze Ci było w hip-hopie, to po cholerę pozowałaś na metalówę? Co z tego, że Cię zaakceptowali? Czy to dało Ci jakąkolwiek radość, skoro i tak zadawałaś się ze skejtami i dobrze czułaś się w ich towarzystwie? Głupio zrobiłaś. Bardzo głupio. Hańbisz metal, naprawdę. Jak najszybciej wracaj do tego swojego hip-hopu i olej to, co pomyślą inni. Bo Twoje pozerstwo w końcu i tak wyjdzie. A kiedy w końcu będziesz sobą, to ludzie zaczną Cię szanować.
A tak na marginesie- chcę Ci powiedzieć, że mogłaś zachować się dużo lepiej, miałaś lepsze wyjście. Ja słucham metalu i rocka, ubieram się na czarno, itd. (naprawdę kocham tą muzykę i świetnie się z nią czuję!), a moja klasa to sami hip-hopowcy, dresy i różowe panienki-technówki. Jedyną osobą, którą akceptuję i która akceptuje mnie, jest moja przyjaciółka- punkówa. Reszta pała do mnie niechęcią, tak jak ja do nich. I wiesz co? Mam to gdzieś. A nawet mi z tym dobrze. Bo gówno obchodzą mnie debile, którzy wołają na mnie "brudas", chociaż mnie nie znają. I to wcale nie jest tak, że jestem samotna! Znalazłam znajomych z poza klasy (punki, metale i normalni, świetni ludzie)
UserNieznany: 28-04-2006 13:13
Ave!
Proponuję Ci wrócić do hip-hopu, bo:
1. kochasz to
2. metale to nie chamy, wredoty i nietolerancyjne stworzenia, wiec jesli jestes wartościowa, to i tak
będa "chętnie się z Tobą zadawać"
3. pozerko, hańbisz tą subkulturę, jaką są metale.
Userhajpahajpa: 31-12-2005 01:30
hh-metal metal-hh, ludzie czy nie znacie innej muzyki??? a acid jazz??? :)
Userszarlota: 26-05-2005 23:00
no to mamy modelowy przykład pozerstwa. nie chcę cię załamac, ale to co zrobiłas jest diotyczne!!! jezeli metal nie ejst dla ciebie, ot nie ran sie! zyj w zgodzie ze soba! sluchaj hiphopu. skate'om powiedz prawde, a metalom nie mow od razu, ze metal to chłam i go nie lubisz, ale, ze przestal do cieibe przemawiac. i ubieraj ise jaq chcesz!:) zycze ci powodzenia, bo najwaznijesze, to byc w zgodize ze sobą i byc szczesliwym.
Userah: 20-04-2005 17:37
Moje życie od samych korzeni pochodzi od hipisów, to Desiderta przez całe życie mną kierowała lecz zmylili mnie mój brat i jego kumple. Kiedyś byłam hipiską fascynowała mnie ta ideologia i wciąż fascynuje, ale jak konczyłam pedałówę to zaczęłam nosić się w szerokie bluzy skatowskie spodnie itp. jak poszłam do gimpla to właśnie tam było wiele takich osób a ja świetnie się zaklimatyzowałam puźniej górowało u nas techno i różowe panienki... stwierdziłam że to już nie dla mnie ta cała maskarada i postanowiłam zostać tym kim zawsze byłam Hipiską wciąż prowadzę życie według Desiderty słucham rocku i metalu i jestem tym kim kocham być =-D ale najważniejsze jest to abyś chciała być tym kim kochasz być a nie tylko robić za jakiegoś błazna i wciąż się przebierać jak na scenie. Zrób to co ci serce podpowiada. Pozdrawiam.
Userkasia556: 5-03-2005 16:45
POZNAJ MNIE Z TWOJĄ SZKOŁA I TYMI WSZYSTKIMI FAJNYMI LUDŹMI !!! :D:D: buhahaha
UserFahrine: 19-02-2005 13:53
Dziwi mnie,że przyłączyłaś się do ludzi,których sama nazywałaś "brudami",ludzi,których nie lubilaś i nie rozumiałaś..I po co to wszystko?Żeby przypodobać się większości?Przecież to niedorzeczne!Piszesz,że nie lubisz metalu,to nie dla Ciebie...ok..więc po co się katować tym,za czym nie przepadasz?Jesteś(byłaś?)pozerką..dobrze,ż e chociaż się do tego przyznajesz..Nie rozumiem hip hopowców,to sposob bycia nie dla mnie.I nigdy przneigdy nie zrobiłabym się "na hip hopówę "tylko dlatego,że w mojej szkole jest pełno tkaich ludzi..
W życiu chodzi o to,aby robić to co się kocha,a nie to,co najlepiej pasowaloby do reszty ludzi...
Bez wahania zrzuć ciemiężący Cię styl,ściągnij ciężkie glany i leć!Leć do swoich prawdziwych pasji,bo tlyko one mogą przynieść Ci szczęście:D
Pozdrawiam:)
Usernormalka: 6-12-2004 16:16
Ale Wy wszyscy madrzy jestescie... Kazdy z was jej doradza zeby wrocila do wlasnego stylu, do tego co kocha... O.k wydaje mi sie ze zrozumie ale nie piszcie tego samego. wysilcie sie i napiszcie cos madrego a nie w kolko to samo... ehh...
UserNieznany: 10-08-2004 10:37
nie bój sie być inny- bądź sobą :)
UserLoth: 29-06-2004 15:55
pozerko..gardze takimi ludżmi jak ty...i nie mam tu na mysli hip-hopowców bo jak ktoś kocha hip-hop to niech kocha. Ma do tego prawo..ale niech kurwa nie zostawia tego tylko dlatego że boi się braku akceptacjii w nowej szkole. Piszesz "Hip Hopowy styl życia bardzo mi odpowiadał,odkąd pamiętam zawsze więcej czasu spędzałam na ulicy niż w domu,czułam,że Hip Hop jest we mnie. " ,ale jakoś nie pozostałas przy nim gdy towarzystwo się zmieniło. Wiesz...wróć do hip-hopu powiedz tym swoim kolegom metalom że udawałaś żeby cię zaakceptowali. Powiedz tym hip-hopowcom że udawałaś metala a naprawde kochsz hip-hop.... ja bym na ich miejscu nie odezwała się do ciebie słowem ,albo porządnie skopała.
Ave wszystkim wiernym swojej subkulturze!!!
Userhide89: 9-04-2004 14:14
Wrrr... No naprawdę... pokrzywdzona w dzieciństwie skejtówa ><" Jeśli tak bardzo kochasz hh to wróć do niego. A tak jakoś dziwnie się składa że to nie metale prześladują, tylko SĄ PRZEŚLADOWANI. Może w Twoim specjalnym otoczeniu jest inaczej. Jeśli tak to możesz poczuć się jak czują się metale z reszty Polski.

Regie !
UserJoKer: 15-03-2004 04:19
o i zapomnialbym o radzie dla zblaknej duszy....

jak masz wracac do HH (a zwlaszcza tego polskiego scierwa )to lepiej przestan sluchac muzyki wogule albo ukleknij i pros boga o szybka smierc.....

pozdrawiam:)

HardCore i nie zmienia sie nic :P
UserJoKer: 15-03-2004 04:15
no i kurwa stalo sie....
zlosc moja osiagnela poziom krytyczny.....

KTO KURWA POWIEDZIAL ZE OSOBA KTORA SLUCHA HH TO SKEJT!!!!!!!!?????????

kurwa ludzie skonczcie takie pierdoly pisac bo sie cos we mnie i mysle ze nie tylko we mnie burzy....................

UserPoltergeist: 26-02-2004 22:01
Na bogów , ale ty jesteś głupia...
Cała moja parafia słucha hh i często szydza ze mnie, dostałem kiedyś wpierdol od dresów za wygląd ale mam to gdzieś.Nikt mnie nie zmusi zebym sciął pióra i założył szerokie pory.
Jezeli komuś nie odpowiada twój styl to jego problem a nie twój.
UserBasik: 14-02-2004 13:41
Głupio postąpiłaś zmieniając sie dla kogoś. Czeste pozerstwo.
User_FaTe_: 24-07-2003 17:50
W mojej szkole zwykle zlewali to ,ze nie slucham hh tylko jakiegos rocka czy nu-metalu ,czasami docinali rozne plytkie i malo inteligentne komentarze ,a tak to spoko bylo i nie bylem odlutkiem ,ale to zalezy od ludzi.
UserHarry: 14-07-2003 12:56
jesli moge cos doradzic:wróc do hip hopu.gdybys mnie widziała nie uwierzyłas by w to co mowie,ale to jest całkiem serio.Lepiej wróć do tego co kochasz i nie bój sie.Łudzie powinni akeptowac cie taka jaka jestes,a jak nie to niech spi...Po co masz sie meczyc?
TYlko jedna prosba...jesli wróciszz do hip hopu nie miej pretensji do metali i nie pozwol by twoi znajomi chcieli ich kiedys bić,bo wtedy duzo osób straciłoby szacunek,w tym ja na pewno równiez(oczywiscie nie dowiem sie nigdy tego,ale nie chciałbym cie znac po czyms takim)
Trzymaj sie
UserMASTER: 13-07-2003 20:52
Tak naprawe to nie da się samemu podjąć takiej decyzji,jeżeli ma ktoś na nią jakiś wpływ.Po prostu musisz zdecydować czego słuchasz,choć dla mnie to możesz jednak spróbować zrozumieć metal,a nie tylko go słuchać! Pozdro i życze tej właściwej decyzji...
UserNieznany: 26-06-2003 15:02
Moje zdanie-wróc do hip hopu!!i to jak najszybciej!!!Kochasz ta muzyke??słuchasz jej od małego??ja bym sie nawet nie wahała.Samam widzisz skate-ci są tolerancyjni i toleruja cie jako metalówe a zobaczymy jak zareaguja metale na twój widok w szerokich spodniach.Jak sie odwróca od Ciebie to znaczy ze są gówno warci i jak najszybciej zerwałabym kontakt z takimi ludźmi!!!!
UserNieznany: 26-06-2003 09:46
Twójs styl Twój wybór!A klasa nie przejmuje sie nia!