Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Metody szybkiej nauki

Autor: Nieznany
Odsłony: 56886
Data: 4-10-2004

»Łańcuchowa Metoda Zapamiętywania
»Technika rzymskiego pokoju
»Kształtowo - Liczbowa Metoda Skojarzeń
»Efektywne notowanie
»Jak przyswajać słówka?!
»System powtórek
»Metody i techniki motywacji
»Ćwiczenia motywacji
»Kilka Praktycznych Rad...
»Dieta szybkouka
»Jak powinno wyglądać miejsce Twojej nauki?

Wszystkie teksty pochodzą z Nauka.pl



Łańcuchowa Metoda Zapamiętywania
Dziwnie brzmi? Ale jest łatwe, proste i skuteczne. Pozwala na zapamiętanie kilku, czy kilkunastu dowolnych słów, jedno po drugim


W niniejszym artykule postaram się przedstawić jedną z metod szybkiego zapamiętywania, która jest na tyle prosta i uniwersalna, że powinna być używana możliwie jak najczęściej. Jednocześnie jest ona metodą podstawową w stosunku do innych, które bardziej lub mniej się z niej wywodzą lub przynajmniej do niej nawiązują.

Metoda ta polega na kojarzeniu poszczególnych elementów ze sobą na zasadzie łączenia jednego z następnym, a tego z kolei z innym tak, aby wszystkie utworzyły coś na zasadzie łańcucha.

Do zapamiętania mamy 10 przykładowych słów:
ryba
noga
okno
nos
but
karta
blacha
drzewo
słoń
długopis

Na początek wyobrażamy sobie dłoń. Od tej pory używając tej metody zawsze na początku wyobrażamy sobie dłoń aby mieć jakiś punkt zaczepienia.
Teraz należy połączyć rybę z dłonią. Ryba na dłoni. Nic prostszego.
Następnie nogę z rybą. Rybie wyrasta noga lub kopiemy rybę nogą.
Noga ryby kopie w otwarte okno, które zamykając się przytrzaskuje komuś nos.
Osoba z bolącym nosem aby upewnić się, że jest z nim wszystko w porządku wącha stary śmierdzący but...
...i odkrywa w nim kartę...
...zrobioną z blachy.
Jegomość wyrzuca kartę i trafia nią w drzewo...
...z którego spada słoń...
...z długopisem w trąbie.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ta metoda nie pasuje do rodzaju wiedzy podawanej w szkołach. I tutaj należy połączyć tą technikę z umiejętnym robieniem notatek w formie haseł. Można też na przykład ucząc się nazwisk twórców literatury na maturę z polskiego, połączyć tą metodę z nauką słówek.
Na koniec jescze raz podkreślę, że w tej metodzie pozory bardzo mylą i jest ona z racji swojej uniwersalności i możliwości niemal dowolnego łączenia jej z innymi metodami chba najbardziej skuteczną. Jedyną jej wadą jest fakt iż gdy zapomnimy któreś ze słów-ogniw nie możemy dojść do reszty. W takim wypadku należy zacząć przypominanie od końca.

Autor: Pepenix



Technika Rzymskiego Pokoju

Ile razy musiałeś nauczyć się długiej listy, skłądającej się z iluś tam, nie dających się nijak powiązać elementów? A wykuć toto, trzeba było. Jest na to pewien sposób


Pewnie nie raz musieliście wyuczyć się na pamięć takich wiadomości, jak np. uprawnienia prezydenta według małej konstytucji na WOS, czy też charakterystycznych cech dla płazów, na lekcje biologii. Jako że celem niniejszego artykułu jest ułatwić Wam naukę, chciałbym Was zapoznać z nową techniką zapamiętywania takiego typu informacji. Nazywa się ona techniką "rzymskiego pokoju". Na czym polega?
Najlepiej przedstawić tą metodę na przykładzie. Spróbujmy nauczyć się... listy wolności obywatelskich:

1. ochrona wolności osobistej
2. wolność słowa i druku
3. wolność zgromadzeń
4. wolność kształtowania swojej pozycji gospodarczej
5. wolność sumienia i wyznania
6. nietykalność i bezpieczeństgo osobiste
7. nienaruszalność mieszkania i korespondencji
8. prawo do obrony przed sądem.

Co dalej? Otóż wyobraźcie sobie, że wchodzicie do zwykłego pokoju. Znajduje się w nim mnóstgo różnego rodzaju sprzętu, który można wykorzystać jako... zakładki pamięci.

Teraz wybieramy osiem dowolnych sprzętów w pokoju, na które po kolei pada nasz wzrok po wejściu do niego. W tym konkretnym przypadku będą to: drzwi, szafa, wieża hi-fi, komputer, okno, kaloryfer, kwiatek i okno.(oczywiście zestaw przedmiotów będzie się różnił w zależności od tego jakie przedmioty sobie wybierzemy) Naszym zadaniem jest teraz powiązać przedmioty z konkretnymi prawami na liście.

Pierwszy zestaw: drzwi - wolność osobista. Wyobrażamy sobie, iż poprzez zamknięcie drzwi możemy ochronić swoją osobę przed zewnętrzną ingerencją. Drzwi zostały dostarczone przez państgo i są wykonane z najnowszych niezniszczalnych materiałów.

Drugi zestaw skojarzeń: szafa - wolność słowa i druku. Idziemy dalej po naszym pokoju i dochodzimy do szafy. Otwieramy ją i widzimy jak w środku grupa ludzi po kryjomu drukuje jakieś gazety. Aby lepiej zapamiętać należy sytuację wyolbrzymić. Otwieramy szafę i okazuje się, że mieści tam się cała drukarnia.

Dalej docieramy do wieży, przy której zgromadziła się cała masa ludzi i rozprawiają o ważnych rzeczach, Itd itd.

Ogólna zasada polega na ułożeniu sobie w głowie całej historyjki, która będzie łatwiejsza do zapamiętania, jeżeli dodatkowo ją wyolbrzymimy i sprawimy aby była jak najbardziej komiczna.

Rzymskim pokojem mogą być także rzeczy znajdujące się w piórniku czy w torebce lub w portfelu. Ludzie także mogą być wspaniałymi zakładkami pamięci. Takie cechy płazów jak błony pławne między palcami czy spłaszczona budowa ciała można w wyobraźni przyporządkować np. nauczycielce od historii czy szefowi w pracy lub też któremuś z naszych kumpli. Szef z błonami pomiędzy palcami podający nam rękę na powitanie jest dość komicznym przykładem, który daje gwarancję zapamiętania już za pierwszym razem. Spłaszczona nauczycielka też pozostanie nam na długo w pamięci. Taką cechę jak oddychanie przez skórę można skojarzyć ze swetrem na koledze, który(sweter) zrobiony jest z wełny o dużych oczkach.

Jeszcze jedna rzecz na koniec. Zapamiętując całą grupę przedmiotów, należy także brać pod uwagę ich miejsce położenia. Np. nasz pokój należy skojarzyć z wolnościami obywatelskimi, które zaczynamy poznawać dokładniej w momencie wejścia do niego. W ten sposób zapamiętując kilka zestawów rzymskich pokoi nie pomylimy cech płazów z przedmiotami, które powinny być przyporządkowane do wolności obywatelskich.

Powodzenia w nauce!

Autor: Piotr Poznański




Kształtowo - Liczbowa Metoda Skojarzeń


Metoda pozwala na zapamiętywanie długich list, na pozór nie powiązanych ze sobą informacji, uwzględniając także kolejność poszczegółnych elementów listy


Był już kurs zapamiętywania długich ciągów liczb i skomplikowanych dat. Była też ostatnio Metoda Rzymskiego Pokoju, dzięki której można zapamiętywać różnego rodzaju listy. Tym razem metoda, która jest czymś pośrednim pomiędzy tymi dwoma, zwana Kształtowo-Liczbową Metodą Skojarzeń. Tak jak w Rzymskim Pokoju, tak i ta metoda pozwala nam na łatwiejsze i szybsze zapamiętywanie długich list, na pozór nie powiązanych ze sobą informacji.
Tym razem jednak, pójdziemy o krok dalej. Po nauczeniu opisanej poniżej metody, będziemy mogli zapamiętywać także listy, gdzie ważna jest kolejność ułożenia poszczegółnych elementów. Jeżeli masz do zapamiętania jakąś procedurę, składającą się z lilku, czy kilkunastu, ułożonych według kolejności elementów, poniższa metoda jest właśnie dla Ciebie.
A skoro aby czegoś się skutecznie nauczyć, najlepiej jest ćwiczyć, to od samego początku zaczniemy nasz trening. Potrzeba nam będzie jakaś lista, w której ułożenie elementów jest istotne.
Oto postępowanie policyjne w wypadku popełnienia przestępstga:

Ustne zawiadomienie o popełnieniu przestępstga
Przesłuchanie oskarżonego
Przesłchanie świadków
Przeszukanie pomieszczeń
Przeszukanie oskarżonego
Przeprowadzenie eksperymentu
Otwarcie korespondencji
Przedstawienie dowodów
Poręczenie
Rozprawa
Schemat nauczenia się takiej listy wraz z zapamiętaniem kolejności polega na przyporządkowaniu konkretnym liczbom symboli i skojarzeniu ich przy pomocy wyobraźni do konkretnego postępowania. Teraz pojawia się pytanie: Jakie to mają być symbole? Otóż powinny to być obrazki-kształty, które przypominają liczby. Cały schemat wygląda mniej więcej tak:

Miecz lub świeczka (wygląda jak 1)
Łabędź lub przygotowana do ataku kobra (wygięte ciało łabędzia i kobry przypomina 2)
Mewa (to 3 położone brzuszkami do góry)
Krzesło (odwrócone wygląda jak 4)
Hak (wystarczy dodać na górze poziomą kreseczkę i mamy cyfrę 5)
Gwizdek lub zakręcona w cyfrę 6 trąba słonia
Kosa
Klepsydra lub bałwan
Ślimak (przypomina polożoną poziomo cyfrę 9)
Kij i piłka baseballowa (kij to 1 a piłka to 0 - mamy liczbę 10) lub chuśtawka zrobiona z belki i położonej na nią deski
Następny krok to zapamiętanie jakiej liczbie który kształt odpowiada a później należy po kolei skojarzyć kształt z odpowiednim postępowaniem policyjnym w naszym przypadku.
1 - miecz - powiadomienie o popełnieniu przestępstga
Wyobrażamy sobie sytuację w której policjant z mieczem w ręku (dla lepszego posłuchu) mówi do kobry, że popełniła przestępstgo.
2 - kobra - przesłuchanie oskarżonego
Następnie widzimy jak kobra jest tak przesłuchiwana, że prawie stanęła na bacznosć pod wpływem pytań policjanta.
3 - mewa - przesłuchanie świadka
Dalej kojarzymy, że podczas popełnienia przestępstga przelatywała nad całym zajściem mewa i w ten sposób stała się świadkiem. Policjant ją zestrzelił i nie zważając na to, że jest martwa próbuje ją przesłuchać trzymając ją za gardło.
4 - krzesło - przeszukanie domu
Policja wpada do domu kobry i robi totalny bałagan w poszukiwaniu narzędzia zbrodni.
5 - hak - przeszukanie oskarżonego
Nasza biedna kobra została powieszona na haku i policjanci zaglądają jej do gardła w trakcie przeszukania.
6 - trąba słonia - przeprowadzenie eksperymenu
szczerze się przyznam, że nie wiem po co w tej procedurze jest potrzebny jakiś eksperyment ale dla przedstawienia samego procesu myślowego wystarczy skojarzyć sobie następującą historyjkę:
najtęższe umysły świata starają się wytłumaczyć jak bardzo można skręcić trąbę słonia i stgierdzają, że można ją skręcić tylko w szóstkę.
7 - kosa - otwarcie korespondencji
używanie kosy do otwierania listów grozi kalectwem
8 - bałwan - przedstawienie dowodów
Policjant zaprasza bałwana śniegowego na przedstawiene dowodów a ten podczas procesu rozpuszcza się na posterunku.
9 - ślimak - poręczenie za oskarżonego
Ślimak ściga się z oskarżonym i po stgierdzeniu, że oskarżony jest od niego wolniejszy poręcza za niego, że jest na tyle wolny, że nie oddali się zbytnio.
10 - kij i piłka - rozprawa
Sędzia wchodzi na salę trzymając w rękach atrybuty władzy kij i piłkę baseballową.
lub
10 - chuśtawka - rozprawa
Po jednej stronie siada oskarżony po grugiej temida i zaczynają się ważyć losy oskarżonego. Wszystko dzieje się podzczas rozprawy.
W ten sposób, gdy ktoś zapyta nas o kolejność w jakiej powinno wykonywać się czynności policjanta w wypadku popełnienia przestępstga, nie dość, że możemy mu je podać w kolejności jakie przewiduje prawo, to jeszce możemy podać mu je na wyrywki. Pyta się nas o 5 czyność i wtedy nasza główka zaczyna pracować: 5 - hak - kobra na haku - przeszukanie. Wszyscy będą pełni podziwu dla naszych umiejętności zapamiętywania. Oczywiście metodę można stosować też do innych list. Wszystko jest kwestią odpowiedniej serii skojarzeń. Należy jedynie zaznaczyć, że pewnym mankamentem tej metody może być ograniczona ilość symboli, które możemy używać.(chociaż ostatecznie zależy to od wyobraźni). Drugim mankamentem jest fakt, iż aby szybciej zwolnić pamięć od symboli należy wszystko powtarzać tak, aby pozostało tylko skojarzenie liczba-regułka a nie liczba - kształt - regułka. Dopiero wtedy możemy użyć symboli do nowej listy.
Powodzenia!

Autor: Piotr Poznański





Efektywne notowanie

Opisywaliśmy wcześniej, jak wybierać i selekcjonować informacje z grubych książek. Dzisiaj będzie o robieniu notatek


Większość notatek, to po prostu przeniesienie słów wykładającego profesora na papier. No dobra, to oczywiste - zapewne pomyślicie - to o czym ten gościu pisze? Przecież to wie każdy!
- OK, może i każdy wszystko wie, tylko czemu tak mało z nas stosuje podstawowe i najprostsze techniki, wspomagające notowanie? Co więcej, często okazuje się, że w pierwszych klasach podstawówki poznajemy niektóre ze sposobów efektywnego notowania (podkreślenia, kolorowanie), tylko... przestajemy je stosować, bo jesteśmy już przecież tacy dorośli...

Dobre notatki, to zapisanie nie tyle słów wykładającego, ile myśli w nich zawartych

Podejrzewam, że wielu z Was - prawdopodobnie ze strachu, że coś ważnego przeoczy - stara się za wszelką cenę zanotować dokładnie wszystkie słowa wykładowcy w dosłownym ich brzmieniu. O dziwo, sporo studentów na pierwszym roku nadal stosuje tą metodę. Jednak Ci, którzy nie potrafią szybko pisać, zaczynają się gubić i w konsekwencji opuszczają niektóre słowa wykładowcy. Mamy na to receptę. Co prawda, stare przyzwyczajenia mogą sprawić, że na początku będą się pojawiały problemy z zastosowaniem jej w praktyce, ale gwarantujemy Wam, że efekty będą szybko widoczne. Na początek, mały przykład:

FRAGMENT WYKŁADU
Wykładowca:
Stan szlachecki kształtował swoje państgo na przestrzeni XV i XVI wieku - wieki XVII i XVIII to okres jego pełnego funkcjonowania. Zajmiemy się tutaj pięcioma grupami spraw. Po pierwsze próbą naszkicowania obrazu szlachty jako stanu, po drugie jego podstawami społecznymi, po trzecie podstawami gospodarczymi, dalej na czym polegała absolutna przewaga polityczna szlachty w Rzeczypospolitej i wreszcie, jako ostatnią sprawą zajmiemy się krótko kulturą. Stan szlachecki obejmował około 10% populacji Rzeczypospolitej. To bardzo dużo zważywszy, iż we Francji obejmował około 2%, w Rosji 1,5%. Szlachta wywodziła się z dwóch grup społecznych z okresu średniowiecza, które uległy zlaniu - byli to rycerstgo i możni. Te dwie grupy różniły się majątkowo i również w ramach stanu szlacheckiego występował wyraźny podział majątkowy. Szlachta dzieliła się na magnaterię(najbogatsza grupa), średnią szlachtę, szlachtę zagrodową (ta grupa nie posiadała chłopów, sama uprawiała ziemię) i wreszcie gołotę szlachecką, która nie posiadała ziemi a wyłącznie szablę i pochodzenie. Dwie pierwsze grupy zwano posesjonatami, a dwie pozostałe nieposesjonatami. Mimo iż niezależnie od posiadania stanu majątkowego, każdy szlachcic cieszył się tymi samymi prawami politycznymi, to w praktyce nieposesjonaci nie byli dopuszczeni do pełnienia urzędów.

Nasza notatka powinna wyglądać tak:
Stan szlachecki -> początki XV i XVI w., rozkwit XVII i XVIII
Szlachta -> 10% ludzi !!!, (Francja 2%, Rosja 1,5%)

[ŚREDNIOWIECZE] [NOWOZYTNOŚĆ]
Rycerstgo
|-------------------------------->SZLACHTA
Możni


KASA I WPŁYWY:

+
1.Magnateria
2. Średnia szlachta
Posesjonaci
dopuszczeni do urzędów

-
3. Zagrodowa szlachta
4. Gołota szlachecka
Nieposesjonaci
niedopuszczeni do urzędów

Mam nadzieję, że po tym przykładzie widać, że zapisywanie najważniejszych informacji w postaci skrótowej jest bardzo przydatne. Treść wykładu, to kilkanaście linijek, a notatek? Tylko kilka!!!

W przykładzie tym wystąpiło kilka elementów ? sztuczek, wartych uwagi:

Stosowanie akapitów i zwiększonych odstępów między linijkami
Podporządkowanie się tym zasadom, pozwoli Wam oddzielić myśli i idee zawarte w wykładzie czy książce, od innych myśli odmiennych tematycznie. Często się bowiem zdarza, że notując bardzo szybko, nie zwracamy uwagi na to, jak tekst jest zbudowany. Natomiast przyjrzenie się jego strukturze, pozwoli nam włączyć odpowiednie "schematy" do odpowiednich myśli zawartych w akapitach.

Marginesy
Często słyszymy w szkole: "Gdzie masz MARGINESY ty flejtuchu jeden!" Nic więc dziwnego, że większości uczniom wydaje się, iż służą one jedynie względom estetycznym. To prawda, ale mogą one służyć także do czegoś ważniejszego w procesie nauki.

Bardzo często zdarza się, że zapisanie jakiejś myśli po raz pierwszy, nie jest tak przejrzyste jak przy zapisaniu za 2 czy 3 razem, już po jej przemyśleniu. Można więc tą myśl zapisać jeszcze raz, jaśniej ? na marginesie. Marginesu używamy także, gdy po czasie nasunie nam się jakieś skojarzenie z danym akapitem, czy jeżeli chcemy zamieścić odnośnik do jakiejś literatury czy innego fragmentu naszej notatki.

Wreszcie, poprzez marginesy można łączyć strzałkami poszczególne akapity, w celu zaznaczenia związków myślowych i tematycznych między nimi. I na koniec, gdy zmuszeni jesteśmy zapisać tekst w brzmieniu dosłownym jak np. fragment wiersza, sławny cytat czy definicję lub regułkę, możemy potem na marginesie umieścić własną parafrazę.

A teraz DEFINICJA:
Jeżeli na odkształcalny ustój prętowy działa obciążenie zewnętrzne rzeczywiste, to obciążenie to wykonuje na przygotowanych przemieszceniach ustroju pracę równą pracy uogólnionych sił przekrojowych na przygotowanych odkształcaniach.

Łojezu! A co ja mam z tym czymś zrobić ? zapytacie. A może tak:

PARAFRAZA:
Jeżeli na drut działa siła to siła ta wykonuje w miejscu zgięcia się prętu pracę równą pracy sił wewnętrznych na przygotowanych odkształcaniach.

Pogrubione zwroty, czy grupy wyrazów zastąpiliśmy pojedynczymi, a co ważniejsze, ?ludzkimi? wyrazami. Bardziej zrozumiałe? Chyba tak. A na początku aż odrzucało..

Kolor, podkreslanie i pogrubienie
Kolor, tak jak akapity, pozwala na rozgraniczenie jednego rodzaju informacji od drugich. Np. w notatkach z historii, można poprzez częste stosowanie jednego koloru do określonego rodzaju informacji tak uwarunkować swój mózg, aby je szybciej odnajdywał. Czerwonym kolorem zapisywać daty, zielonym imiona i nazwiska ważnych osobistości a jeszcze innym nazwy organizacji itp. Oczywiście wybór kolorów i rodzaju kolorowanych informacji zależy od was. Ważne jednak, aby odróżniały się od koloru tekstu.

Gdy już zabraknie wam kolorów, podobną funkcję może pełnić podkreślanie najważniejszych informacji lub używanie często przez studentów stosowanych zakreślaczy do wyłapywania sedna informacji z tekstu.

Symbole
Ich zaletą jest uniwersalność i łatwa rozpoznawalność. Dodając do notatek ????? możemy wskazać, że nie jesteśmy do końca pewni czy informacja przy tym znaku jest dla nas zupełnie jasna i będziemy musieli ją sobie wytłumaczyć. ?!!!? może sugerować niezwykłą ważność wiadomości. Wreszcie symbole możemy wymyślać sami, jak np. skrzyżowane miecze przy dacie 1410 sugerują nam, że w tym roku miała miejsce bitwa, a symbol krzyża, że ktoś zmarł. Przykładów można tu podawać wiele ? każdy powinien wypracować swój system znaków, które będzie później łatwo kojarzył.

Tabelki, wykresy i strzałki
To kolejne triki, które pozwalają na uporządkowanie wiedzy. Przykładem tabelki jest rozdzielenie szlachty i przyporządkowanie jej praw. A wykresem jest kasa i wpływy ze znakiem + i - na końcach osi.

CDN...

Autor: pepenix




Jak przyswajać słówka?!



Poza naukową, naszym zdaniem, bardzo skuteczną metodą nauki słówek, przdstawiamy tez Wasze sposoby i porady, wykorzystane przez Was w praktyce.


Poniżej przedstawiamy naukową metodę trwałego przyswajania słówek. Metoda ta naszym zdaniem jest rzeczywiście skuteczna, tak więc warto się z nią zapoznać.
Przeprowadziliśmy także miniankietę wśród naszych internautów. Każdy z nich przekazał nam swoje sposoby na przyswajanie słówek. Przeczytaj i wybierz jedną, a może kilka z nich. Może okaże się, że jesteś urodzonym poliglotą...

Tradycyjna metoda wkuwania słówek jest bardzo nużąca i nieefektywna. Ucząc się w ten sposób trudno trwale zapamiętać większą liczbę słówek, a taka nauka jest żmudna i po prostu nudna. Obce słówka są dla nas najczęściej pojęciami abstrakcyjnymi, a nie powiązane w żaden sposób z językiem polskim są trudno przyswajalne.

Ludzki umysł zapamiętuje obrazy, nie słowa. Jeżeli ktoś prosi Cię, żebyś cokolwiek opisał, to co staje Ci przed oczami: obraz opisywanego przedmiotu, czy słowa, za pomocą których daje się ten przedmiot opisać? Najpierw widzisz obraz, a później opisujesz go słowami, prawda? Poniższa technika zapamiętania słówek polegają więc na wykorzystywaniu umiejętności kojarzenia słówek z obrazami, przez co pojęcia te łatwiej dają się przyswajać i trwale zapadają w pamięci.

Ucząc się słówek po prostu musisz przyporządkować każdemu z nich jakiś obrazek, który będzie Ci przypominał dane słówko. Przykłady? Proszę bardzo:

Spróbujmy nauczyć się następujących, angielskich słówek:

Competition - konkurs, współzawodnictwo. Czyta to się w następujący sposób: kompetiszyn. Z czym może się kojarzyć? Z kąpaniem? Proszę bardzo! Wyobraź sobie cokolwiek, co jest powiązane z kąpielą i zawodami:

Po zawodach trzeba iść się wykąpać
Wyobraź sobie konkurs, kto się szybciej wykąpie, itd,
Increase - wzrastać, powiększać. Czytaj: inkris. Skojarzenie - Kris, Krzyś. Wyobraź sobie chłopca, imieniem Krzyś, który np. rośnie, albo tyje, a więc się powiększa..

Prove - udowadniać. Czytaj: pruw. Skojarzenie

Rów - wyobraź sobie, że ktoś udowadnia, że wejdzie do rowu
Rób - udowodnij, że coś robisz
Opisana przez nas technika pełni jedynie funkcję środka ułatwiającego osiągnięcie celu, a nie celu samego w sobie. Gdy osiągniesz cel, czyli przyswoisz sobie nowe słowa, to pomocnicze środki - obrazy, czy skojarzenia - nie będą Ci już potrzebne. Tak więc tworzone przez Ciebie w wyobraźni śmieszne, czy absurdalne sceny nie pozostaną na stałe w Twoim umyśle. Metoda te rozwinie w Tobie spostrzegawczość, która wspierana wyobraźnią i skojarzeniami stanowi klucz do zapamiętywani i uczenia się. Tak więc stosowanie wspomnianej techniki nie niesie za sobą żadnych skutków ubocznych - nie bój się, że niepotrzebnie "zaśmiecisz" sobie umysł absurdalnymi skojarzeniami. W momencie praktycznego przyswojenia i wykorzystywania słówek w rozmowie w języku obcym, skojarzenia te powoli zostaną zapomniane.


--------------------------------------------------------------------------------

Porady internautów

1. Nagrywanie słówek na magnetofon z krótkimi przerwami tak, aby dać sobie czas na odpowiedź. Na początku, po każdej przerwie na odpowiedź możesz nagrywać sobie odpowiedniki słów, później, jak już część słówek opanujesz, nagrywaj tylko słowa bez odpowiedzi. Wykreślasz te słówka, które powtórzyłeś poprawnie np. po dwukrotnym odtworzeniu kasety (nigdy raz, to za mało) i kiedy lista słówek jest już trochę za krótka, dodajesz kolejne. Tłumacz w obie strony - słówka z języka obcego na polski i odwrotnie.

2. Walkman - niektórzy nigdzie się z nim nie rozstają (no może prawie nigdzie...) Dzięki temu możesz wykorzystać wiele czasu - jazda autobusem, nudny wykład, itp. Jak słówek słucha się naokrągło, to po jakimś czasie same wchodzą do głowy.

3. Dla wzrokowców. Wypisuj słówka wszędzie, gdzie przynajmniej na moment spoczywa Twój wzrok - w swoim pokoju, w kuchni, itd. Możesz np. ponazywać wszystkie sprzęty w mieszkaniu. Możesz też ponazywać czynności, które robisz w określonych miejscach - odpoczywanie, robienie kanapek, sprzątanie itd.

4. Pracuj z komputerem. Podobnie jak punkt 1, tylko słówka do nauczenia wklepujesz do komputera. Czytasz kolejno słówka i zaznaczasz np. plusem te, które umiesz przetłumaczyć. Dwa (albo i trzy) plusy pod rząd - słówko nauczone. Kasujesz i uzupełniasz nowym.

5. Czytanie tekstów w obcym języku. Przeczytaj jakieś czasopismo, gazetę, najlepiej niech będą związane z interesująca Cię tematyką - będziesz miał większą motywację do nauki. Ściągaj teksty z internetu - wchodzisz na jakąkolwiek wyszukiwarkę, wpisujesz specjalistyczne słówka w interesującym Cię języku - zawsze coś się znajdzie. Dzięki temu nie tylko nauczysz się pojedynczych słówek, ale także różnych zwrotów i wyrażeń wraz z ich zastosowaniem oraz poznasz budowę całych zdań.

6. Ucz i przepytuj się z kolegą, czy koleżanką. Nauka w dwie, czy kilka osób może być bardzo skuteczna pod warunkiem, że dobierze się osoby z odpowiednią motywacją. Żadne z Was nie będzie chciało zostać w tyle, będziecie się wzajemnie kontrolować, dopingować, nie pozwolicie sobie na "uciekanie myślami" od nauki. Możecie wystawiać sobie umowne oceny. Nauka może polegać zarówno na przepytywaniu się ze słówek, jak i na rozmowach w określonym języku.

7. Koresponduj w języku, którego chcesz się nauczyć. Kiedyś było to trudniejsze. Teraz masz przecież internet! Wysyłaj e-maile, albo wchodź na strony dyskusyjne.

Wszyscy, przedstawiający nam swoje sposoby podkreślają - nie skorzystasz nic z powyższych sposobów, jeśli nie będziesz systematyczny. Nie pomogą nagłe zrywy i nauka kilkudziesięciu słówek dziennie, jeśli takich dni będzie niewiele, albo będą rzadkie. Przyswojone w ten sposób wiadomości szybko "ulecą" z głowy. Nauka słówek to przede wszystkim systematyczność i wytrwałość w dążeniu do celu. Powodzenia!

Autor: Jakub Kucharski




System powtórek



Bardzo często, mając do opanowania dużo materiału np. na egzamin z całego działu, popełniamy typowy błąd. Nie powtarzamy tego, czego się uczymy. Jak często powtarzać zapamiętany materiał? Jak utrwalać słówka z języków obcych?


Bardzo często, mając do opanowania dużo materiału na klasówkę semestralną lub egzamin z całego działu, popełniamy typowy błąd ucznia, nie potrafiącego się uczyć. Nie powtarzamy tego, czego się uczymy. Uważamy, że wystarczy coś raz przeczytać lub zajrzeć do książki, aby zapamiętać. Nic bardziej mylnego.
Aby nasz mózg mógł efektywnie zapamiętywać, musi tworzyć powiązania właśnie wkuwanych wiadomości z innymi, już znanymi. Im więcej wiedzy posiadamy, tym łatwiej nowe informacje się ze sobą łączą. Im częściej mózg te powiązania tworzy, tym silniejsze się one stają i rzadziej trzeba powtarzać. Ale nie znaczy to, że należy powtarzać jak najczęściej. Łatwo bowiem wyobrazić sobie sytuację, gdy po zgromadzeniu pewnej ilości wiedzy, aby nic z niej nie utracić, musielibyśmy cały czas poświęcać na powtarzanie. A gdzie czas na naukę nowych rzeczy?
Na szczęście taki ponury scenariusz nam nie grozi. Jak często należy powtarzać ilustruje poniższa tabelka:

Nr powtórki
1
2
3
4
5
6
7
8
9
Odstęp między powtórkami
5 min
1 godz
1 dzień
4 dni
7 dni
12 dni
20 dni
1 mies.
3 mies.

Jak łatwo zauważyć, pierwsza powtórka powinna się odbyć ok. 5 minut po nauce, druga 1 godzinę po pierwszej powtórce, trzecia 1 dzień po poprzedniej itd. Istotnym zabiegiem jest powtarzanie podczas każdej powtórki co najmniej przez 5 min. Jest to związane z pewną właściwością mózgu. Ale w to nie będziemy się wdawać, bo zapewne teraz powinniście coś powtarzać.
Na zakończenie tabelka do powtarzania słówek obcych.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
Nr.
Data
Błędy
doll
lalka
-
-
-
+
+
+
-
+
+
+
-
table
stoł


W kolumnie 'słówko', wpisujemy wyraz, lub zwrot, którego mamy się nauczyć. Najlepiej uczyć się po kilka słówek dziennie. W kolumnie 'powtórki' zaznaczamy, czy za 1 powtórzeniem pamiętaliśmy, czy za drugim pamiętaliśmy itd. Aby się kontrolować, wpisujemy czas powtarzania i ile razy nie mogliśmy sobie przypomnieć - będzie to dla nas znak że nad tym słówkiem powinniście popracować dłużej
Autor: Pepenix




Metody i techniki motywacji


Powinieneś sie uczyć, ale nie możesz się zmusić. Co byś nie zrobił... to nic się nie chce. To brak motywacji. Aby lepiej dowiedzieć się, jak ją obudzić, trzeba ją zrozumieć. Dopiero potem


Są takie dni, gdy za oknem szaruga lub śnieg w środku wiosny, a nas zamiast chęci do nauki ogarnia senność i zniechęcenie. Niektórzy zmuszają się do nauki, ale w takie dni nie mogą się skoncentrować i w efekcie wchodzi im do głowy mniej niż powinno. Inni bardziej przezorni i nauczeni doświadczeniem, rzucają książkę w kąt i zajmują się czymś mniej angażującym umysłowo. Wy zapewne też mieliście takie sytuacje, gdy nic Wam się nie chciało, czy to z powodu warunków zewnętrznych czy też wewnętrznych. Taka sytuacja wewnętrznego braku chęci zwana jest popularnie brakiem motywacji. Aby lepiej dowiedzieć się, jak ją podnieść bądź wzmocnić, najpierw trzeba wiedzieć, czym jest motywacja i na jakich mechanizmach się opiera. Dopiero potem można z takich informacji wyciągnąć wnioski i ułożyć praktycze porady. Tak więc zaczniemy od definicji.

Najprostrze wyjaśnienie, czym jest motywacja, sprowadza się do równania: Cel + emocja. Analizując je można m. in. dojść do dwóch wniosków:

- im większe emocje tym większy efekt
- im większy cel tym większy efekt

Nic bardziej błędnego. Dlaczego? Wydawałoby się, że wystarczy czegoś bardzo mocno pragnąć, żeby to osiągnąć. Ale wbrew pozorom, nie jest to takie proste. Im bardziej nam na czymś zależy, tym bardziej skupiamy się na wzbierających w nas emocjach zamiast na nauce. Trudniej nam się skoncentrować, źle nam się myśli i gorzej zapamiętuje. Efekty nauki pod taką presją są mizerne. Z kolei zbyt małe emocje powodują spadek zainteresowania, a tym samym koncentracji i w końcu porzucenie nauki. Po prostu nic nam się nie chce. Wniosek z tego taki, że skoro ani słabe ani silne emocje nie pomagają to najlepszym wspomagaczem nauki są... emocje, ale w umiarkowanej ilości.
Z wyborem celów jest podobnie. Stawiając sobie zbyt wygórowane wymagania, skazujemy się na porażkę i szybkie zniechęcenie. Zapewne w waszej szkolnej karierze trafił się nauczyciel wymagający zbyt wiele, co oczywiście po paru niepowodzeniach w postaci pał czy dwój w dzienniku, skończyło się totalnym brakiem zainteresowania tym przedmiotem, być może nawet do końca Waszej edukacji. Z drugiej strony, zbyt łatwe zadania szybko utwierdzają was w mniemaniu, że wszystko już umiecie i nuda odciąga was od dalszego pogłebiania wiedzy. Dlatego tak ważne jest stawianie sobie realistycznych, niewygórowanych celów, co prawda na górnej ale realistycznej granicy naszych możliwości.

Często uczymy się, aby osiągnąć jakiś cel. Zdać sprawdzian, przejść na następny rok, zaliczyć maturę czy egzamin. Lecz tak naprawdę o wiele częściej, choć jest to rzadko uświadamiane, nauka jest tylko środkiem do osiągnięcia celu, którym jest osiągnięcie nagrody lub uniknięcie kary. Naszą nagrodą za włożony trud może być podziw rówieśników, uznanie nauczycieli, pochwała rodziców, dorównanie najlepszym, wywołanie zazdrości u prymusów, dyplom, pieniądze, awans, przynależność do elity lub perspektywy na przyszłość. Oczywiście dla wielu jest to ogromna motywacja, w której osiągnięcie celu daje dużą satysfakcję, ale ograniczenie się do tej zewnętrznej motywacji na długo nam nie wystarczy. Nie ma sensu uzależniać się tak bardzo od ocen zewnętrznych. Chyba nie chcecie być niewolnikami waszego otoczenia.

Jest też motywacja wewnętrzna taka jak ciekawość, zainteresowanie, chęć rozwiązania problemu. Taka motywacja jest szczególnie potrzebna, bo nie powoduje efektu nadmiernych emocji, opisanego wyżej. Taki rodzaj motywacji rozwijany jest na zasadzie "im dalej w las, tym więcej drzew" - po pobieżnym poznaniu jakiegoś tematu, zaczyna działać w nas ciekawość otaczającego nas świata, zupełnie jak u małych dzieci. Dzięki temu większe wgłębienie się w temat powoduje powiększenie się naszych kompetencji a to z kolei wzbudza w nas sympatię do poznawanego przedmiotu i w dalszej kolejności jeszcze większe zainteresowanie. Jak nie trudno zauważyć, powstaje coś w rodzaju umysłowego perpetum moblie, czego w wypadku motywacji zewnętrznej nie można stgierdzić. System wewnętrznych nagród nigdy się nie wyczerpuje w przeciwieństgie do systemu nagród zewnętrznych którego "paliwo" szybko wysycha.

Zatem jak przemienić motywację zewnętrzną na wewnętrzną? Jak zamienić "muszę się nauczyć tego nudnego tekstu" na "chcę i przede wszytkim mogę"? Oczywiste jest, że przymus powoduje bunt i przekorę, natomiast powtarzanie sobie zdań podkreślających swoje mocne strony, sprzyja uwierzeniu we własne możliwości i dzięki temu lepsze samopoczucie, które z kolei zwiększając naszą wiarę w możliwość kontrolowania sytuacji, daje nam chęci do dalszej nauki. Warto zatem wywoływać w sobie mobilizujące do nauki emocje i pozytywną motywację, najlepiej wewnętrzną, ale jeśli nie uda nam się wzbudzić zainteresowania, na początek wystarczy ta zewnętrzna. Potem wszytko potoczy się według opisanego mechanizmu.


Autor: Pepenix





Ćwiczenia motywacji



Ćwiczenia motywacji
Jeżeli my Ci nie pomożemy, to już chyba nikt


I. Motywacja wewnętrzna.

Wypisz trzy powody dla których chcesz się uczyć:

(skup się na potrzebach, ciekawości, przyjemności)

1.

2.

3.

Powieś to na ścianie abyś o tym pamiętał.

Badania dowiodły, że:

- wkładasz więcej wysiłku

- szukasz różnych dróg do sukcesu

- jesteś bardziej wytrwały

- lepiej się uczysz

gdy jesteś zmotywowany wewnętrznie.

II. Motywacja zewnętrzna.

Wypisz trzy powody dla których ktoś inny chciałby abyś się tego uczył:

1.

2.

3.

Nie wieszaj tego na ścianie. Raczej odłóż to na bok lub schowaj nawet do szuflady.

Motywacja zewnętrzna to cele, wartości i zainteresowania innych i ich wpływ na twoją osobę. Uczysz się aby uniknąć kary lub dostać nagrodę lub kogoś zadowolić.

Zewnętrzna motywacja nie jest zła. Po prostu nie jest tak silna i efektywna jak wewnętrzna. W miarę możliwości trzymaj motywację wewnętrzną jako główną siłę napędową twojego działania.

III. Opis zadania.

Czy są jakieś zdania do wyuczenia? Rozdziały, myśli, umiejętności itp.

Jak dużo czasu na to poświęcisz? Godziny? Jaki będzie twój plan tygodniowy?

Czy są jacyś eksperci w tej dziedzinie do których masz dostęp? Nauczyciele, Bilbiotekarze itp. Jak poradzili sobie z tym inni?

Jakie są źródła informacji? Książki, podręczniki, strony www.

Jak będę sprawdzał postępy? Testy, sprawdziany, ocena grupy kolegów lub nauczyciela. Według przeczytanych stron, wykonanych zadań itp.

Jak często będę zapisywał postępy? Dziennie/tygodniowo/miesięcznie; po ukończeniu wyznaczonej wcześniej partii materiału?

Jakie są nagrody za postęp w nauce? Nagrody powinny być dopasowane do wysiłku jaki włożyliśmy w naukę.

Co powinienem zrobić w razie nie uzyskania zadowalających wyników?

Umieść te pytania i odpowiedzi na ścianie tak aby cały czas podczas nauki były widoczne.

IV. Kto będzie twoim mentorem.

Mentor będzie sprawdzał twój postęp.

- powinien być godny zaufania

- powinien rozumieć twoją motywację

- od czasu do czasu pytać jak ci idzie

- nie powinien testować twojej nauki

- zachęcać bez oceniania

- zasugerować sposoby ominięcia przeszkód

Zastanów jak będziesz się z nim spotykał? Jak często?(najlepiej osobiście)

Umieść jego inicjały na ścianie lub zapamiętaj.

V. Postępy.

W miarę nauki będziesz potrzebował jakichś znaczników postępu. Możesz je znaleźć odpowiadając sobie na pytania:

Jakie są etapy nauki? Czy można materiał podzielić na rozdziały, porcje i jakie ich jest rozplanowanie? Zastanów się dlaczego? Czy cele są krótko czy długo terminowe? Ustal wszystkie te sprawy tak szczegółowo jak tylko się da.

Jakich umiejętności nabywam podczas nauki?

Jakie wnioski mogę wyciągnąć z porażki? Czy będę musiał prześledzić moje kroki nauczania aby znaleźć alternatywne rozwiązanie czy też to co próbuję zrobić jest niemożliwe?

VI. Wnioski na przyszłość.

Ważne jest aby uświadomić sobie iż niepowodzenie w nauce i w ogóle dązeniu do celu nie jest równoznaczne z porażką. Sukces nie zawsze jest wyznaczany ilością zdobytej wiedzy. Nie wszyscy mogą być neurochirurgami, gwiazdami futbolu, hydraulikami czy mówcami. Ale możemy zauważyć, że niektóre zadania mogą być wykonane na inne sposoby: wynajęcie hydraulika czy po prostu użycie słownika a jednocześnie osiągnięcie tego samego celu.

Sukces w nauce jest także wyznaczany przez ocenę sposobu w jaki się usczysz i co po jego obserwacji możesz poprawić. Rozważ to i odpowiedz dla siebie na następujące pytania:

Czy temat był tak interesujący jak ci się na początku wydawało?

Jakie wewnętrzne motywacje zaspokoiłeś?

Czy metoda nauki którą wybrałeś byłą skuteczna?

Czy nauczyłeś się czegoś czego nie planowałeś się nauczyć?

Czy dokładny opis twojego zadania pomógł ci lepiej rozplanować czas i materiał?

Które z zewnętrznych motywacji popychały cię do działania? Jaką rolę pełniły w procesie nauki?

Autor: Pepenix


Kilka praktycznych rad...


...dla Wiecznie Zagonionych. Sesja? Egzamin? Brakuje czasu? Nie wiesz co robić? Jest kilka dobrych rad, które pomogą Ci w "przeżyciu".


1. Poszukaj artykułu dotyczącego zapamiętywania metodą Pokoju Rzymskiego. Jest ona najprostsza i na początku - w zupełności wystarczy. Opanujesz ją w 10 minut, a będziesz korzystać z niej przez całe życie.

2. Rozłóż pracę w czasie. Zrób grafik, w którym jasno sprecyzujesz terminy oraz materiał do poznania. Każdy upływający dzień będzie dla Ciebie sprawdzianem - jeśli wykonasz plan, niebezpiecznie zbliżysz się do oceny bardzo dobrej, czy zaliczenia...

3. Przejrzyj pobieżnie notatki. Jeśli byłeś na większości lekcji (wykładów), powinieneś sobie dość dużo przypomnieć. Nie staraj się jednak dokładnie powtarzać wszystkiego "słowo w słowo". Spróbuj raczej skojarzyć główne punkty, myśli, poruszane tematy. Wiedza "ogólna" da Ci szerokie pole do "manewru".

4. Nie ucz się po nocach. "Zarwanie nocy", nie jest najlepszym sposobem na jakąkolwiek formę nauki. Ryzykujesz przez to kumulowanie się zmęczenia, apatię, rozregulowanie organizmu. Będziesz bardziej podatny na stres oraz zauważysz, że "gubisz" fragmenty przyswajanego materiału.

5. Nie daj się zwieść środkom "stymulującym" (szczególnie tym zaliczanym przez prawo do grupy narkotyków). Skutki ich stosowania mogą być odwrotne do zamierzonych. Niektórzy studenci nie byli w stanie pojawić się na egzaminach po ich zażyciu - wciąż im się wydawało, że im to nie grozi... Niektórym na zmęczenie pomagają witaminy (z grupy B, C, Magnez, Wapń, Lecytyna). Ale najlepszym "środkiem dopingującym" jest spokojny sen i chęć zaliczenia...

6. Jeśli masz niedbałe pismo (coś o tym wiem) i trochę funduszy, staraj się kserować notatki (zeszyty). Zmarnujesz mniej czasu na próbę odszyfrowania własnych gryzmołów, który to czas będziesz mógł przeznaczyć na właściwą naukę. Poza tym, notatki kilku osób (zazwyczaj tych najpilniejszych;), pomogą Ci w uzupełnieniu wiedzy...

7. Rób ściągi! Dzięki poświeceniu czasu na ich przygotowanie, "poznasz" dany zakres materiału, oraz "przyzwyczaisz" do niego "rękę".

8. Jeśli możesz sobie na to pozwolić, dzień przed egzaminem nie ucz się (w końcu wszystko umiesz;), albo ucz się inaczej - duzo luźniej i swobodniej - rzuć okiem na książki, przejrzyj bardzo pobieżnie kartki, czy rozdział, ale nie wgłębiaj się w zawiłości materiału. Poświęć ten czas na odpoczynek. Idź na kawę, do kina, lub pospaceruj z przyjaciółmi. Spróbuj się zrelaksować...

9. Mimo wszystko, staraj uczyć się regularnie. Aby Ci w tym pomóc, zapraszam do częstszych odwiedzin w dziale SZYBKA NAUKA. Dowiesz się w jaki sposób i po co - uczyć się przyjemniej i efektywniej.

Póki co, życzę szczęścia i trzymam kciuki. Jeśli masz trochę czasu, zachęcam do przeczytania pozostałych artykułów. Jeśli jednak "czas Cię goni" - nie czekaj - bierz się do pracy! Ale następnym razem, przyjdź wcześniej... na pewno coś wspólnie zaradzimy...

Autor: Grzegorz Gałuszka




Dieta szybkouka

DIETA SZYBKOUKA - czyli co jeść i jakich zasad przestrzegać, żeby zostać idealnym "Szybkoukiem"?

Ostatnio gazety naukowe, wraz z postępem medycyny, ostrzegają nas przed skutkami niezdrowego trybu życia. Że jedzenie zbyt dużej ilości mięsa jest niezdrowe, a zbyt małej ilości owoców i warzyw... też jest niezdrowe. To co w końcu, młody uczący się człowiek powinien jeść? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna dla procesów zachodzących w naszym mózgu. Tak więc, postaram się jej udzielić, w postaci opisu najważniejszych przemian zachodzących w naszym umyśle i podstawowych wiadomości dotyczących mózgu. Te informacje powinny się dla Was stać pierwszym krokiem i podłożem do szybszej i efektywniejszej nauki.

Pomimo niewielkiej wagi mózgu (u osoby dorosłej stanowi on zaledwie 2% całkowitej wagi), zużywa on aż 20% energii wytwarzanej przez organizm. Dzieje się tak, ponieważ mózg ludzki bez przerwy przesyła pomiędzy komórkami nerwowymi ogromne ilości informacji. Odbywa się to za pomocą impulsów elektrycznych w obrębie samej komórki, a pomiędzy poszczególnymi komórkami w postaci chemicznej. Prawdę mówiąc, w tym momencie, w moim, a także i Waszym mózgu produkowany jest prąd o mocy ok. 25 W, co wystarcza do zasilenia małej żarówki. W tym momencie nasuwa się pytanie - skoro można porównać mózg ludzki do elektrowni, to skąd bierze się paliwo? Odpowiedz jest wam zapewne znana: z codziennych posiłków. Ale nie każdy wie, że nie jest to jedyny warunek, wystarczający do sprawnego funkcjonowania. Potrzebny jest także tlen. Dostarczamy go przez oddychanie i dlatego tak ważne przed i podczas nauki jest głębokie i miarowe oddychanie. Z tego samego powodu wszyscy na okrągło (a szczególnie pan WFista) powtarzają jak wielkie jest znaczenie ćwiczeń fizycznych nie tylko dla naszego ciała ale i dla umysłu - wzbogacają krew w tlen, która oczywiście dociera do mózgu. Aby jeszcze bardziej podkreślić rolę odpowiedniego dotlenienia powiem, że brak tlenu zabija szare komórki, które są jedynymi nie odradzalnymi komórkami organizmu. W chwili urodzenia, mamy najwięcej szarych komórek a w dalszym życiu mogą one jedynie zanikać. Odpowiednie dotlenienie zapewnia też długi niezmącony sen, podczas którego organizm osiąga stan naturalnego odprężenia. Więcej niż 72 godziny bez snu powoduje ogromne straty w naszym mózgu.

Przekaźniki chemiczne wspomniane wcześniej (zwane też neuroprzekaźnikami) odgrywają znaczącą rolę w procesach zapamiętywania. Naukowcy zajmujący się chorobą Alzheimera, w której głównym objawem jest spadek zdolności pamięciowych z powodu braku neuroprzekaźnika acetylocholiny odkryli, że dieta bogata w lecytynę w znaczącym stopniu poprawia pamięć. Bogatym jej źródłem są orzeszki ziemne, soja i kiełki pszenicy. Można także kupić w aptece tabletki z lecytyną.
Innym związkiem, o którego obecność w naszym organizmie należy zadbać, szczególnie że nie jesteśmy jej w stanie wyprodukować, jest kwas linolowy. Jego brak powoduje osłabienie koncentaracji, utratę pamięci, a nawet apatię i halucynaje. Aby się tego ustrzec, należy spożywać jedną łyżkę oleju kukurydzianego dziennie. Następnym związkiem jest żelazo. Jego niedobór prowadzi do spadku zdolności rozumowania, upośledza pamięć i zdolność uczenia się. Jedzcie duże ilości sałatek i zielonych warzyw.

Do przesyłania impulsów elektrycznych w mózgu, potrzebne jest działanie tzw. Pomp sodowo-potasowych. Potas znajduje się głównie w takich owocach jak banany, pomarańcze, morele, awokado, melony, nektarynki i brzoskwinie oraz w warzywach takich jak pomidory i ziemniaki a sód w większości pokarmów.

Proste porady dotyczące diety sprzyjającej nauce.
1. Twoje śniadanie powinno się składać z dużej ilości owoców.
Staraj się jeść codziennie pół banana (potas), pomarańcze lub kiwi (wit. C)
2. Do obiadu koniecznie zjadaj sałatkę z jak największej mieszanki świeżych warzyw.
3. Tłuszcze rybne i roślinne są niezastąpionym źródłem wspomnianego kwasu linolowego.
4. Dostarczaj poprzez ćwiczenia fizyczne lub przynajmniej codzienne spacery tlenu dla mózgu.
5. Pij duże ilości wody. Świeża woda pozwala zachować równowagę organizmowi w przeciwieństgie do kawy, herbaty i napojów gazowanych.

Autor: Pepenix



Jak powinno wyglądać miejsce Twojej nauki?



W procesie nauki ważny jest szereg czynników zewnętrznych, mających wpływ na efektywność nauki. Akademik, stancja, domowe zacisze - wszystkie te miejsca da się przerobić na dobre miejsce do nauki.


W procesie nauki ważny jest nie tylko sposób, w jaki to robimy, ale też wiele czynników zewnętrznych, które mają wpływ na szybkość przyswajania. Tym razem zajmiemy się więc organizacją miejsca nauki. Nieodpowiednie miejsce nauki, to po prostu strata czasu.

Poniższy tekst skomponowany jest w postaci krótkich rad, które powinny pozwolić Ci na udogodnienie i polepszenie efektywności nauki, niezależnie od tego czy jest to akademik, stancja czy też domowe zacisze.

TEMPERATURA - Zbyt wysoka temperatura panująca w miejscu nauki, połączona z dużą wilgotnością powoduje, iż mózg pracuje gorzej, a zdolność koncentracji na dłużej niż 20 min. (w porównaniu do przeciętnego czasu koncentracji ok 45 min.), to maksimum jakie możesz osiągnąć. Trudno się wtedy dziwić, że przedmiot nauki zaczyna się negatywnie kojarzyć. W takim wypadku zdejmij z siebie to i owo, przykręć kaloryfer lub w ostateczności uciekaj do czytelni czy biblioteki.

ŚWIEŻE POWIETRZE - oprócz glukozy jest niezbędne, jako paliwo dla komórek nerwowych. Brakuje nam go zazwyczaj w czasie zimy. Bojąc się mrozu, szczelnie zamykamy okna i nie pozwalamy mózgowi prawidłowo się dotleniać. Ale niestety, nawet w zimie musimy o tym pamiętać. Jeśli boisz się przeziębienia, to podczas przerwy w nauce po prostu uchyl okno i udaj się do innego pokoju. Gwarantujemy, że po powrocie Twoja efektywność wzrośnie co najmniej dwukrotnie.

WYGODNE UBRANIE - dobrze dobrane zwiększa komfort i nie rozprasza - nie myślimy, że coś nas uwiera czy ciśnie lub drapie. Należy nosić tkaniny naturalne bez domieszki syntetycznych, bo te nie przepuszczają powietrza. Aby umożliwić lepsze krążenie krwi, a wraz z nią dostęp tlenu do mózgu, trzeba wyeliminować wszelkie elementy uciskowe, jak opaski, gumki, itp.

BAŁAGAN - Ważne jest, szczególnie gdy uczysz się więcej niż jednego zagadnienia, abyś uprzątnął wszelki bałagan z miejsca nauki. Nic bardziej nie dekoncentruje jak to, że nagle musisz w stercie szpargałów odszukiwać potrzebnych materiałów, które według znanych praw Murphiego są na samym dole. Takie długie poszukiwanie potrzebnych na gwałt informacji może Cię niepotrzebnie zdenerwować i rozproszyć, a wtedy możesz zapomnieć o efektywnej nauce na co najmniej kilkanaście minut.

OŚWIETLENIE - powinno być w miarę możliwości naturalne, więc radzimy uczyć się w dzień. Z tego też powodu najlepiej, żeby biurko lub stół przy którym się uczysz, stało obok okna. Niestety, nie zawsze można uczyć się przy świetle naturalnym, tak więc pojawia się pytanie: ile lamp i gdzie je umieścić? Na pewno, oprócz górnego oświetlenia pokoju, pomocna okaże się mała lampka boczna, której światło powinno padać bezpośrednio na notatki lub książkę. Światło powinno znajdować się ZAWSZE z lewej strony (dla leworęcznych oczywiście odwrotnie). Pamiętaj też, żebyś nie MIESZAŁ światła sztucznego z naturalnym.

KOLORY - powinny być istotną częścią wystroju twojego miejsca nauki. Np. kolor czerwony lub pomarańczowy silnie mobilizują, więc elementy tego koloru powinny się znaleźć w Twoim pokoju jeżeli potrzebujesz aktywizacji. Niestety, ich wadą jest powodowanie szybkiego zmęczenia, więc dla uspokojenia i relaksu nie powinno zabraknąć rozmieszczonych elementów zielonych np. kwiatów, które działają kojąco na nasz wzrok. Poza tym, kwiaty nie tylko pochłaniają dwutlenek węgla, ale też niezwykle pozytywnie wpływają na samopoczucie.

BIURKO I KRZESŁO - Biurko powinno być na tyle duże, żeby mogło pomieścić Twoje materiały i książki. Jeżeli musisz, uprzątnij je z wszystkich niepotrzebnych w chwili nauki rzeczy. Wysokość biurka także odgrywa niebagatelną rolę. Biurko powinno być tak zgrane z krzesłem, abyś nie czuł potrzeby garbienia się. Dla dobrego oddychania i dotlenienia mózgu, niezmiernie ważny jest wyprostowany kręgosłup. Krzesło na którym siedzisz, nie może być za twarde - bo szybko się zmęczysz, ani za miękkie bo... uśniesz. Pod żadnym pozorem nie ucz się na leżąco - do odpowiedniego skupienia i koncentracji, potrzebne jest lekkie napięcie mięśni.

MUZYKA CZY CISZA? - niektórzy preferują jedno, inni drugie, ale tak naprawdę najlepszym przyjacielem koncentracji jest cisza. Ci którzy wolą słuchać muzyki powinni pamiętać, że nie powinna to być ich ulubiona, bo wtedy zaczną się koncentrować na jej słuchaniu. Tymczasem muzyka, którą słuchamy podczas nauki, powinna być raczej tłem i barierą dla dźwięków dochodzących z zewnątrz. Najlepiej nastawić jakąś jednostajną muzykę przypominającą szum drzew lub śpiew ptaków. Innym sposobem jest zastosowanie tzw. ""białego szumu" czyli nastawienie radia na całkowity szum, który po chwilowym słuchaniu całkowicie zniknie z pola naszej uwagi ale jednocześnie będzie znakomitą zaporą dźwiękoszczelną.


Autor: Pepenix


Wszystkie teksty pochodzą z Nauka.pl



Średnia: 4.2/5 Oceniony 55 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Jak dodać własny artykuł?
Komentarze
Martynam1094-05-2009 14:15
A ja słyszałam już wiele podobnych metod nauki ,a to w gazetach, a to od koleżanek ale żaden z nich wystarczająco mi nie pomógł. Po prostu moim zdaniem najważniejsze w nauce jest skupienie i chęć do nauki.

ania1301-01-2009 16:10
przykro mi ale te metody sie nie sprawdzaja

biedronka1831-01-2007 20:39
Rok temu miałam temat :„Czułość serca”. Na wybranych przykładach zaprezentuj różnorodność odmian liryki miłosnej, na maturze ustnej z języka polskiego.

Jeśli ktoś chce pomocy przy tym temacie to zostawiam kontakt :

biedronka_00@poczta.fm lub proszę napisać prywatną wiadomość

pozdrawiam

Mona16-12-2006 23:14
a mi to i tak nic nie daje :) musze przedewszystkim chciesz sie czegos nauczyc, ale fajne sa takie "poradniki" czesc pomyslow np z odpoczywaniem bardzo latwo wciela sie w zycie ;)



Slodka_idiotka17-02-2006 21:13
Witam wszystkich!:) Ja tam nie mam problemow z nauka...przynajmniej nie az tak duzych jak niektorzy:P przeczytam pare razy kawalek materialu i juz wszystko wiem:) najciekawsze jest to, ze mozna nauczyc sie trzech tematow z historii w niecałe 30 min:P

Dynamit12-07-2005 14:33
Polecam również książkę "Jak uczyć się szybko i skutecznie" Christiana Drapeau. Pomaga na 100 % (sam stosuję;)

Nieznany3-06-2005 16:41
mimo, że chodze do gimnazjum i nie mam tak wiele nauki jak ludzie z liceów to uwarzam, że ściągi nie są złą rzeczą i to właśnie one pomagaja w nauce;) W którymś z artykułów napisano, że wiele osób nie korzysta ze ściąg, ale samo ich zrobienie i trzymanie w kieszeni na sprawdzianie, likwiduje dyskomfort i stres. To jest coś w rodzaju notatki która pomaga ci zapamiętać rzeczy których nie umiesz...mi to czasami pomaga:)

irma00111-10-2004 19:44
Bardzo ważne jest też to, czy mamy pamięć wzrokową, czy też słuchową. Ja osobiście jestem wzrokowcem. Pomaga mi bardzo, wielokrotne przepisywanie danego materiołu do nauczenia się, co jest niestety czaso i pracochłonne.

Natomiast jeśli ktoś jest słuchowcem, idealne jest wielokrotne czytanie na głos tekstu (o ile ktoś nie ma wrednej siostrt, która ryczy "zamknij się", siedząc na drugim końcu pokoju...).

Nie wiem jak Wy, ale ja często na geografię muszę się nauczyć mapy np: Azji lub nie wiem... Ameryki. Mapy ogólnogeograficznej i jakby tego było mało - politycznej także. Wtedy najlepiej jest przepisać wszystkie rzeczy w następujący sposób

W przypadku Azji...

GÓRY
Himalaje
Ałt yn - tag
Hindukusz
Południowochińskie < BR>Ghaty
Czerskiego
Wierchojańskie
itd...

RZEKI
Huang He
Jensei
Amur
Syr - daria
Amu - daria
Xijang
Jangcy
Brahmaputr a
Emba
itd

PUSTYNIE
A łaszan
Taklan - maklan
Wlk. Słona
Rub Al Chali
itd

ITD ITP

PANSTWA
Rosja - Moskwa
Mongolia - Ułan Bator
Kazachstan - Astana
Indie - Delhi
Wietnam - Hanoi
Japonia - Tokyo
itd

Gdy już to wszystko (i wieciej...) wypiszemy na (kilkanastu) kartkach, patrząc na mapę zaczynamy czytać na głos nazwy (zaczynając od np: gór, poem rzeki) i tak klika (naście) razy to powtarzać. Potem państwa i stolice.
Kilka dni i już umiemy na piątkę ;), heh... ta szkoła...



myszka1314-05-2004 20:54
mam proźbe : możecie mi napisać co mam zrobić żeby nauczyć się zdań z niemieckiego ?? Normalnie to jest koszmar a nauczucielka : lepiej nie mówić

kasienka160213-04-2004 14:32
Jeśli chodzi o ściągi to za glowę się łapię jak widzę co ludzie wypisują. To trzeba pisać krótko, zwięźle i skrótami, a niektórzy to całe eseje robią.

sis_draz6-02-2004 15:55
A ja ucze się dopasowując podkład muzyczny np do wiersza. Tak mi łatwiej :) Ale wasze sposoby sa bardzo interesujace i mam nadzieje, ze testy kompetencji pójdą mi lepiej niz próbne :]. Re:5pect

Wujek Dobra Rada4-01-2004 02:29
Jaak nie moge sie dobrze czegos nauczyc to ucze sie najlatwiekszyh zeczy albo przynajmniej polowy materialu i robie do tego sciage ale pisze skrotami myslowymi szieki czemu pamietam co wtedy pisalem i tylko jak spojze na sciage a nie czytam to juz wiem.ale kazdy ma swoje sposoby.

Nieznany5-11-2003 00:55
w sumie to wszytsko co do tej pory stosowalam ladnie nazwali i ubrali w slowa ale... dobrze wiedziec ze sie wlasciwie ucze ;) Myslalam ze to tylko ja mam az tak pojebane skojarzenia ale jednak to normalne heh!

abakow26-10-2003 22:28
Co do nauki słuwe...identyczny artykul znajduje sie na stronie http://szybka.nauka.pl/ ale nic dziwnego, autor ten sam :-)

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...