Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Wszystkiego po trochu...

Autor: brunet93
Odsłony: 3407
Data: 1-07-2009

Zacznę od samego początku. W ogóle nie wiem, dlaczego to tutaj piszę, ale odczuwam chęć napisania o swoim życiu.

A więc tak: do 9. roku moje życie wydawało się piękne. Rodzice mieli plany, dużo czasu spędzaliśmy na wiosce, gdzie mieliśmy, i do dzisiaj mamy, dom. Pamiętam, jak bawiłem się z kuzynostwem i jak mama martwiła się, żeby mi się nic nie stało. Było naprawdę super. Ale w pewnym momencie okazało się, że moja mama jest bardzo chora. Minęło kilka lat, gdy walczyła z chorobą. Niestety umarła.

I tak wtedy momentalnie wszystko się zmieniło. Mieszkałem wtedy trochę u cioci na wsi, bo ojciec, hmm... przez kilka lat musiał sobie wszystko poukładać. Oczywiście dopiero teraz wiem, że nic nie robił, tylko...

Po kilu latach wróciłem do swojego domu do miasta. Nie było łatwo, uwierzcie mi Gdy miałem 12 lat, a może 13, sam już nie wiem, wpadła mi w rękę pewna książka. „Pamiętnik Narkomanki”. Gdy przeczytałem tę książkę, można powiedzieć, że momentalnie wpadłem w nałóg palenia papierosów i dość często próbowałem alkoholu. Zaczęły się też dyskoteki. W wieku 13 lat śmigałem na dyskoteki i teraz wiem, że to był błąd.

Strasznie spodobało mi się czytanie książek o tematyce narkotykowej lub problemach rodzinnych, które sam miałem. Gdy przeczytałem jedną z nich, pierwszy raz miałem do czynienia z białym proszkiem, na który niektórzy wołają „wład”, a inni mówią „biała dama”. Pierwszy mój raz był super. Nigdy wcześniej tak się nie czułem. Mogłem wtedy wszystko. Pamiętam, że szliśmy wtedy z kumplem jakieś 5 km, a ja nie odczuwałem żadnego zmęczenia, a na koniec wypiłem chyba z pół litra wódki i nawet nie byłem pijany. Od tego czasu weekend w weekend byłem nafukany, przeżywałem lekkie urojenia, nie powiem, w postaci: „dzwoni telefon, ktoś puka do drzwi”, ale nic więcej.

I tak osiągam poziom 15. (15 lat) i postanawiam, że nigdy więcej białego proszku. No ale niestety jak nie biała dama, to zielone i tak się zaczęło – lufka, lufka, butla, butla, sreberko...

Jarałem, zaliczałem zgony, rzygałem, śmiałem się, wszystko to mi się podobało... Lecz to też szybko mi się znudziło, bo po pierwsze wkurzało mnie że mnie przycinają, bo jestem młody, a po drugie wolałem sam palić, co innym się nie podobało.

I tak w pewnym okresie drugiej klasy gimnazjum kolega pokazał mi środek z apteki. Nazwa pewnie wam się kojarzy. „Acodin”. Tak, tak, właśnie te tabletki od razu mi się spodobały. To było coś, czego szukałem. Po pierwsze: tanie, po drugie: ciekawa faza, po trzecie: nie słyszałem, żeby ktoś umarł od tego.

No i tak się zaczęło. Acodin, Acodin, Acodin... Wiem o tym wszystko: jak działa, ile brać na pierwszy raz, jak sobie radzić, gdy chce się wymiotować, wszystko. Ale powiem wam coś. Nawet ta wiedza nie wystarczyła, bo przyszedł czas, gdy brałem tego zaskakujące ilości, i wiecie co? Rzygałem, normalnie nie mogłem tego powstrzymać.

Raz nawet wydawało mi się, że umieram, bo serducho mi tak nawalało i byłem lodowaty, ciężko mi się oddychało i ogólnie miałem wizje. Ale może to było spowodowane strachem? Tego nie wiem...

Nie wiem jak wy, ale ja lubię zapalić trawkę albo wypić. No lubię i tyle. Ale powiem wam jedno – mam dopiero 16 lat, a czasem wydaje mi się, jakbym był gościem z jakiegoś ośrodka do leczenia depresji. Tak... Mam napady smutku wspomnień i ogólnie...

Możecie się śmiać: „A, gówniarz, co on wie?”. Mnie to nie obchodzi. Nawet nie wiem, po co to napisałem. Może z nudów, a może po to, żeby nie czuć się tak koszmarnie, jak się czuję.
Pozdrawiam was i mówię szczerze: dajcie sobie z tym spokój, jeśli jeszcze macie szansę... Jeśli jeszcze macie szansę...


Średnia: 4.7/5 Oceniony 51 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Komentarze
isia99828-12-2009 23:14
Może zacznę tak: 'ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy'... .
(...)nikt z nas nie jest święty, każdy ma na sumieniu jakieś grzeszki. Jednak Ty tego bardzo żałujesz i to po prostu bije od Ciebie na kilometr, nie wiem, może się mylę, może tak naprawdę, piszesz to, ponieważ czujesz jakieś wewnętrzne ukojenie, a może szukasz rozgrzeszenia i przez napisanie artykułu i opisanie swej historii, wierzysz, że ludzie się dzięki Tobie zmienia...nie, nie twierdze, że tak właśnie jest, tylko ja po prostu, lubię się takich rzeczy domyślać:)
Mam nadzieje, że trzymasz jak najdalej od nałogu, bo to, że zacząłeś z nim walczyć jest połową sukcesu i w pewnym sensie zakopaniem głęboko w ziemi, tej smutnej, wręcz tragicznej przeszłości.


kamisia6638-12-2009 13:37
hyh rozumiem... mam a razcej mialam to samo;/ palilam i pilam.. skonczylam z piciem i ograniczylam do minimum palenie, ale zaczelam cpac

magge698-09-2009 21:00
historia polskich realiów. Polskiej młodzieży chcącej spróbowac wszystkiego.. rozumiem Cie doskonale, mam 17 lat w dodatku jestem dziewczyną, próbowałam wiele, zielone, alkohol to natura, nikotyna.. wiele. Jednak nigdy nie za wiele, wszystkie okazje to imprezy, nikt mnie nigdy do niczego nie zmusił, zawsze chciała,m spróbować wszystkiego, nie powiem nawet że żałuję, bo kiedyś bym żałowała że w młodości byłam melepetką jakąś. Jak jest dziś? ostatnie `coś` widziałam na oczy wieki temu, nie ciagnie mnie, potrafie żyć z baunsem, jak i chodzić do najlepszego liceum w mieście. Sztuka wyboru realiów? chyba coś takiego. W każdym razie, nie warto wpadac w to, znam ludzi mówiących "moge nie brać, nie jestem uzalezniony", inni widzą inaczej.

Powodzenia.

Yasmine182-09-2009 17:26
To smutne jak życie potrafi nas dotkliwie doświadczyć... :( Wiesz, nie jestem uzależniona nawet od porannego picia kawy ani od papierosów, więc trochę trudno mi się wczuć w Twoją rolę, ale Cię rozumiem. I bardzo ucieszył mnie Twój ostatni komentarz. Pozdrawiam i życzę powodzenia!!

brunet9315-08-2009 21:31
Może to niektórych ucieszy ale powiem wam że chyba mi się udało naprawdę już praktycznie nie zażywam nic może tylko Baku od czasu do czasu ogólnie lepiej się czuje;) myślę całkiem inaczej może przez te wakacje dorosłem nie wiem ale wydaje mi się że będzie dobrze POZDRAWIAM ;)

Vice_Versa6-08-2009 22:22
znam to, z tego co tu wymieniłeś próbowałam wszystkiego i jeszcze wiecej. Próbowałam ? pff. jeżeli to 'próba' to chyba trwa do chwili obecnej,czyli już długooo.
w 100% popieram ostatnie zdanie ! ludzie nie wciągajcie się w to bagno.. Ile by mi było lżej gdybym nigdy nie spróbowała tych tematów. A mam dopiero 17lat.
Ej kolego odezwij się na maila femmale@op.pl bo fajnie by było pogadać czasem. Napisałabym gg ale przypałowo trochę tak dla wszytskich :) pzdr

niusia-5-08-2009 12:04
Skąd ja to znam..

SamotnaBoInna11-07-2009 22:02
Nie masz ciekawego życia, ale nie jesteś jedyny z takimi problemami... Tutaj nie liczy się wiek i na pewno nie pomyślę o Tobie jak o jakimś zasranym gówniarzu, który nic nie wie o życiu... Musisz sobie jakoś poradzić, jesteś inteligentnym chłopakiem i nie zmarnuj tego... 3m się. Jakbyś kiedyś chciał pogadać to odezwij się na PW...

blondidevil939-07-2009 15:51
ja niemialam latwego zycia czesciej pale ziolo niz pije ale ze moi starsi pija jak niema zielska siegam se wieczorem po vode i pije..codziennie w sumie pale ziolo a ostatnio myslalam zeby wziasc cos mocniejszego..coz..zycie..heh:(

Paulisia146-07-2009 19:32
lubię książki tego typu, ale je tylko cytam bo są ciekawe i wciągają nic pozatym.
ciekawy art. Musisz sobie z tym poradzic... 3mam kciuki. pozdrawiam:*

A.C.4-07-2009 00:58
hmmm...co to można powiedzieć...wszystkie wybory są twoimi wyborami. Narkomanka123 ma racje, powinieneś poszukać wsparcia, może będzie łatwiej;) 3m sie:* powodzenia

Narkomanka1233-07-2009 11:08
Też mam 16 lat. I co z tego? niektórzy mają 13 a rozumu więcej niż niejeden 20-latek.
Musisz sobie poradzić z tym całym gównem jakie cie spotkało... Wiadomo wspomnienia bolą strasznie tez to przerabiam... Domyślam się jak ci ciężko. Byłam w podobnej sytuacji. Sama juz nie wiedziałam co mam robic dlatego codziennie byłam albo pijana albo naćpana. I wiesz co ci powiem... W końcu znalazłam kogoś kto mnie pokochał i pokazał jak można żyć inaczej. Pomógł mi sobie z tym wszystkim poradzić. Myślę że może kiedy znajdziesz sobie porządną dziewczyne która nie będzie tylko twoją dziewczyną ale też najlepszym przyjacielem będzie ci dużo łatwiej.

Pozdrawiam i życze szczęścia.

KroliczekPlayboya1-07-2009 22:47
Również czytam książki o takiej tematyce. Nigdy niczego nie próbowałam bo boje się, że już mi to zasmakuje i tak zostanie... alkohol piję ale mało, a palenie rzuciłam... Dasz sobie radę, bądź silny... potrzebujesz kogoś kto pomoże Ci to rzucić ! Napisz do mnie jeśli chcesz KroliczekPlayboya111@wp.pl

sowa131-07-2009 22:23
ja też czytam...pije mało;) od czasu do czasu...:):) nie lubie alkoholu ale pale:D

inna041-07-2009 14:42
ja tez lubię czytać książki o narkotykach, ale czytam je, bo są mocne i autentyczne.
Nie po to by, jak ty je brać.
Mi też często szybko wali serce, ale nie jestem lodowata.
Ci, którzy myślą, że młodzież w Twoim wieku nie wie, co to prawdziwe życie się mylą.
ja np. w wieku 16 lat czuję się wypalona i życie straciło dla mnie sens.
Ludziom, którzy czuja wypalenie zdarza się, jak mają 40 lat najczęściej.
Wszystko jest dla ludzi.
Ja np. piję piwo, co kilka miesięcy i nie jestem uzależniona.


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...