Nastała teraz moda na tzw. masturbację, czyli rzekomo bezpieczne i zdrowe zaspokajanie potrzeb seksualnych. Właśnie to zniszczyło moje życie.
Z początku zaczynało się to niewinnie - ot tak, w kąpieli, wpadłem na pomysł „zwalenia gruchy”. Wziąłem kąpiel i w gorącej wodzie zrobiłem to. Było fajnie Poczułem się nieziemsko. Jakbym odpłynął.
Zacząłem robić to coraz częściej - przy każdej kąpieli waliłem konia, nie wiedząc jeszcze, co mnie czeka. Zacząłem robić to nałogowo - tłumaczyłem sobie tym, że wszystko jest dobrze i to nawet zdrowe. Nałogowo to robiłem cały czas...
Minęło parę ładnych miesięcy i dopiero wtedy zacząłem rozmyślać nad swoimi postępkami. Zaczęło to działać mocno na mojej psychice i na ciele. Nie mogłem się skoncentrować. Nie był to może kompletny brak koncentracji, jednak nie obyło się bez walenia. Z czasem zacząłem obniżać sobie samoocenę, zaś jeżeli chodzi o dziewczyny... nie było u nas ciekawych w klasie. Jednak, póki nie zaspokoiłem się, nie patrzyłem na charakter. Cycki i dupa. Nic innego.
Co z ciałem? Otóż wyniki były fatalne. Najpierw zobaczyłem w Internecie coś o onanizowaniu, że penis pod wpływem ręki jest mocniej przyduszony, niż w pochwie kobiety, przez co efekty w łóżku mogą być fatalne. I sądzę, że jest w tym prawda, inaczej nie dostanę orgazmu, niż jak porządnie zduszę mój narząd rozrodczy.
Potem zaczęła się pojawiać infekcja penisa, coś jak małe kropki. Również czytałem o tym w Internecie - jest to efekt „robienia po swojemu”...
Praktycznie wszystko, co tu napisałem, jest aktualne do dzisiaj. Od nałogowego zaspokajania się, po infekcję na genitaliach.
Próbowałem to rzucić, jednak nie udało mi się. Wracałem, rzucałem na te pieprzone 2 dni...
Wiem, że już nic w sobie nie zmienię. Po prostu już tego się nie pozbędę.
Był taki czas, kiedy myślałem, że mogę coś w sobie zmienić. - R. Riedel.
Nie zależy mi na ocenie arta czy na dobrych opiniach za niego - chcę, by po prostu była to przestroga dla innych, żeby tego nie próbowali i nie ufali mediom, które i tak kłamią w wielu sprawach.
Dodaj komentarz
Komentarze
Też próbuje z tym walczyć...Naszczęście wyjeżdzam na wakacje,i nie będe o tym pamiętał! Możliwe, że juz się pozbęde tego ochydnego nawyku
mam jakieś kropki na penisie :((((((((((
od walenia gruchy
Może jeszcze z tego wyrośniesz..
Tylko potrzebna Ci silna wola, jak przy każdym uzależnieniu.
2 dni to za mało.
Trzymam kciuki
http://www.zdrowemiasto.pl/i/1/seksuolog /onanizm-uzaleznienie-od-masturbacji,86.ht ml
Takie coś znalazłem ; p