Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Samoocena

Autor: Nieznany
Odsłony: 16666
Data: 18-03-2005


Dzień dobry, mój kochany
Znajdź trochę czasu na to, by być szczęśliwym!
Jesteś cudem, który żyje,
Który rzeczywiście istnieje na ziemi.
Jesteś kimś jedynym, niepowtarzalnym,
nie można cię z nikim pomylić.
Czy wiesz o tym?
Dlaczego się nie zdumiewasz, nie podziwiasz,
nie cieszysz swym istnieniem
i istnieniem innych wokół ciebie?
Czy to tak oczywiste,
czy to nic nadzwyczajnego,
że żyjesz,
że możesz żyć,
że dano ci czas,
abyś śpiewał i tańczył,
czas, abyś był szczęśliwy? [...]


Phill Bosmans: Nie zapomnij o radości.
Pallotinum Warszawa 1990


Samoocena, samoakceptacja, wiara we własne siły.... na jakim poziomie u ciebie są te pojęcia? W jaki sposób myślisz o sobie? Jesteś zadowolony z tego co robisz? Lubisz siebie?


Myślenie o sobie może:
  • "dodawać nam skrzydeł",
  • ale może je też podcinać.

Może być naszym paliwem, które pomaga w realizacji planów, marzeń i zamierzonych celów, a może być także trucizną, bagażem, z powodu którego wszystko przychodzi nam z trudem, rzadko coś się udaje, a marzenia nie spełniają się nigdy. Badania dowodzą, że najczęściej myślimy o sobie źle. Wielu z nas nie przyznaje się do tego przed ludźmi i przed sobą, nie mówimy otwarcie, że nie wierzymy w swoje możliwości. Czym to jest spowodowane? Myślę, że tym, iż nie mamy zwyczaju chwalenia innych, a co dopiero mówić o sobie. Jesteśmy przekonani, że dobrze mówią o sobie tylko ludzie zapatrzeni w siebie i egoistyczni. To mity i stereotypy, z którymi trzeba walczyć. Nie można mieć zbyt wysokiego poczucia własnej wartości. Pochłonięcie samym sobą bierze się z niedostatku poczucia własnej wartości. Jesteśmy przesiąknięci nawykami krytykowania, wytykania błędów i niedostatków. Rzadko dostrzegamy korzystne cechy i otwarcie wyrażamy pozytywne opinie o drugim człowieku. Tak naprawdę każdy z nas potrzebuje dobrego słowa, uznania ze strony innych, poczucia aprobaty. Potrzebujemy tego jak tlenu, więc dlaczego konsekwentnie odmawiamy tego sobie i innym?

Nasze kontakty z ludźmi opierają się na poznaniu ich oraz na zaakceptowaniu ich mniejszych lub większych wad, tylko jak poznawać i akceptować innych skoro nie rozumiemy i nie akceptujemy samych siebie? Należy koncentrować się raczej na zaletach ponieważ wady nie trudno znaleźć, one same wychodzą na powierzchnie... Znajdowanie zalet, zawłaszcza w samym sobie, to sztuka, której powinniśmy się nauczyć. Myślę, że ulepszanie kontaktów z innymi należy rozpocząć od zastanowienia się nad sobą.
Każdy z nas tworzy swój własny obraz u jednych będzie on kolorowy, a u innych bardziej szary. Ale pomimo tego, że jest on bardzo skomplikowany można wyróżnić w nim kilka obszarów:
  • powierzchowność (wygląd zewnętrzny, ciało)
  • intelekt (inteligencja, mądrość, zdolności)
  • osobowość (kwalifikacje moralne, dobroć, uczciwość)
  • ja-inni (jaką jesteś kobietą, jakim jesteś mężczyzną, nasze kontakty z innymi).

Gdy człowiek absolutnie odrzuca jakąś cząstkę siebie to fakt ten musi działać na całość. Ludzie o niskiej samoocenie czy negatywnym obrazie własnej osoby nie lubią siebie, nie mają do siebie zaufania, kiedy zabierają się do zrobienia czegoś albo kontaktują się z innymi brakuje im pewności. Ludzie z dobrym stosunkiem do siebie są tolerancyjni i ta tolerancja obejmuje również ich samych. POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI (samouznanie) jest indywidualną oceną, werdyktem fałszywym lub prawdziwym, który decyduje o tym, co czujesz i myślisz na temat swojego prawa do istnienia na świecie i do wyrażania, bez obaw, swojej osobowości. Podstawową definicją poczucia własnej wartości jest wiara w skuteczność własnego umysłu, w umiejętność myślenia, uczenia się, dokonywania własnych wyborów, podejmowania właściwych decyzji oraz radzenia sobie ze zmianami. Niskie poczucie własnej wartości powoduje albo wycofywanie się albo walkę, jeżeli wydarzy się coś niedobrego. Niskie poczucie własnej wartości może dać napęd do stania się kimś, może też spowodować wycofanie się i rezygnację, albo sprawić, że osoba będzie miała ochotę zniknąć. Może doprowadzić do przemocy, śmieszności lub smutku, do depresji i samobójstwa, jeżeli nie jesteśmy wystarczająco ostrożni.
Najczęściej mamy skłonność do przypisywania sobie odpowiedzialności za wydarzenia pozytywne i odsuwania jej od siebie w przypadku zdarzeń negatywnych. Pozwala to zachować dobre samopoczucie, uodparnia na negatywne skutki stresu, podnosi poziom zadowolenia z siebie, wzmacnia dumę z sukcesów. Niektórzy jednak (zazwyczaj osoby z niskim poczuciem własnej wartości) skłonni są doszukiwać się przyczyn niepowodzeń w sobie, w dodatku w cechach niezmiennych i ogólnych, np. w braku zdolności. Samoocena i system wartości wpływają na poczucie szczęścia i zadowolenia z życia. Według filozofów i psychologów nie rzeczy same w sobie martwią nas lub cieszą, ale to, jak je postrzegamy. Szczęście zależy od tego w jaki sposób patrzymy na otaczający nas świat. Na przykład poczucie humoru może osłabiać stres, a nadwrażliwość na krytykę zmniejsza poczucie zadowolenia
Wiele razy słyszę "Nic nie umiem..", "To nic wielkiego, każdy tak potrafi...", "To mi się nie uda..." Już mam dość tego ciągłego zaprzeczania swoim umiejętnościom!!! Te zdania wypowiadane są odruchowo, bez zastanowienia jakiej sprawy dotyczą, tylko dlatego, że ktoś jest przyzwyczajony do takiego myślenia o sobie... Wrrr... aż mnie krew zalewa jak to słyszę!!! W poprawieniu samooceny i zauważeniu ile tak naprawdę robimy dobrze, pomoże cotygodniowy "rachunek sumienia". Wystarczy kartka papieru, długopis i trochę chęci... Okaże się wtedy, że z "nic nie zrobiłem..." wyrośnie "w tym tygodniu napisałem, powiedziałem, dokonałem..." Czyli nie jesteśmy tacy najgorsi, wręcz przeciwnie, okaże się, załatwiliśmy masę rzeczy!!! Ale to takie oczywiste, że nawet nie przyszło nam do głowy się z tego ucieszyć. I właśnie wiele rzeczy, które robimy wydaje nam się oczywiste. Wydaje nam się, że wszyscy tak mogą, wszyscy tacy są. Jednak jeśli przyjrzymy się dokładnie uświadomimy sobie, że nie wszyscy mogą np. chodzić, powiecie taka banalna rzecz ale zobaczcie ile jest osób, którym nie jest dane granie w piłkę czy zwyczajne chodzenie. Mogę wymieniać tutaj wiele podobnych przykładów ale przecież nie o to chodzi... chciałam wam tylko uświadomić, że nie zauważacie pozytywnych stron tego jacy jesteście i czego możecie dokonać. Z drugiej strony myślimy, że wszyscy mogą coś robić jednak tego nie robią... Dokonują wyborów i decydują o sobie ty zdecydowałeś np. że trenując koszykówkę nie będziesz palił, powiesz "nic wielkiego, wszyscy tak mogą" zgadzam się, mogą wszyscy ale czy decydują się na coś takiego? Nie zawsze bo albo nie maja odwagi stać się innymi niż wszyscy, albo po prostu uważają, iż nie warto się męczyć lub poświęcać dla takiej (ich zdaniem) nieistotnej sprawy....

W jaki sposób odzyskać poczucie własnej wartości?
Aby podnieść swoją leżącą samoocenę należy poznać siebie, zdawać sobie sprawę ze swoich mocnych jak i słabych stron i je doskonalić. Trzeba poznać wady i zalety swojej osoby oraz je zaakceptować i nabrać szacunku. Szacunek do samego siebie pochodzi ze znajomości własnej osoby. Wtedy wiem, czy postępuję uczciwie z innymi ludźmi, z sobą samym, czy też jestem sztuczny. I jeżeli wiem o tym , że udaję, że żyję za jakąś fasadą, że jestem rzeczywiście nieprawdziwy, wtedy nie mogę mieć do siebie szacunku.
Wielu łapie się w pułapkę porównań. Porównywanie jest nieuniknione i prawdopodobnie nigdy się go nie pozbędziemy. Tworzymy samych siebie na podstawie informacji zwrotnej od innych ludzi, częścią tego zadania jest porównywanie. Niektórzy twierdzą, że każdy przymiotnik jakim siebie opisujemy jest skrytym porównaniem, jeśli np. mówimy "Jestem niska" kryje się w tym pytanie "niska w porównaniu z kim?" Odpowiedź zależy od tego, kto stanowi grupę odniesienia (czyli z kim porównujemy). Zmiana twojego poczucia własnej wartości może wystąpić przy zmianie szkoły lub miejsca zamieszkania; taki krok wiąże się ze zmianą grupy odniesienia i może mieć głęboki wpływ na twoją samoocenę. Powinniśmy pamiętać aby wybierać realne grupy odniesienia, nie porównywać się z modelami czy aktorami bo to nie ma najmniejszego sensu, przynosi tylko same smutki....

Zapoznaj się z kilkoma pomysłami podanymi poniżej, a realizując je być może polubisz siebie.
  • Zrób listę swoich mocnych stron, zalet, umiejętności i zdolności. Nie wstydź się- niech sprawi ci przyjemność świadomość, że jesteś dobry w tak wielu dziedzinach. (Musisz wypisać co najmniej 20 cech.)
  • Zrób coś dobrze-cokolwiek. Kiedy już to zrobiłeś, powiedz sobie, że zrobiłeś to dobrze i uznaj za sukces.
  • Ciesz się, że masz tyle lat ile masz. Czerp przyjemność z tego, że możesz robić to, czego nie mógłbyś robić, gdybyś był starszy lub młodszy.
  • Bądź aktywny fizycznie, regularnie biegaj, pływaj. Wstąp do jakiegoś klubu sportowego, gdzie możesz poprawić kondycję fizyczną. Zdziwisz się, ale kiedy będziesz sprawniejszy fizycznie, psychicznie również poczujesz się lepiej
  • Nie popadaj w rutynę. Nuda i rutyna są najgorszymi twoimi wrogami.
  • Wstawaj wcześnie, nawet jeśli miałeś złą noc.
  • Stosuj właściwą dietę, a będziesz czuł się dobrze i zdrowo, również pod względem psychicznym. Nadmiar ciężko strawionego jedzenia spowoduje, że będziesz ociężały, ospały i przygnębiony
  • Bądź przekonany, że to ty kierujesz swoim życiem, nie pozwól, by życie (lub ktokolwiek) pozostawiało cię w tyle. Pamiętaj, że ci, którzy chcą zwyciężyć, nie dają się wyprzedzać. Tylko ci, którzy zakładają przegraną zostają z tyłu.
  • Pracuj nad rozwiązaniem swoich problemów. Uświadom sobie, że odniesienie sukcesu zależy od ciebie i możesz wiele zrobić, jeśli uwierzysz w siebie.
  • Powołuj się na swoje prawa, np. zamiast myśleć "Zawsze muszę coś schrzanić" pomyśl "Mam prawo do popełniania błędów".
  • Powołuj się na swoje pozytywne doświadczenia, np. "Jestem niezdolny do matematyki" zmień na "Zdarzyło mi się dostawać bardzo dobre oceny ze sprawdzianów z matematyki."
  • Zmień przymiotniki, którymi się opisujesz, np. "Jestem słaby psychicznie." na "Jestem bardzo wrażliwy" lub "Jestem gruba." na "Mam apetyczne ciało."
  • Realistycznie oceniaj swój negatywny wynik, porażkę- spróbuj zastanowić się jak to naprawić, jak z tego wyjść, co zrobić aby znów nie popełnić tego samego błędu.


      Akceptuj i szanuj siebie takim jaki jesteś, szukaj pozytywnych cech. Ale również pamiętaj, że masz prawo do popełniania błędów i pomyłek.... Bądź dobry dla siebie, a twoja samoocena na pewno podskoczy w górę!!!!!!!!! Powodzenia....

      Autor: Sweetie

      Tekst pochodzi z www.netmore.prv.pl

Średnia: 3.7/5 Oceniony 27 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Jak dodać własny artykuł?
Komentarze
Ulkaa.5-04-2010 14:23


Ulkaa.8-03-2010 12:21
agateczka111 mam tak samo . zawsze coś jest źle . nie do pary . i wgl. mam złą samoocenę .! ale jedno zawsze przyznam jestem inna niż wszyscy . "Nikt nie jest idealny, ale idealnie się z tym czuję .!" ... ; )

agateczka11130-01-2010 20:26
a ja zawsze mam do siebie jakieś ale... ;[ zawsze źle i źle...

Kocham sam? siebie!20-08-2009 21:34
Popatrzcie na siebie z innej strony! nikt nie może byc idealny! Ja zawsze miałm niska samoocenę! I nigdy przez to nie mogłam zauwazyc w sobie walorów, które jednak mam! I stwierdziłam ze trzeba cos z tym zrobic! Udało sie! Gdy zrobiłam sobie kilka fot stwierdziłam, że naprawde nie mam sie czym martwic! Może nie którzy tweirdza, że ładna nie jestem, ale po cholere mam sie przejmowac tymi opiniami! Musicie codziennie próbowac zauwazyc w sobie te lepsze strony, stanąc przed lustrem i ppatrzec z namysłem, jakie walory w sobie macie! I próbowa do skutku! I myslec z nastawieniem... to mam lepsze od kogos i to lepsze od kogos! Nie mówei ze macie sie porównywac do kogoś! Powodzenia!

nastolatek17719-03-2009 18:22
mam 17 lat i też mam niską samoocene i bardzo mi z tym trudno :/ całe gimnazjum miałem wielkiego doła żyje w swoim świecie i jest mi z tym źle jaki jestem nie podoba mi sie wszystko we mnie :/
choć wiem że nie jest ze mną tak źle bo chociaż ucze sie i chodze do dobrej szkoły ale czepiam sie wszystkiego w sobie mam słomiany zapał do znajomości do wzięcia się za jakiś sport za coś cokolwiek :/
najgorsze jest to że mam niską samoocene małą pewność siebie a nic nie robie żeby to poprawić bo często sam sobie tłumacze że to sie zmieni samo że to przez to dorastanie mozg mi się zmienia i jak nabiore pewności to wtedy sie rusze z domu do ludzi :/ ale jak narazie jest coraz gorzej :/// pomużcie jakąś radą czym kolwiek

nikka419-02-2009 15:37
nie kazdy jest idealny:(:(

nikka420-01-2009 23:24
ehhhh ja tez sie czuje jak wy mam kompleksy na temat wygladu jestem chuda :( a chcialabym taka przecietna rozumiecie mnie??normalna sylwetka ,zgrabna,jak ja jestem chuda to az takich duzych bioder:( i wogole mi sie nie podoba w wygladzie nigdy nie miałam chlopaka a tak to codziennie jestem zdołowana;/;/

Barbie1510-01-2009 16:20
mam niską samoocene ! tnę się przez to ! choć jestem ładna zgrabna i mam średnie stopnie i 15 lat.... to nie umiem sobie radzić :((((

inga_xd26-12-2008 20:25
niski wzrost i ogromna niedowaga ;/ a tak poza tym to raczej nie jest tak źle xd.

on16615-11-2008 15:10
Wiec napisze tak 16 lat problemy w chacie(starzy traktuja jak gowno) w budzie(ocenki,nerwica nie moge sie na nauce skupic bo sie wszystkim przejmuje;/ )... tragicznie niska samoocena taka niska ze nawet nie jestem w stanie poszukac swoich dobrych stron bo odrazu pojawia sie mysl 'po huj i tak nic nie potrafie' i huj... przez ta samoocene jebane problemy z laskami, i jeszcze nizsza samoocena(choc panny pisza ze jestem ladny ja i tak uwazam ze nie) i takie zajebiste jest zycie czlowieka
z niska samoocena;/ nie potrafie sie nawet zebrac zeby z tym walczyc...eh;/

ktos i nikt27-08-2008 23:51
ja i moja samoocena tez wygladaja marnie... ;/
chodzi glownie o to, ze jestem gruba, glownie mi sie nie podobaja nogi i brzuch... ;/ :(

oraz ze ne widze rzeczy w ktorej jestem szczegolnie dobra, co umiem szczegoolnie robic;/

Iwo_H4-06-2008 23:08
Też zapraszam do rozmów on-line. Na stronie www.rozmowa.duszpasterz 5 dni w tygodniu od 20.00 dyżurują doradcy on-line (duchowni, teolodzy, jest też psycholog).
Aby wszystko było jasne uprzedzam - jest to strona z pomocą duszpasterską prowadzona przez Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce (to ten Kościół od Marcina Lutra).

Rozmawiamy nie tylko na tematy religijne - często pomagaty też poszukującym, zagubionym, zakompleksionym i ogólnie mającym rozmaite problemy nastolatkom.

Jeśli ktoś czuje się samotny, nie radzi sobie, to zapraszam - rozmowa naprawdę może pomóc! :)

ktos16921-05-2008 15:48
Ja też oferuję pomocną dłoń. Wiem jaki to problem, przechodziłem takie problemy... teraz jest prawie, tak jakbym chciał i jestem szczęśliwym człowiekiem, przynajmniej pod tym względem.

Mój e-mail to:

revived507@gmail.com

gadajace_jajko12-01-2008 20:56
Kochani, czytam o waszych problemach i czuje ,ze moge wam pomoc porada lub wsparciem.
Jezeli CHCIELIBYSCIE POROZMAWIAC , albo sie wyzalic, to wbijajcie do mnie:
7161345

gg
aganiesi a
POzdrawiam:P

Malowana20-10-2007 10:49
Myślę, że pomysł z solarium, nie jest najlepszy. Piszesz, że nie wyglądasz, jak chłopacy w Twoim wieku, ale to wszystko jeszcze się zmieni! No a fryzura... To już Twoich rodziców nie rozumiem. ;))

Bartosz253-09-2007 20:35
Siemka wszystkim! Mam 15 lat i również mam problem z samooceną :(. Ciągle wydaje mi się że coś jest nie tak z moim wyglądem... Nie mam żadnych wad ani kompleksów a ciągle mam wrażenie że jednak nie wyglądam tak jak powinien wyglądać chłopak w moim wieku. Nie mam pojęcia czemu tak jest... Chciałbym coś zmienić w swoim wyglądzie(zrobić sobie jakąś fajną fryzurkę, iść do solarium się opalić itd...) ale moi rodzice ... Kompletna klapa... Oni są tacy staroświeccy. Wogóle nie rozumieją moich potrzeb:(. Na solarium się nie zgadzają(a na fryzurę to już kompletnie!). Chcieliby żeby wszystko było tak jak oni chcą... Prosze poradźcie mi czy powinienem mimo to postawić na swoim czy być taki jaki jestem i dalej ciągle myśleć że coś jest nie tak ze mną? :( Prosze o opinie. Z góry wielkie dzięki za pomoc!

SmutnaBlondynQ13-05-2007 11:39
hej wam wszystkim:)maianowice moj problem polega na tym ze od 7 miesiecy jestem z chlopakiem moi rodzice z nim o wszystkim gadaja itd i jest ok a problem jest w tym ze jak ide do niego to oni sie na mnie patrza jakbym im nie wiem co zrobila w ogole ze mna nie gadaj itd ciagle sie przez to doluje jestem zagubiona mam wrazeie ze jestem dziwna odizolowana itd nie wiem czy os jest z mna czy z nimi?? czy im moj wiek przeszkadza czy co ja mam 17 la t a on 21?o co w tym wszystkim chodzi ??ja mam juz dosc czasem samje siebie przeez to czuje sie potem beznadziejna brzydka itd !!POmozcie mi jakos:(:(:

kajolka6-04-2007 15:50
ja bardzo czesto chodze zdolowana,przybita...i glownie nie przez wyglad,przez kompleksy( chociaz to czasami przez to tez)ale glownie przez rodzicow...ktorzy chyba maja mnie za nic...abo tylko tak mowia...dla nich jestem torche przeszkoda bo jestem za malo idealna.mam swoje zdanie,swoj swiat a oni chca we wszystko ingerowac...chca stowrzyc idealna laleczke kotra bedzie ich duma i chwala.zeby mogli sie mna pochwalic...ale jesli mi ktos mowi ze jestem glupia,nie ambitna,i wogole do niczego sie nie nadaje to mnie to wcale nie motywuje tylko dobija...co ja mam robic? jak mam na to reagowac...

diabe?ek1719897-02-2007 13:02
ale ludziska powinniscie sie cieszyc z zycia z tego czego macie z tego kim jestescie bardzo trafny artykul life is beautiful zycie jest piekne trzba tylko widziec pozytywy "Realistyczny optymizm - to być świadomym problemów, ale widzieć ich rozwiązanie; wiedzieć o trudnościach, ale wierzyć, że można je przezwycięzyć; widzieć negatywy sytuacji, ale podkreślać jej pozytywy; być narażonym na najgorsze, ale oczekiwać najlepszego, mieć powody do rozpaczy ale wybierać uśmiech. '' nie mozna sie tylko poddawac bo to nie sukces jest fajny tylko samo dazenie do niego i staranie sie o lepsze zycie to jest wartoscia czlowieka

pati_1615-01-2007 14:29
ja mam trochu nietypowe pytanie :) i w pewnym sensie.. mało pozowiązany z tym tematem ;) mam (rocznikowo) 16 lat... i zaledwie 154cm wzrostu... jeste ciekawa co mozna zrobic aby urosnać??? nie zebym teraz myslala o np. chormonach czy tez operacjach ale z ciekawosci jakie sa sposoby na "podwyższenie siebie" czy to teraz czy w tez w przyszlosci.. jakie sa wady i zalety i jak nazywaja sie te zabiegi... gdzie i kiedy jest mozliwosc ich przeprowadzenia itp. jesli ktos wie cos na ten temat bylabym bardzo wdzięczna za odpowiedź proszeee... : )

15michal7-01-2007 21:09
ja tez mam niska samoocene i malo ambicji:(:(i nawet nie ma mnie kto pocieszyc i przytulic:(:(:(

raorap1-01-2007 14:17
Ja mam zawsze doła :((
A tych mocnych stron to wogóle nie mam :(( Pozatym i tak wszystko robie zle beznadziejne to życie !!

Mona17-12-2006 21:01
jesli wydajemy obiektywne sady i opinie na nasz temat, nie jestesmy "id" albo "super ego" to zawsze bedzie oki!:) tylko sie niezalamywac ludziska!badzcie zuchy..

Karlik17-11-2006 21:46
Wiem i tak że mam więcej wad niż zalet wierzcie mi ja naprawde nie wiem co robić pomocy! GG do nieszcześnika:1632174

agus00723-09-2006 00:05
ja mam niską samoocenę, a chciałabym, żeby było inaczej... zdaję sobie sprawę, że nie jestem brzydka, ani tez głupia, wiem o tym, gdy tak spojrzę na to trzeźwym okiem. mimo to jednak ja zawsze potrafię sie dobić i widzę rzeczy, których nie ma, wymyślam sobie wady... wiem, że to głupie, ale dla mnie to straszne. nie wiem czemu jestem aż tak zakompleksiona, przecież jestem normalną, ładną, mądrą dziewczyną, wszyscy to mówią a ja i tak potrafie na siłę wymyślić sobie komplexy... chciałabym to zmienić ale nie dam rady... chyba nawet nie chcę spróbować... nie wiem jak..

alissa25-08-2006 22:24
Kumple mówią mi że mam strasznie nizką samoocenę. czy to źle? czy powinnam to zmienić?

Tuomas25-08-2005 01:49
kriss87

Ale zauważ że z psychologicznego punktu widzenia żaden problem nie jest błachy! Może ty masz problemy z jakimi innym ludziom żyłoby się o wiele lepiej i na odwrót. Weź to pod uwagę

chadaa-154-08-2005 21:25
Dzięki za te rady..:) a dobrych stron wyszło mi 22...:):)

kriss8722-06-2005 00:16
takiJEDENktos

chłopaku, jeśli tylko problemy z dziewczynami wpływają na twoją niską samoocenę to powiem ci, że u mnie to co u ciebie wynosi około 100% ze złego samopoczucia u mnie wynosi około 5-8%. życie nie kończy się na dziewczynach, zresztą z tego co napisałeś wynika, że nie masz problemu w nawiązywaniu z nimi kontaktu. zaprzyjaźnij się z kilkoma, spytaj ich co myślą o twoim wyglądzie, powiedz im co cię trapi, jestem pewny, że ich opinia podbuduje twoją opinię o sobie. zobacz ilu chłopaków z wieloma, że tak to nazwę "wadami" fizycznymi ( zaczerwienione policzki do tych "wad" na pewno nie należą... ) ma piękne dziewczyny, których pozazdroszczą najwspanialsi chłopacy.

życze, żeby chociaż jednej osobie pomógł ten artykuł. pozdro...

takiJEDENktos8-06-2005 17:19
nie przeczytalem artykulu ale przeczytam ale moge powiedziec tak.. ze moja samo ocena od malego byla zla poniewaz jak zaczynala sie era internetu hmm tak mniej wiecej od 99 roku to sobie zalozylem internet i umawialem sie z laskami z kafejek internetowych no i powiem wam ze co sie spotkalem to olewka pogadala i zero odzywu potem kiedys sie tym martwilem i wogule przejmowalem. Miedzy czasie poznawalem tez inne laski ale nie potrafile msie przemuc mam od malego takie cos ze non toper mam czerwone pliczki troszke mnei to szpeci zawsze sie tym przejmowalm i balem ze przesto nie mam dziewczyny i tak jest do tej pory nie spotykam sie z dziewczynami bo sie boje wogule jestem jakis dziwny!! mialem keidys nadwage ale zaczelem chodzic na silownie to zrzucilem niezbedne kg dosyc fajnei teraz wygladam ale te policzki wstydze sie i nie mam pewnosci siebie boje sie nadal a mam juz 19 lat :( nie wiem co mam zrobic a powiem wam jak trafialy mi sie fajne laski i jak juz cos tam wychodzilo to zawsze mowili ze przyjaciolmi zostaniemy ehh pech to pech ale zabijac sie nie bede jak kolezanka nisa deska wam i sorki ze moj post taki pogmatfany ale pisze co czuje i tak jakos wyszlo tak ze desx!!

nabita_fifka2-06-2005 21:35
Bardzo dobry art. Pozdro dla autora. Cenne informacje jak dla mnie :).

nisa9-05-2005 00:14
ocho ..moj psycholog chyba proboje mi poprawic samoocene..niedawno robil z moja pomocą liste moich zalet itd. i mam znajdywac cos dobrego w kardej zeczy ktorą robie..och..ale on jest tepy...ja chce sie zabic(on o tym nie wie) a on proboje podniesc moja samoocene..hehe palant!

Justine21-03-2005 17:48
Marza007 - i właśnie z tym trzeba sobie próbować radzić. W końcu to, co o nas myśli ktoś, zostaje głęboko w tyle i wychylamy się, kiedy mamy na to ochotę. :P

marza00721-03-2005 16:47
To wszystko pieknie brzmi..i wogóle wszystko super..tylko że... jeśli jesteś pewny siebie to zawsze znajdzie sie taka osoba która chce ci te "skrzydelka" nie tylko obciąć ale po prostu je zmiażczy..i w tym caly problem..polacy nie lubia jak ktoś się "wychyla"

Justine19-03-2005 07:22
Prayer_with_me, nie dostrzegasz w sobie żadnych pozytywów? To chyba tylko chwilowy dołek... :P

Prayer_why_me19-03-2005 00:16
a ja nie

Justine18-03-2005 23:26
Ja tam zawsze myślę o sobie pozytywnie ;)

ateistka18-03-2005 21:44
nice art


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...